Ks. Sawa w bazylice: dzięki Bożemu miłosierdziu możemy wszystko zacząć jeszcze raz

  • 17 stycznia 2018, Robert Karp

„Wielu ludziom ciężko przyjąć, że Boże miłosierdzie może wypalić wszystko, że nie ma grzechu, którego Bóg nie mógłby odpuścić. Każdy jest do odpuszczenia!” – przekonywał misjonarz miłosierdzia, ks. dr Przemysław Sawa, bohater spotkania z cyklu „Katechezy w bazylice”. „Wierzę w grzechów odpuszczenie” – to tytuł artykułu Credo i jednocześnie kolejnej katechezy, którą 16 stycznia w hałcnowskiej bazylice wygłosił założyciel Szkoły Ewangelizacji Cyryl i Metody w Bielsku-Białej, wykładowca w Zakładzie Teologii Dogmatycznej na Wydziale Teologicznym UŚ w Katowicach.

Rozpoczynając od definicji grzechu przez skrótowe nakreślenie najważniejszych teologicznych ujęć tematu, kapłan skoncentrował się na ukazaniu piękna i błogosławieństwa, płynącego z sakramentu pokuty i pojednania. Przyznał jednocześnie, że w dzisiejszych czasach daje się zaobserwować kryzys, jeśli chodzi o sakrament pokuty.

„To jest związane z tym, czy człowiek uznaje jeszcze coś takiego jak grzech. Coraz bardziej widzimy dziś w świecie pewien zanik świadomości grzechu albo relatywizowanie wszystkiego, sprowadzanie na przykład do tego, co się czuje” – zaznaczył duchowny, zwracając uwagę na zjawisko subiektywizacji grzechu.

„Jeśli nie mamy poczucia grzechu, patrzymy na niego subiektywnie, to po co nam jakakolwiek spowiedź, po co nam odpuszczenie grzechów. Wielu ludzi uważa dziś, że oni grzechu nie mają. Czują się z tym dobrze” – kontynuował, przypominając, że grzech polega na świadomym i dobrowolnym wybraniu zła.

Misjonarz miłosierdzia wskazał na słowa z Pawłowego Listu do Rzymian o tym, że „zapłatą za grzech jest śmierć”. Zaznaczając, że apostoł ma na myśli przede wszystkim śmierć wieczną, potępienie, prelegent zasugerował jednocześnie nieco inną interpretację tego zdania. „Czy nie umiera w nas radość życia, entuzjazm, kiedy popełniamy grzech? Czy kiedy ludzie się rozchodzą, kłócą, kiedy wyrządzają sobie prawdziwą krzywdę, czy u podstaw tego cierpienia, rozbicia nie jest grzech?” – pytał retorycznie ewangelizator.

Kapłan podkreślił, że jest tylko jeden grzech, którego Bóg nie może odpuścić: ten, którego człowiek nie wyznaje i za którego nie żałuje. „Bóg na siłę nie daje odpuszczenia, nie będzie cię zmuszał do miłości. Ale robi wszystko, abyś na nowo żył z Nim. Choćby nie wiem co się stało w twoim życiu, pamiętaj, że zawsze możesz wrócić. Jeśli prawdziwie żałujesz, wołasz ‘Panie przebacz’, On zawsze przebacza! To jest miłosierdzie” – zapewnił prelegent, tłumacząc, że papież Franciszek posyłając do ludzi misjonarzy miłosierdzia, prosił, by pokazywali im miłosierdzie, które jest w stanie zmienić świat. „Miłosierdzie pozwala zacząć wszystko jeszcze raz. Bóg mówi: chodź, obmyję cię, uzdrowię cię. W ten sposób da się żyć” – zachęcił i zaznaczył jednocześnie, że nie ma miłosierdzia bez sprawiedliwości.

„Dlaczego wierzę w grzechów odpuszczenie? Bo Jezus to obiecał. Jego słowo jest o tym. Kościół o tym mówi” – podsumował ks. Sawa.

Po części wykładowej zgromadzeni w bazylice słuchacze mogli zadawać pytania zaproszonemu księdzu.

Kustosz hałcnowskiej bazyliki ks. Piotr Konieczny przypomniał, że tegoroczna edycja katechez dla dorosłych ma odpowiedzieć na pytanie „W co wierzy Kościół?”. Kolejnym wykładowcą, zaproszonym do wygłoszenia katechezy jest metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski. Spotkanie z hierarchą odbędzie się 20 lutego br.