Obchody Święta Niepodległości w Oświęcimiu

  • 11 listopada 2017, Robert Karp

Śpiewanie pieśni patriotycznych z udziałem młodzieży, Msza św. za ojczyznę w sanktuarium Matki Bożej Wspomożenia Wiernych, zapalenie zniczy i złożenie kwiatów pod Ścianą Śmierci na terenie byłego niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau – złożyły się na tegoroczne obchody Święta Niepodległości w Oświęcimiu.

Uroczystości rozpoczęła Msza św. za ojczyznę w salezjańskim sanktuarium. Wcześniej pieśni patriotyczne odśpiewali w świątyni uczniowie oświęcimskich szkół. Uczestnicy przeszli pod obelisk Niepodległości, a następnie na plac Tadeusza Kościuszki, gdzie odbyła się główna część obchodów narodowego święta.

Obok VII Biegu Niepodległościowego, zorganizowano warsztaty plastyczne pt. „Biało-czerwoni na zamku”, podczas których dzieci wykonali biało-czerwone kokardy. Na rynku oświęcimskim powstała strefa biało-czerwona, gdzie można było pomalować twarz w barwy narodowe, otrzymać chorągiewki, naklejki czy wziąć udział w akcji „Mamy Niepodległą!”. W specjalnym autobusie rozdawano flagi narodowe i słuchano muzyki patriotycznej.

Przed oficjalnymi uroczystościami złożono kwiaty pod Ścianą Śmierci w KL Auschwitz. 11 listopada mija kolejna rocznica pierwszych egzekucji Polaków w Auschwitz. Tego dnia, 76 lat temu, na podwórzu bloku nr 11 pod Ścianą Straceń w KL Auschwitz odbyła się pierwsza egzekucja dokonana przez strzał w tył głowy z broni małokalibrowej. Skazańcy, niemal wszyscy Polacy, rozebrani do naga, ze skrępowanymi z tyłu rękami byli rozstrzeliwani pojedynczo. Przed egzekucją wypisano każdemu z więźniów numer obozowy na piersiach. Przebieg egzekucji obserwował komendant obozu Rudolf Höss oraz kierownik obozu i lekarz obozowy. Rozstrzeliwał podoficer raportowy Gerhard Palitsch, każdorazowo ładując do karabinka nowy nabój.

Rozstrzelano tego dnia 151 więźniów: 80 Polaków przywiezionych z aresztu śledczego w Mysłowicach, 27 więźniów, osadzonych przez władze obozowe w dniach od 10 października do 2 listopada 1941 roku w celach Bloku 11, oraz 44, których dodatkowo gestapo obozowe wezwało z różnych bloków więźniarskich na terenie KL Auschwitz.

Historyk z Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau Adam Cyra podkreślił, że w powojennym raporcie z 1945 roku rotmistrz Witold Pilecki napisał, iż wśród ofiar tej egzekucji, celowo przeprowadzonej przez niemieckich nazistów w rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości, był student polonistyki i historii Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, por. rez. Tadeusz Lech, nr obozowy 9235, pochodzący z Bochni, który na kilka godzin przed śmiercią powiedział do Pileckiego: „Cieszy mnie chociaż to, że zginę 11 listopada”.

14 czerwca 1940 r. do obozu koncentracyjnego Auschwitz z więzienia w Tarnowie dotarł pierwszy transport 728 więźniów politycznych. Byli to w ogromnej większości Polacy; w skład transportu wchodziło też kilku polskich Żydów. Spośród więźniów z pierwszego transportu wojnę przeżyło 239. Pozostali zginęli w obozie lub też ich dalszy los nie jest znany.

W byłym KL Auschwitz-Birkenau niemieccy hitlerowcy więzili ponad 1,3 miliona osób. Życie tu straciło ponad 1,1 miliona ludzi – w zdecydowanej większości polskich i europejskich Żydów, a także Polaków, Romów i jeńców radzieckich.