Bielsko-żywieccy pielgrzymi wyruszyli na Jasną Górę

  • 6 sierpnia 2017, Mateusz Kierczak

W niedzielę, 6 sierpnia, z bazyliki mniejszej Nawiedzenia NMP w Hałcnowie, w drogę na Jasną Górę wyruszyły 1072 osoby 26. Pieszej Pielgrzymki Diecezji Bielsko-Żywieckiej. Hasłem tegorocznego pielgrzymowania są słowa papieża Franciszka, który apelował w czasie ŚDM w Krakowie: „Wstań z kanapy! Chodź z nami!”. Wraz z głównym przewodnikiem, ks. Damianem Korycińskim, pątników przez pierwsze kilometry poprowadził bp Piotr Greger.

Wczesnym rankiem pielgrzymi uczestniczyli w uroczystej Mszy św., której przewodniczył biskup pomocniczy diecezji bielsko-żywieckiej. Wielu wędrowców skorzystało też z sakramentu pokuty i pojednania.

W homilii hierarcha zachęcał, aby w czasie przemierzania kolejnych kilometrów pątniczego szlaku pamiętać w modlitwie o Ojczyźnie oraz, świętującej 25 lat istnienia, diecezji bielsko-żywieckiej. „Z tymi wszystkimi intencjami obecnymi w naszych sercach, zmierzamy do Tej, która od wieków jest skuteczną Wychowawczynią naszego narodu” – podkreślił. Nawiązując do przypadającego dziś liturgicznego święta Przemienienia Pańskiego mówca zwrócił uwagę, że Jezusowe Przemienienie na Górze Tabor to ważny moment w fazie publicznego nauczania Jezusa. „To jedno z pięciu wydarzeń, które papież Jan Paweł II włączył w treść religijnego rozważania” – zauważył, dodając, że dowodem na to jest czwarta tajemnica światła, wpisana w wielowiekową tradycję modlitwy różańcowej. „Misteria publicznego życia Jezusa to nie tylko fakty, w których Syn Boży czegoś dokonuje, ale to sytuacja, gdzie dokonuje się coś nowego w życiu samego Jezusa; coś, co wyznacza bieg Jego życia i wskazuje na sens Jego misji zbawczej. Do tych wydarzeń należy Jezusowe Przemienienie” – wyjaśnił biskup. Podkreślił również, że ewangeliczny opis wydarzenia z Góry Tabor akcentuje rolę słowa i wskazuje na jego znaczenie w prowadzonym dialogu.

Odwołując się do słów z Ewangelii św. Mateusza przytoczył treść rozmowy Mojżesza i Eliasza z Jezusem. „Obydwaj rozmówcy Mistrza z Nazaretu mają za sobą trudny czas duchowego oczyszczenia. Pierwszy doświadczył tego na górze Synaj, a drugi – podczas długiej wędrówki na górę Horeb. Ten dialog jest potwierdzeniem, że świat duchowy nie zna żadnych ograniczeń czasowych ani granic przestrzennych. W świecie Bożej obecności każdy pozostaje w łączności z każdym” – zaznaczył, dodając, że Mojżesz i Eliasz w pewnym momencie znikają ze sceny i Jezus zostaje sam. „To nie jest przypadek ani żadna forma ucieczki, ale celowy zabieg mający zwrócić uwagę, że od tej chwili obecność Mojżesza i Eliasza nie jest już potrzebna. Jezus ich zastępuje, to musi wystarczyć. On jest od tej pory jedynym Nauczycielem i Prawodawcą” – kontynuował, wyjaśniając, że w narracji Mateuszowej góra Przemienienia staje się drugą górą Synaj i jak każda góra w Biblii ma ona symbolikę miejsca uprzywilejowanego, w którym dokonuje się komunikacja misterium Bożego objawienia. „Na górze Tabor Jezus staje się słowem Bożego objawienia; On jest zarazem Torą, czyli nowym wymiarem Bożego Prawa” – podkreślił.

Biskup zwrócił uwagę, że w opisie Przemienienia słychać także Piotra wołającego do Jezusa: ‘Panie, dobrze, że tu jesteśmy; jeśli chcesz, postawię tu trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza’. „Piotr staje w centrum wydarzenia, wychodzi przed szereg. Chociaż ta jego propozycja wydaje się być uprzejma, to jednak jest wielce niestosowna. Bez żadnego pytania, bez niczyjej prośby, bez uzgadniania z kimkolwiek bierze inicjatywę w swoje ręce. Taka jest moja reakcja wobec tego, czego jestem uczestnikiem i świadkiem” – wyjaśnił, dodając, że nie było odpowiedzi ze strony Jezusa. „ Pan Jezus na to nie odpowiada, ale – jak zapisał Mateusz – gdy Piotr jeszcze mówił, na Jezusa oraz proroków i trzech apostołów nagle zstępuje z nieba obłok. Piotr milknie, a z nieba rozlega się głos: To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie. Taka jest odpowiedź Boga na Piotrowy pomysł, a także jego zapewnienie i gotowość budowania na ziemi. To jest zaproszenie Ojca do słuchania tego, co Bóg ma do powiedzenia. To jest fundamentalny wymiar drogi wiary, ponieważ w wydarzeniu Przemienienia uważne słuchanie Boga jest ważniejsze niż zachwyt czy kontemplacja Jezusowej chwały” – kontynuował, apelując, że to zawołanie               Ojca z wysokości niebios stanowi klucz do zrozumienia wydarzenia na górze Tabor. „Poprzez tajemnicę Jezusowego Przemienienia winniśmy odczytywać Boże wezwanie. Słuchajmy Go wtedy, kiedy przemawia do nas poprzez swoje słowo i kiedy przepowiada językiem różnych wydarzeń; także i wtedy, kiedy są one tragiczne i bolesne. To jest zawsze ta sama mowa, chociaż trudno jest to zauważyć; to jest zawsze ten sam język Bożej miłości” – nawoływał.

Biskup podkreślił, że wiara i miłość poszukują duchowego zachwytu, potrzebują też gorącego i odważnego porywu serca, które nie mogą jednak ograniczyć się tylko do wewnętrznego doświadczenia czy emocjonalnego zrywu. „Dopiero wtedy, gdy słucham Jezusa, kiedy wypełniam to, czego On naucza w Ewangelii, kiedy jestem posłuszny Bożym przykazaniom, wówczas ten zachwyt z góry Przemienienia prowadzi do przemiany mojego życia. Kto żyje w blasku miłości Chrystusa, odkrywa prawdziwą wielkość człowieka, nie godzi się na słabości i grzechy, lecz stara się zmienić swoje życie, by z niego samego promieniowało światło Chrystusa” – mówił, tłumacząc, że wejście na górę Przemienienia w praktyce oznacza usłyszenie wezwania do przemiany i nawrócenia. „Mamy bowiem świadomość, że często upadamy, jesteśmy niewierni, a tymczasem w blasku przemienionego Chrystusa lepiej widzimy, jak wiele brakuje nam do ideału i jak bardzo nie dorastamy do szczytów świętości” – mówił.

Kapłan, porównując czas pielgrzymowania do sceny Przemienienia, zaznaczył, że stanowi ona szczególne wezwanie. „Jeśli chcemy przeżyć głębiej i owocniej czas tych rekolekcji w drodze, jeśli pragniemy dokonać naszej wewnętrznej przemiany mocą łaski Bożej, trzeba, byśmy najpierw powtórzyli za apostołami: Panie, dobrze nam tu być. Dobrze, że jesteśmy chrześcijanami; dobrze, że żyjemy i dojrzewamy we wspólnocie Kościoła; dobrze, że jesteśmy dziś na liturgii, bo przecież Eucharystia jest naszym uczestnictwem w cudzie Twojego Przemienienia. Oto dziś moc Twojego słowa i blask chwały budzi w nas pragnienie własnej przemiany życia. Pozwoliliśmy się wprowadzić na Górę Tabor, aby na nowo odnowiła się nasza wiara oraz byśmy podjęli próbę odnowy swojego życia” – wołał, zwracając uwagę, że pielgrzymka szybko się zakończy, że trzeba będzie zejść z góry i powrócić do codziennego życia, a wtedy szara codzienność życia okaże się najlepszym sprawdzianem tego, co stało się na górze Przemienienia.

Główny przewodnik tegorocznych rekolekcji w drodze ks. Damian Koryciński, podkreślił, że w tym roku pielgrzymom na pątniczym szlaku przyświecają trzy motywy: 300 lat od koronacji obrazu Matki Bożej na Jasnej Górze, stulecie objawień Matki Bożej w Fatimie oraz 25-lecie powstania diecezji belsko-żywieckiej.

„W tym roku w pierwszej kolejności chcemy dziękować za 25 lat istnienia naszej diecezji. Nasz kościół lokalny przeżywa swój jubileusz, który pozwala nam spojrzeć na ziemię beskidzką, z której płynie ku niebu hymn uwielbienia – zauważył kapłan, dodając, że to właśnie patronowie diecezjalni wyznaczają kierunek kroczenia ku świętości. „Św. Maksymilian pokazuje nam, jak należy kochać Maryję. Ona w jakimś sensie wytycza drogę naszego powołania, prowadzi nas i umacnia na niej, byśmy się nie poddawali zwątpieniu, ale byli darem dla innych, tak jak wielki męczennik z Oświęcimia” – dodał, zachęcając, by wyruszając na pątniczy szlak stać się darem dla Maryi i podążać za nią na wzór św. Maksymiliana. „Chcemy również, jak św. Jan Sarkander zrozumieć wartość Eucharystii, która sprawiła, że ocalało miasto Holeszów; a my chcemy przez wartość sakramentu ocalić nasze życie, nasze serca i nasze rodziny przed atakiem nieprzyjaciela, jakim jest szatan” – apelował główny przewodnik, podkreślając, że to właśnie świadectwo wiary może sprawić, że ktoś inny przyłączy się i poczuje bliskość Boga. Dodał również, by na wzór św. Jana Kantego zgłębiać Bożą mądrość i kierować się nią na każdej drodze ziemskiego pielgrzymowania.

Idąc do Jasnogórskiej Pani pątnicy rozważać będą również temat jubileuszu 100. rocznicy objawień w Fatimie. To właśnie tam Maryja tak bardzo prosiła o modlitwę w intencji pokoju, za cały świat i o nawrócenie grzeszników. Nie zabraknie też czasu na przemyślenia związane z trwającym rokiem św. Brata Alberta. „Element ten ma pomóc nam w pogłębieniu wiary i otwarciu się na Boga, którego chcemy przyjąć, by później dzielić się Nim jak chlebem” –  zwrócił uwagę ks. Koryciński, dodając, że czwartego dnia pielgrzymki będzie możliwość poznać bliżej tego wielkiego świętego podczas spektaklu w parafii św. Antoniego z Padwy w Koziegłówkach.

Dla wszystkich pielgrzymów przygotowano także niespodziankę. Już drugiego dnia wieczorem w parafii Niepokalanego Serca NMP w Trzebini Sierszy odbędzie się koncert pt. „Wielbimy Cię Mamo i Tato!” w wykonaniu Chóru Gospel z Łękawicy & GodstepS.

Wśród uczestników pielgrzymki jest też trzydziestopięcioosobowa grupa Węgrów, którzy od kilku lat pielgrzymują z bielsko-żywieckimi pątnikami, a od trzech lat mają już stałą grupę pielgrzymkową. Jak podkreślają pielgrzymi z grupy ks. Krzysztofa Miklusiaka SDS, posługa ojców salwatorianów na węgierskiej ziemi, jak i czczeni przez Polaków święci wywodzący się z Węgier, bardzo zbliżają ich do polskiej tradycji i pobożności. W jednej z dziewięciu grup pielgrzymuje też młodzież z Katolickiego Ośrodka Wychowania i Resocjalizacji Młodzieży „NADZIEJA” z Bielska–Białej.

Legitymację pielgrzyma o numerze 1 oraz pielgrzymi znaczek otrzymał biskup pomocniczy diecezji bielsko-żywieckiej Piotr Greger. Wręczono mu też żywiecki kłobuk i ciupagę.

Były przewodnik i pomysłodawca Pieszej Pielgrzymki Diecezji Bielsko-Żywieckiej na Jasną Górę, ks. Józef Walusiak, otrzymał kwiaty oraz obraz Matki Boskiej Jasnogórskiej, jako podziękowanie za 25 lat trudu i doświadczenia w prowadzeniu pielgrzymów do stóp Maryi.

Równocześnie z 9 grupami pątników z Bielska-Białej w stronę Jasnej Góry wyruszyły grupy z innych części diecezji: po raz 31. z Andrychowa i 26. Z Cieszyna. 7 sierpnia pątniczy szlak rozpoczną pielgrzymi z Oświęcimia i Czechowic-Dziedzic. Wszystkie grupy połączą się rankiem 11 sierpnia i wspólnie, jako reprezentacja diecezji bielsko-żywieckiej licząca ok. 2,5 tys. pielgrzymów, wejdą na jasnogórskie błonia.

Kamilla Frysztacka