Wiadomości
Słynny katolicki ewangelizator-kierowca z USA w Bielsku-Białej
„Przedstawicielom pokolenia wyżu demograficznego odnaleźć Boga pomagają ich własne dzieci” – zauważa w rozmowie z KAI najsłynniejszy polski kierowca 18-kołowej ciężarówki amerykańskiej, Piotr Jaskiernia. Znany ogromnej rzeszy internautów jako „Hiob” – bo taki ma pseudonim ten 54-letni katolicki ewangelizator z USA – odwiedził stolicę Podbeskidzia. Jego pobyt w Bielsku-Białej jest częścią specjalnej pielgrzymki, którą przebywający od ponad 30 lat za Oceanem Polonus odbywa po ojczyźnie.
Zdaniem Jaskierni, wielu Polaków wciąż przeżywa zachwyt nieograniczoną wolnością i często nie widzi niebezpieczeństw z tym związanych. „Zapominamy, że w Biblii niewiele mówi się o prawach, lecz przede wszystkim o obowiązkach. Mamy obowiązki wobec dzieci, wobec Boga, bo z natury człowiek powinien służyć innym ludziom. Natomiast, gdy każdy zaczyna mówić o prawach, robi się w pewnym sensie anarchia. W tej ‘przepychance’ każdy chce skorzystać z jak największej ilości rzekomych praw. W ten sposób robimy sobie tylko krzywdę” – podkreśla mieszkaniec Karoliny Północnej, wyrażając nadzieję, że z tej smutnej sytuacji powstanie jednak jakieś dobro.
Katolicki apologeta przyznaje, że problemem jest sytuacja duchowa wielu przedstawicieli jego pokolenia – generacji wyżu demograficznego. „Chodzi o to, że odeszliśmy dość daleko od Boga. I to często nasze dzieci nas nawracają. Słyszę o tym ciągle. Dzieci w odróżnieniu od rodziców odnajdują nowe wspólnoty w Kościele: neokatechumenat, oaza itp. I czasami to dzieci pomagają rodzicom odnaleźć Boga, bo ci ostatni Go utracili. Ale nie powinniśmy tracić nadziei” – zauważa i apeluje, by podjąć osobiste wezwanie do ewangelizacji.
„To może ruszyć jak lawina. Jeżeli ja przekonam do Pana Jezusa jedną, dwie osoby, a one kolejne, to jestem w stanie nawrócić świat” – podkreśla i zwraca uwagę, że „Pan Bóg nie jest przerażony, tak jak my, obecną sytuacją świata”. „On tylko potrzebuje, żebyśmy się pojawili na polu walki. Ta bitwa będzie zwycięska, bo On walczy za nas. My musimy się tylko pokazać , musimy się zjawić” – dodaje.
„Hiob” prowadzi nie tylko pouczające i pełne religijnego żaru rozmowy na stronach internetowych , ale także dzieli się wiedzą nt. wielkich "trucków", czyli ciężarówek. Do niedawna kierował 36-tonowym Volvo o mocy 500 KM, długości 23 metrów, z 13 biegami i wielkim napisem „Totus-tuus” na szoferce. Przemierzając autostrady USA, Jaskiernia modli się z internautami i rozmawia o żywej relacji z Bogiem.
Jak wyjaśnia słynny blogger z Frondy pl. i Salonu 24.pl podróż po Polsce to dla niego okazja do spotkania się z niektórymi forumowiczami, znanymi dotąd tylko wirtualnie . „Teraz są już realni, wiem jak wyglądają i jak brzmią ich głosy” – podkreśla i przyznaje, że szczególnie wzruszające było spotkanie z Sewerynem, młodym mężczyzną, z którym się poznał przez link na kanale YouTube. „Miał wtedy 17 lat i był dość daleko od Boga. Powiedział mi, że nasze wspólne podróże po USA, dyskusje i forum sprawiły, że zaczął poważniej podchodzić do wiary. Świadectwo jedno z wielu. Wzruszające było to, że on przyjechał do Krakowa specjalnie po to, by mi za to podziękować. Sto kilometrów w jedną stronę w trudnych, zimowych warunkach, tylko po to, by mi podać rękę, pójść ze mną na Adorację i Mszę Świętą i wypić herbatę. Wspaniały chłopak. Dla nich właśnie warto robić to, co tu, na katolik.us, udało nam się stworzyć” – relacjonuje Hiob na swoim internetowym blogu.
Jaskiernia odwiedził już Kraków, Częstochowę, gdzie wziął udział w całonocnym czuwania przed Cudownym Obrazem w intencji naszej Ojczyzny. Gościł też w Rybniku i Tychach. Szczególnie dobrze czuje się w Beskidach, gdyż jego rodzina pochodzi ze wsi Marcyporęba koło Wadowic
Posłuchaj więcej
Dodano: 30 stycznia 2012
Autor: Robert Karp()
