Tengeru w Tanzanii – czyli Polacy pod Kilimandżaro

  • 19 marca 2017, Robert Karp

Ks. Piotr Koszyk – kapłan diecezji bielsko-żywieckiej, od ponad 20 lat pracujący na misjach w Tanzanii – przesyłając pozdrowienia dla diecezjan, podzielił się zdjęciami z cmentarza w Tengeru związanego z historią Polski. To w tej części Afryki, po demobilizacji Polskiej Armii w czasie II wojny światowej, żyli polscy zesłańcy syberyjscy, którym udało się opuścić ZSRR wraz z Armią Andersa.

Deportowani w latach 1940–1941 do Związku Sowieckiego, po zawarciu układu Sikorski-Majski w lipcu 1941 r. dotarli przez Iran, a także Indie do Afryki. Tengeru było największym polskim osiedlem w Afryce, leżącym na terenie ówczesnej Tanganiki (obecnie Tanzania). Do przełomu lat czterdziestych i pięćdziesiątych XX w. zamieszkiwało je ponad 4 tys. osób.

W Tengeru działały szkoły i sierociniec. Powstał teatr i rywalizowały drużyny sportowe, rozwijało się szkolnictwo zawodowe. W 1949 roku Międzynarodowa Organizacja Uchodźców umożliwiła polskim dzieciom z Tengeru przybycie do włoskiej wyspy Bari. Stamtąd część z nich wyjechało do Kanady.

Na polskim cmentarzu w Tengeru spoczywają szczątki 150 Polaków zmarłych m.in. na choroby tropikalne. W cmentarnej kaplicy umieszczone zostały herby największych polskich miast oraz pamiątkowa tablica „Cmentarz wygnańców polskich”. Ostatnia Polka została pochowana tu w 2007, zaś ostatni Polak, Edward Wójtowicz, w 2015.