W Bielsku-Białej 4 tys. młodych osób na „Duchowej rEwolucji”

  • 4 kwietnia 2018, Robert Karp

Dwie grupy młodzieży z bielskich szkół średnich wzięły udział 22 i 23 marca w spotkaniu ewangelizacyjnym w ramach przedsięwzięcia pt. „Duchowa rEwolucja”, które odbyło się w kościele św. Maksymiliana Kolbego w Bielsku-Białej. W sumie około 4 tys. młodych ludzi miało okazję wysłuchać s. Anny Bałchan, kierującej Stowarzyszeniem Po MOC dla Kobiet i Dzieci im. Marii Niepokalanej, Miczu Ziomka, poruszającego się na wózku rapera i kompozytora, oraz wspólnie modlić się o prawdziwą wolność w życiu.

Młodzież wysłuchała też nauczania ks. Przemysława Sawy, misjonarza miłosierdzia, adorowała Najświętszy Sakrament, mogła też przystąpić do sakramentu spowiedzi i pojednania, a także zdecydować o oddaniu swego życia Jezusowi. Na zakończenie uczestnicy rekolekcji zostali namaszczeni pachnącym olejem, który ma im przypominać o Duchu Świętym, posyłającym ich do świadczenia o Bogu.

Kierujący diecezjalnym duszpasterstwem młodzieży ks. Piotr Hoffmann wyjaśnił młodym, że wydarzenie ma pomóc jeszcze raz odkryć prawdę o żywym Bogu – pomóc się z Nim spotkać, ale także dostrzec drugiego człowieka. „Jesteście tu dziś najważniejszymi ludźmi – ty jesteś najważniejszym, najbardziej kochanym, jedynym, wyjątkowym” – zapewnił.

Michał Miczu Ziomek z Nowego Sącza opowiedział, jak za młodu marzył o karierze piłkarskiej, a potem gdy lekarze poinformowali go o swej diagnozie – postępującej, nieuleczalnej dystrofii mięśniowej typu obręczowo-kończynowego. Chłopak kontynuował swoje pasje muzyczne, ale najważniejszy moment, gdy obudziły się w nim drzemiące talenty, przyszedł wraz z pogłębieniem relacji z Bogiem.

S. Bałchan ze stowarzyszenia Po MOC dla Kobiet i Dzieci im. Marii Niepokalanej, niosącego pomoc ofiarom handlu ludźmi, w jednoznacznych słowach podkreśliła, że jej walka ze złem na świecie nie mogłaby się udać bez pomocy Pana Boga. „Bez niego nie byłabym w stanie mówić i cieszyć się życiem, kochać, przyjaźnić się. Bo jeśli Boga nie ma, to do bani przyjaźń, miłość, wysiłek, praca” – zauważyła siostra.

Siostra opowiedziała młodym, że tylko silne pragnienie działania i obecności Boga sprawia, że Go naprawdę doświadczamy. Tłumaczyła, na czym polegają najgorsze choroby cywilizacji: Mi SIĘ nie chce i MI SIĘ należy.

Zachęciła słuchaczy, by wspólnie ułożyć hierarchię najważniejszych dla nich wartości i zostawić w niej przestrzeń na intymną relację z Bogiem, któremu warto zaufać.

Konferencję wygłosił ks. Sawa, który wspólnie z ewangelizatorami ze Szkoły Nowej Ewangelizacji zachęcił młodych do modlitwy o prawdziwą wolność.

„My mamy Jezusa, nie potrzebujemy iść do sadzawki, nie musimy nigdzie jechać. Za każdym razem, kiedy powiesz ‚Jezu, pomóż’ Jego Słowo i obecność w Najświętszym Sakramentem będą Cię przemieniać. Jezus widzi twoją potrzebę. On cię nigdy nie potępi, bo ołtarz nie jest miejscem potępienia, ale to jest miejsce miłości. Nawet jak upadniesz, wróć do Niego i wołaj: Jezu, pomóż mi” – podkreślił.

W jednym ze świadectw Dorota – trenerka personalna, pasjonatka biegania ultramaratonów – opowiedziała o swej rozpaczy, z której wyciągnął ją Bóg poprzez wspólnotę SECiM.

Mottem spotkania ewangelizacyjnego były słowa z Ewangelii św. Jana: „Albowiem Bóg tak umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy nie zginął, ale miał życie wieczne (J, 3, 16)”.

Ewangelizację przygotowali: Diecezjalne Duszpasterstwo Młodzieży, Szkoła Ewangelizacji Cyryl i Metody we współpracy z parafią św. Maksymiliana, urzędem miasta i władzami oświatowymi.

Całe spotkanie poprowadzili członkowie SECiM: Aneta Marszolik oraz Rafał Sawicki, aktor Teatru Polskiego w Bielsku-Białej.