350 lat obecności obrazu MB Kazimierzowskiej w Rajczy

  • 30 czerwca 2019, Robert Karp

Za 350 lat obecności obrazu MB Kazimierzowskiej dziękowali 30 czerwca 2019 r. mieszkańcy Żywiecczyzny, którzy uczestniczyli we Mszy św. koncelebrowanej pod przewodnictwem kard. Stanisława Dziwisza w kościele parafialnym w Rajczy w Beskidzie Żywieckim. Wśród duchownych modlili się dwaj biskupi seniorzy: Tadeusz Rakoczy z Bielska-Białej i Jan Zając z Krakowa. Trzej hierarchowie celebransi ponad 50 lat temu, 23 czerwca 1963 roku, w katedrze na Wawelu otrzymali z rąk bp. Karola Wojtyły święcenia kapłańskie.

2 lata temu ordynariusz bielsko-żywiecki bp Roman Pindel nałożył koronę na przebywający w sanktuarium w Rajczy wizerunek, zwany Madonną z warkoczem lub Królową Beskidów – uważany za najpiękniejszą XVII-wieczną kopię obrazu Czarnej Madonny. W niedzielę kard. Dziwisz wspomniał wydarzenie, gdy 350 lat temu delegacja rajczańskich górali przybyła do zamku żywieckiego i poprosiła Jana Kazimierza o pozwolenie na budowę u siebie kościoła.

Kard. Dziwisz zwrócił także uwagę na związki, jakie łączyły w przeszłości arcybiskupa i kard. Karola Wojtyłę z parafią św. Wawrzyńca D.M. i św. Kazimierza Królewicza w Rajczy. „Wielokrotnie odwiedzał parafie Żywiecczyzny. Znał doskonale te wszystkie wasze góry. Miałem przywilej i szczęście towarzyszyć mu w tych duszpasterskich odwiedzinach” – przyznał duchowny i przypomniał, że Karol Wojtyła w 1966 roku sprawował w Rajczy liturgię z okazji 1000-lecia Chrztu Polski, a 3 lata później, już jako kardynał, przewodniczył uroczystościom 300. rocznicy przyjęcia przez tutejszych górali obrazu MB Kazimierzowskiej.

Jak zauważył kaznodzieja, Jan Paweł II okazał się wielkim darem dla Kościoła i świata. Zwrócił uwagę, że papież Polak, który zaapelował na początku swego pontyfikatu, by ludzie otworzyli przed Chrystusem swe serca i granice systemów ekonomicznych, społecznych i politycznych, nie dysponował żadną armią.

„Dysponował jednak siłą prawdy o Bogu i człowieku, stworzonym na obraz Boży i powołanym do życia w Bogu. Ojciec Święty dysponował potęgą modlitwy i wiary, że Bóg nie opuści swego ludu” – stwierdził purpurat i zaznaczył, że papież za swą duszpasterską odwagę zapłacił wysoką cenę. Zdaniem kardynała, strzały, które padły 13 maja 1981 r. na Placu Świętego Piotra nie były dziełem szaleńca. „To była próba wykonania wyroku na człowieka, który krzyżował plany władców tego świata, sprzeciwiających się radykalnie Ewangelii” – dodał i podkreślił, że „zostało wysłuchane wołanie papieża, by Duch Święty zstąpił i odnowił oblicze naszej polskiej ziemi”.

15 lat po zakończeniu wielkiego pontyfikatu kardynał zachęcił do refleksji nad dziedzictwem duchowym, jaki zostawił po sobie Karol Wojtyła. „Co chciałby nam dziś powiedzieć Jan Paweł II?” – pytał retorycznie duchowny. „Nie ulega wątpliwości, że święty papież zachęciłby nas, byśmy w centrum naszego życia postawili Boga. To jest najważniejsze, nieprzemijające zadanie” – powtórzył, zauważając, że w dzisiejszym świecie coraz więcej osób ulega pokusie „urządzenia sobie życia bez Boga, tak jakby On nie miał nic do powiedzenia, tak jakby człowiek mógł się zbawić na własną rękę”.

Według kard. Dziwisza, Jan Paweł II zachęcałby też współczesnych do zawierzenia najtrudniejszych chwil Matce Bożej. Przypomniał, jak ważnym aspektem nauczania papieskiego były sprawy rodziny i pomoc najsłabszym i ubogim.

Hierarchów powitał w kościele proboszcz ks. Ryszard Grabczyk. Specjalne słowa życzeń i podziękowań wypowiedziała także delegacja górali z Rajczy z Adamem Banasiem na czele.

Podczas liturgii zaśpiewali: chór parafialny „Laurentius”, a także zespoły: „Ziemia Rajczańska”, „Rajcusie”, „Sarna” oraz Orkiestra Dęta z Soli. Obecni byli posłowie oraz przedstawiciele rządu, sejmu wojewódzkiego, samorządowców z całej Żywiecczyzny oraz Czech, reprezentanci  różnych organizacji oraz pielgrzymi z różnych zakątków Żywiecczyzny.

Po zakończeniu Mszy św. uczestnicy wydarzenia przeszli z kościoła na teren amfiteatru przy Centrum Kultury, gdzie rozpoczął się piknik królewski z degustacją potraw i występami zespołów.

Obraz Madonny w Rajczy powstał w drugiej połowie wieku XVII, w działającej na Jasnej Górze malarni, w której tworzono kopie obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej. Jego twórcą jest paulin o. Jan Felicjan Ratyński. Jako zakonnik, brał on czynny udział w obronie Jasnej Góry u boku przeora Augustyna Kordeckiego.

Obraz namalowany na blasze o wymiarach 64 x 45,5 cm odtwarza wiernie rysy ikony jasnogórskiej z jednym niewielkim wyjątkiem: spod welonu na głowie Madonny wymyka się warkocz, zakrywający jej lewe ucho.

Na obrazie w Rajczy niezwykle precyzyjnie i bardzo szczegółowo ukazano niezachowane już dziś tzw. korony władysławowskie, które dla ozdoby cudownego wizerunku Matki Boskiej Częstochowskiej, jeszcze przed oficjalną koronacją w 1717 r., ufundował brat króla Jana Kazimierza król Władysław IV Waza.

W maju 2016 r. wizerunek maryjny z Rajczy został poddany starannym pracom badawczo-konserwatorskim, mającym na celu przywrócenie pierwotnego wyglądu.

Obraz Matki Boskiej Kazimierzowskiej należał do króla Jana Kazimierza. Pierwotnie znajdował się na zamku w Bełzie. Towarzyszył monarsze w czasie prowadzonych przez niego działań wojennych oraz – po abdykacji – jego wyjazdowi z kraju. W drodze do Francji, latem 1669 roku, Jan Kazimierz przebywał przez kilka tygodni w należącym do jego rodziny Państwie Żywieckim, goszcząc w tutejszym zamku. 4 lipca 1669 r. do monarchy przyszli rajczańscy górale, prosząc o zezwolenie na wybudowanie w królewskich włościach świątyni. Król zgadzając się, ofiarował dla przyszłej świątyni obraz Matki Bożej, do którego, jak napisał kronikarz, „miał osobliwe nabożeństwo”.

Przez kilka lat obraz przechowywano prawdopodobnie w kościele parafialnym w Milówce, a w 1674 r., po zbudowaniu pierwszego, drewnianego kościoła w Rajczy, umieszczono obraz w jego bocznym ołtarzu. W XIX wieku, po wzniesieniu obecnej świątyni, obraz znalazł się w bocznym ołtarzu, w południowej części transeptu. 40 lat temu obraz przeniesiono do ołtarza głównego, gdzie znajduje się do dziś. 2 lutego 1997 r. bp Tadeusz Rakoczy nadał rajczańskiej świątyni tytuł sanktuarium. Podobnym tytułem cieszą się na Żywiecczyźnie także kościoły w Rychwałdzie i Przyłękowie.