Bp Pindel: świętość życia oznacza jego bezwarunkową nienaruszalność

  • 9 kwietnia 2018, Robert Karp

„Z żadnego powodu nie można przerwać poczętego życia” – przypomniał bp Roman Pindel, który 9 kwietnia, w uroczystość Zwiastowania Pańskiego, przewodniczył Mszy św. w kościele św. Barbary w Czechowicach-Dziedzicach. Uroczysta liturgia połączona z deklaracją przyjęcia dziecka w akcie duchowej adopcji była najważniejszym punktem diecezjalnych obchodów Dnia Świętości Życia.

Bp Pindel w homilii zauważył, że Dzień Świętości życia powinien nam przypominać, że każde życie, od poczęcia do naturalnej śmierci, jest nienaruszalne. „Ono nie musi być moralnie święte, ale każde życie jest nie do ruszenia. To znaczy, że nie wolno go przerwać z żadnego powodu” – podkreślił biskup i powtórzył, że świętość życia jest niepodważalna i w żaden sposób nie można go wartościować, aby uzasadnić jego przerwanie.

„Nie wolno go wartościować ani ze względu na płeć, rasę czy stan zdrowia. Tego świętego, czyli nienaruszalnego życia nie można skrócić, niezależnie od tego, kim ten człowiek był albo jest, niezależnie od tego, jak dużo dokonał, jak bardzo był zasłużony, wielki, mądry, inteligentny, niezależnie od tego, jaki jest jego status społeczny czy moralny. Niezależnie od tego, ile trudów i kosztów trzeba ponieść, ilu ludzi zaangażować, aby utrzymać to życie” – kontynuował kaznodzieja i zachęcił, by pozytywne podejście do życia wzbogacić wiedzą o konkretnych działaniach ludzi zaangażowanych w obronę takiej wartości w Polsce i za granicą.

W tym kontekście biskup przywołał dobrze funkcjonującą w Polsce Krucjatę Modlitwy w Obronie Poczętych Dzieci. Wspomniał działające w wielu diecezjach Domy Samotnej Matki oraz Domy Matki i Dziecka, gdzie nacisk kładzie się na udzielanie pomocy kobiecie w trudnej sytuacji. Odwołał się do przykładu francuskiej Wspólnoty Błogosławieństw i jej dzieła „Matka Miłosierdzia”, polegającej m.in. na całodobowej modlitwie, połączonej z postem, w intencji młodej kobiety spodziewającej się dziecka. Przytoczył także przykład niemieckiego projektu Mose.

Biskup zwrócił uwagę, że jednym ze sposobów obrony życia jest dobrowolna, indywidualna adopcja duchowa bezimiennego dziecka poczętego. „Człowiek przez 9 miesięcy modli się i ofiarowuje to Bogu. To jego ofiara. Człowiek ten nie widzi dziecka, za które się modli, nawet nic o nim nie wie. Wszystko to powierzamy Bogu, który lepiej wie, jakie życie i w jaki sposób uratować” – dodał.

Podczas Mszy część osób podjęła po raz pierwszy lub odnowiła słowa przyrzeczenia modlitwy w ramach adopcji dzieci poczętych. W czasie tego ceremoniału podejmujący duchową adopcję trzymali w ręku zapalone od paschału świece. Biskup udzielił także indywidualnego błogosławieństwa kobietom oczekującym narodzin potomstwa.

Przed liturgią zebrani w czechowickiej świątyni wierni mogli wysłuchać świadectwa Małgorzaty Martyniak, mamy trojga dzieci, w tym 10-letniego Konstantego z zespołem Downa. Prezes stowarzyszenia „Wielkie Serce”, skupiającego rodziny dzieci z zespołem Downa, dzieliła się swym doświadczeniem matki dziecka niepełnosprawnego. Zachęcała jednocześnie do otwierania się na takie osoby, uśmiechania się do nich i pomagania im.

„Te dzieci specjalnej troski, szczególnie Pana Boga, są bardziej kochane. Dają dużo radości, choć trud wychowania jest ogromny. Razem z moim synem do naszego życia wszedł Pan Bóg. Wszedł z całą mocą i zmienił je zupełnie” – podkreśliła, opowiadając, jak obecność niepełnosprawnego dziecka umocniła więzy rodzinne. „To dziecko jest krzyżem i błogosławieństwem” – zaznaczyła. Przyznała też, że od syna uczy się, jak kochać i patrzeć na innych ludzi.

W przedsionku kościoła można było zobaczyć specjalną wystawę poświęconą dzieciom urodzonym z zespołem Downa.

Dzień Świętości Życia jest odpowiedzią na wezwanie Jana Pawła II. W encyklice „Evangelium vitae” napisał, że podstawowym jego celem jest „budzenie w sumieniach, w rodzinach, w Kościele i społeczeństwie świeckim wrażliwości na sens i wartość ludzkiego życia w każdym momencie i w każdej kondycji”.