Ks. dr Abdank-Kozubski o dziewiczym poczęciu i narodzeniu Jezusa Chrystusa

  • 19 kwietnia 2017, Robert Karp

„Biolog powie: niemożliwe; teolog: taka jest prawda wiary” – to jedna z konstatacji, jaką usłyszeć można było podczas katechezy dla dorosłych w bazylice w Bielsku-Białej Hałcnowie, którą 18 kwietnia poprowadził ks. dr Andrzej Abdank-Kozubski z Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Przedmiotem rozważań duchownego był kolejny dogmat z credo Kościoła: „Wierzę w Jezusa Chrystusa, który się począł z Ducha Świętego, narodził się z Maryi Panny”.

Duchowny, który jak sam przyznał czuje się bardziej filozofem niż teologiem, zaznaczył, że analizowany podczas wykładu dogmat, dotyczący prawdy o poczęciu się Jezusa z Ducha Świętego i narodzeniu się z Maryi Dziewicy, mówi – w odróżnieniu od dogmatu o Niepokalanym Poczęciu NMP – o tym, że Jezus Chrystus, Syn Boży począł się bez udziału mężczyzny i Matka Boża zachowała dziewictwo.

„Biolog powie: niemożliwe; teolog: taka jest prawda wiary. Czy to jest patowa sytuacja? Nie do końca. Po pierwsze, dlatego, że obie te nauki, jako biologia i teologia, się rozwijają. To, czego nie da się pogodzić na obecnym etapie ich rozwoju, niekoniecznie będzie niemożliwe za jakiś czas” – zauważył, przypominając, że jeszcze kilkadziesiąt lat temu teologowie głosili, iż przeszczep jakiegoś organu jest niedopuszczalny.

„A dziś Kościół do tego namawia. Teologia ewoluuje” – przekonywał katecheta z cieszyńskiego Liceum Katolickiego.

Duchowny wskazał, że poprzez ten dogmat teologowie chcą pokazać wyjątkowość Jezusa Chrystusa jako Syna Bożego. „To dziewicze narodzenie stawia Go jako kogoś wyjątkowego, niepowtarzalnego. Coś takiego miało miejsce tylko raz w historii całego wszechświata. Duch Święty pojawia się tu jako jedyna siła sprawcza, działająca przy poczęciu Jezusa” – wyjaśnił, przestrzegając, by na opowieść biblijną o tym wydarzeniu nie patrzyć jak na relację z faktu biologicznego.

„Biblia to nie podręcznik do biologii czy fizyki. Także to opowiadanie o narodzinach z Dziewicy Maryi to pewna interpretacja, mówiąca nie tylko o tym, że Jezus Chrystus jest kimś wyjątkowym, ale także o tym, że wraz z Nim Bóg czyni, nie tylko w moim życiu duchowym, lecz w ogóle w historii świata, nowy początek, coś radykalnie nowego, nową erę. Bóg staje się człowiekiem” – podkreślił prelegent.

Jak zauważył, rozpatrywana prawda o dziewiczym narodzeniu Syna Bożego mówi także o tym, że początku oraz znaczenia osoby i losu Jezusa Chrystusa nie da się objaśnić jedynie tylko na podstawie toku historii tego świata.

„Nie da się zrozumieć Jezusa Chrystusa jedynie w oparciu o swój własny rozum. Jako filozof powiem: nie da się zrozumieć Jezusa Chrystusa. Można jedynie za pomocą rozumu dojść do przekonania, że jakiś Bóg istnieje, że istnieje jakaś siła, umysł, która wszystkim kieruje. I koniec. Bez wiary nie da się zrozumieć, kim ten Bóg jest; że On jest Ojcem, który nas kocha; że jest Ojcem, który wydał swego Syna na śmierć dla naszego zbawienia; że krzyż jest drogą do zbawienia” – wytłumaczył.

„Człowiek wierzący może zrozumieć Pana Boga, i rozumie Go, dzięki także wierze” – dodał, zaznaczając, że rozważany dogmat jest chrystologiczny, a nie maryjny.

Zdaniem duchownego, prawda o dziewiczym poczęciu i narodzeniu Jezusa Chrystusa nie oznacza, że dziewictwo jest czymś lepszym i szlachetniejszym niż małżeństwo. „Dziewictwo jest pewnym powołaniem, pewną propozycją Pana Boga. Ale inne propozycje Boga są jej równe. Dziewictwo, celibat jest pewnym ułatwieniem w oddaniu się w pełni Panu Bogu” – zaznaczył, wskazując na zasadzie analogii, że miłość nie jest uczuciem, lecz pewną postawą. „Uczucie ułatwia miłość, ale nie jest jej istotą” – sprecyzował.

Ks. Abdank-Kozubski zaznaczył z kolei, że prawda o dziewiczym poczęciu i narodzeniu Jezusa Chrystusa nie oznacza także pogardy wobec ludzkiego ciała.

„To, że Matka Boża zachowała dziewictwo, to, że Pan Jezus narodził się z Maryi Panny, to w żadnym razie nie jest jakimś potępieniem cielesności, uznaniem tej sfery życia za coś, czego się należy wstydzić i upatrywać w tym jedynie drogi do upadku” – podkreślił, odsyłając do adhortacji papieża Franciszka „Amoris laetitia”.

Na koniec naukowiec powtórzył, że prawda o dziewiczym poczęciu i narodzeniu Jezusa Chrystusa jest tajemnicą i jako taka powinna budzić bardziej szacunek i pokorę, niż stawać się powodem do drwin lub nadmiernego roztrząsania. „Muszę być świadomym tego, że będą takie prawdy wiary, których nie uzasadnię, gdzie trzeba pozostać na poziomie wiary” – podsumował.

Po katechezie, jak zwykle, była możliwość zadawania pytań prowadzącemu. Spotkanie poprowadziła red. Miriam Abter-Korczyńska z radia „Anioł Beskidów”.

Wykład

Pytania i odpowiedzi