Skarb ze Szczyrku na krakowskiej wystawie

  • 10 lutego 2017, Robert Karp

XVIII–wieczna puszka na komunikanty z parafii św. Jakuba w Szczyrku jest jednym z sześciu naczyń liturgicznych i około150 obiektów zgromadzonych na wystawie „Skarby baroku – między Bratysławą a Krakowem”, którą otwarto 9 lutego br. w Gmachu Głównym Muzeum Narodowego w Krakowie. Wystawa jest pierwszą w Polsce obszerną prezentacją sztuki barokowej dawnych Górnych Węgier.

Ks. dr Szymon Tracz, konserwator architektury i sztuki sakralnej diecezji bielsko-żywieckiej, wyjaśnił, że zabytkowa puszka na komunikanty, wykonana w 1767 r. w Lewoczy przez Jána Szillásy’ego (1707?-1782), trafiła do parafii św. Jakuba w Szczyrku na początku XX w. wraz z jednym z jej proboszczów o węgierskich korzeniach.

„To wysokiej klasy artystycznej naczynie liturgiczne zostało wykonane ze złoconego, repusowanego srebra. Dodatkowo ozdobiono ją kameryzacją oraz emaliowanymi przedstawieniami ukazującymi Ostatnią Wieczerzę, Biczowanie oraz Złożenie do grobu. Niezwykle oryginalnie wykonany został fantazyjny nodus w kształcie stylizowanej wazy oraz przykrywa zwieńczona imperatorską koroną, znaną chociażby z portretów cesarzowej Marii Teresy (1717-1780) lub też korony noszonej przez słynące łaskami Praskie Jezulatko albo też wieńczącej ołtarz główny w Rychwałdzie k. Żywca” – dodał historyk sztuki.

Duchowny zaznaczył, że Ján Szillásy był jednym z najwybitniejszych złotników środkowoeuropejskich okresu późnego baroku i rokoka. Po nauce w Koszycach osiadł na stałe w Lewoczy i był czynny przede wszystkim na obszarze wzdłuż dzisiejszej granicy polsko-słowackiej (dawniej polsko-węgierskiej).

„Jego specjalnością było stosowanie na szeroką skalę emalii malarskiej z przedstawieniami figuralnymi. Mimo, że przyszło mu żyć paradoksalnie w czasach długotrwałego, powolnego upadku sztuki złotniczej, okazał się niezwykle utalentowanym twórcą, czego przykładem jest puszka ze Szczyrku, obok której na wystawie zaprezentowano jeszcze jego monstrancje” – zaznaczył ks. Tracz.

Jak podkreślił wykładowca Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, wypożyczenie puszki ze Szczyrku było możliwe dzięki życzliwości bielsko-żywieckiego biskupa ordynariusza Romana Pindla oraz proboszcza parafii św. Jakuba w Szczyrku ks. Andrzeja Loranca.

Krakowska wystawa, którą zwiedzać można od 10 lutego do 23 kwietnia 2017, ma ukazać rozwój oraz różnorodność sztuki barokowej na terenie dawnych Górnych Węgier, które w wyniku późniejszych zmian znalazły się w granicach dzisiejszej Słowacji.

„Barok na tym terenie rozprzestrzeniał się powoli od 2. ćwierci XVII w. aż do końca w. XVIII. Wystawa jest pierwszą w Polsce obszerną prezentacją sztuki barokowej dawnych Górnych Węgier” – zaznaczył naukowiec, zapraszając do Krakowa na to wyjątkowe wydarzenie. Czwartkowy wernisaż ekspozycji wzbogacono muzyką zagraną przez kameralistów Sinfonietty Cracovii i tańcami z epoki w wykonaniu Baletu Dworskiego Cracovia Danza.

Na wystawie zaprezentowano malowidła i rzeźby z okresu dojrzałego i późnego baroku ze zbiorów Słowackiej Galerii Narodowej w Bratysławie oraz siedemnastu innych instytucji słowackich, a także z kolekcji polskich, ukraińskich i węgierskich, w tym z parafii w Szczyrku. Zwiedzający mogą zobaczyć prace artystów tworzących w naszym kręgu kulturowym, a w Polsce wciąż słabo znanych, takich jak: Jan Kupeckě, Georg Rafael Donner, Paul Troger, Franz Anton Maulbertsch i Franz Xaver Messerschmidt.

fot. Michał Kurzej