Kazanie na dziś:

Skutkiem wielu przyjemności, rozkoszy, podniecenia i przeróżnych używek są wyrzuty sumienia. Sytuacje, kiedy radość zamienia się w smutek nie należą do rzadkości »»

Piątek, 18 maja

Dzień powszedni

Wiadomości

Muzykujący proboszczowie i zakonnik zaskoczeni swą popularnością

 

Nie spodziewaliśmy się takiego zainteresowania – przyznają zgodnie trzech proboszczów i wykładowca z kalwaryjskiego seminarium duchownego, którzy utworzyli razem oryginalny zespół muzyczny. Duchowni z żalem muszą zrezygnować z zaproszeń , jakie nieustannie przychodzą do nich ze wspólnot parafialnych z całej Polski. Kapłani-muzycy pracują na terenie diecezji bielsko-żywieckiej oraz archidiecezji krakowskiej.


Harmonogram występów mają już szczelnie wypełniony do 2013 roku. „Żeby podołać zaproszeniom na koncerty, trzeba byłoby się zwolnić z parafii” – żartują. 


Lider zespołu ks. Marek Bandura, proboszcz parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Bujakowie koło Bielska-Białej, który gra na gitarze prowadzącej, podkreśla, że nie spodziewał się takiego zainteresowania. „Odzywają się głosy nawet z Polski Centralnej, żeby do nich przyjechać. Ale nie jesteśmy w stanie. Koncert z kolędami mamy już zamówione na przyszły rok, a gramy jeszcze program papieski do listopada. Po prostu fizycznie nie jesteśmy w stanie grać co tydzień. Przecież mamy swoje obowiązki na parafii” – tłumaczy.


Perkusista, ks. Wawrzyniec Gut, proboszcz parafii Wniebowzięcia NMP w Biórkowie Wielkim koło Proszowic nie chce nazywać popularności zespołu spektakularnym sukcesem. „Po prostu jest chyba jakaś potrzeba wśród wiernych. Ludzie słuchają, bawią się z nami. Najpierw się dziwią, że tacy starsi panowie potrafią coś zagrać, a potem chcą, żebyśmy do nich wracali z nowym repertuarem” – wyjaśnia ksiądz. „To rodzaj odskoczni od pracy proboszcza” – dodaje.


Grający na gitarze basowej o. dr Roland Pancerz OFM, bernardyn i wykładowca z seminarium w Kalwarii Zebrzydowskiej, zauważa, że granie to rodzaj duszpasterstwa. „To niezwykle wdzięczne i skuteczne duszpasterstwo, w duchu franciszkańskim” – dodaje zakonnik, a gitarzysta, ks. Roman Świerkosz z parafii pw. Niepokalanego Serca NMP w Stanisławiu Górnym koło Wadowic zaznacza, że dla niego najważniejsze jest kapłaństwo, a muzyka to jedynie dodatek. „O wszystkim decydują koledzy, ja się tylko do tego dostosowuję” –mówi skromnie.


Każdy z tych około 50-letnich księży nie ukrywa swych fascynacji muzycznych. Grali wcześniej w szkole, w seminarium, występowali też ze znanymi artystami. Praca duszpasterska sprawiła, że okazji do grania było coraz mniej, jednak z okazji 25-lecia ich kapłaństwa postanowili się reaktywować. Do zespołu doszedł franciszkanin z Kalwarii Zebrzydowskiej – pochodzący z Rzeszowa, były członek zespołu San Damiano. Bernardyn ma już w swoi dorobku płytę złożoną z własnych kompozycji.


Zespół gra m.in. kolędy i pastorałki autorstwa Ernesta Brylla, Katarzyny Gärtner i Andrzeja Zielińskiego. Razem z kapłanami gra Grzegorz Górkiewicz, znany muzyk sesyjny, dawny klawiszowiec ze „Skaldów”.


Muzykujący kapłani przygotowali także program ewangelizacyjny, poświęcony bł. Janowi Pawłowi II.

Posłuchaj więcej

 

Dodano: 24 stycznia 2012
Autor: Robert Karp()

1996-2012 © Kuria Bielsko-Żywiecka | Redakcja