Ks. Studenski: milczenie Wielkiego Piątku – czas zachwytu nad miłością

  • 14 kwietnia 2017, Robert Karp

Milczenie Wielkiego Piątku nie jest milczeniem rozpaczy, ale zadumy i zachwytu nad miłością zdolną do ofiary, aż po śmierć Chrystusa na krzyżu – powiedział w rozmowie z PAP wikariusz generalny diecezji bielsko-żywieckiej ks. Marek Studenski.

Przypomniał, że Wielki Piątek jest dniem, w którym nie sprawuje się Eucharystii. Nie słychać kościelnych dzwonów i dzwonków w czasie liturgii – zastępują je drewniane kołatki. Ołtarz jest bez obrusu, a tabernakulum puste.

„Liturgia Wielkiego Piątku poprowadzi nas przez mękę Jezusa aż do Jego krzyżowej śmierci. Kapłan będzie stopniowo odsłaniać krzyż, wierni będą go wspólnie adorować, a potem każdy podejdzie osobiście, by ucałować stopy Zbawiciela. Najświętszy Sakrament zostanie przeniesiony do Bożego Grobu” – przypomniał ks. Studenski.

Podkreślił, że ukrzyżowanie to jedna z najokrutniejszych metod zadawania człowiekowi śmierci. „Przez cały Wielki Post próbowaliśmy choć trochę zrozumieć i odczuć, jaka musi być miłość Boga do nas, skoro pociągnęła Go aż na krzyż” – podkreślił w rozmowie z PAP ks. Studenski. Zaproponował, by zapoznać się z tekstem kardiologa, prof. Władysława Sinkiewicza pt. „Medyczne aspekty śmierci krzyżowej Jezusa – spojrzenie kardiologa”. „Ten niezwykle ciekawy artykuł może wstrząsnąć czytelnikiem. Przekłada na język medyczny to, co rozważamy, słuchając Ewangelii o męce i śmierci Jezusa” – powiedział duchowny.

Podkreślił jednocześnie, że klęska Jezusa na krzyżu jest pozorna. „Tym razem szatan wpadł we własną pułapkę. Krzyż, na którym umiera Jezus, okazał się jego przegraną – przegraną śmierci, piekła i szatana. Wielki Piątek niesie z sobą trudną treść. Warto jednak się z nią skonfrontować i przerobić lekcję tego dnia, warto, bo – jak mówią mądre i wielokrotnie potwierdzone przez życie słowa pięknej pieśni pasyjnej – +Kto krzyż odgadnie, ten nie upadnie w boleści sercu zadanej+” – zaznaczył ks. Studenski.

Stanisław Karnacewicz (PAP)