Arturo Mari: Jan Paweł II był człowiekiem wielkiej miłości

  • 9 czerwca 2019, Robert Karp

Zdarzenia związane z życiem i posługą św. Jana Pawła II przywołał w specjalnym świadectwie Arturo Mari, papieski fotograf, który 8 czerwca 2019 r. był w Oświęcimiu gościem specjalnym uroczystości związanych z 40. rocznicą wizyty papieża Polaka na Ziemi Oświęcimskiej. Organizatorzy jubileuszowego wydarzenia podkreślają, że nawiedzenie przez Ojca Świętego byłego niemieckiego obozu koncentracyjnego i zagłady pozostanie jednym z ważniejszych w historii Oświęcimia, a także istnienia Muzeum Auschwitz-Birkenau.

Spotkanie ze znanym fotografem odbyło się w oświęcimskim kościele pw. św. Maksymiliana Męczennika. Wspominając Jana Pawła II, Arturo Mari podkreślił, że papież był „człowiekiem wielkiej pokory i miłości” i upominał się o ludzką godność na całym świecie. Fotograf przywołał niezwykłe chwile, gdy papież z dala od błysków fleszów, całkowicie bezinteresownie okazywał troskę i miłość zwykłym ludziom.

Mari opowiedział m.in. o wizycie papieża w Kinszasie w Demokratycznej Republice Konga. Przyznał, że był świadkiem, jak podczas spotkania z dziećmi chorymi na AIDS Jan Paweł II podszedł do jednego z nich. „Wziął je na ręce, jak tata zaczął przytulać, śpiewając kołysanki, ocierał chusteczką twarz. Dziecko otworzyło oczy i uśmiechnęło się. Ojciec Święty przytulił mamę i ojca” – relacjonował i podkreślił, że opuszczając szpital, papież podszedł  do sióstr, które opiekowały się chorymi. „Ten jego gest odbiera mowę. Padł na kolana, ucałował ręce sióstr, dziękując za ich obecność i miłosierdzie, które świadczą pacjentom” – powiedział.

Mari, który tylko samemu Janowi Pawłowi II wykonał sześć milionów fotografii, opowiedział też o niektórych podróżach apostolskich świętego. Przypomniał, jak w Korei spotkał się z 800 trędowatymi, znajdującymi się w ośrodku na specjalnej wyspie. Wbrew decyzjom miejscowych władz podszedł do każdego z cierpiących ludzi. „Pobłogosławił i ucałował każdego z nich” – dodał i wspominał także ostre słowa papieża wypowiedziane pod adresem sycylijskich bossów mafii. Nawiązał do spotkania sprzed kilkudziesięciu lat z dyktatorem z Sudanu, gdy papież w szczerych słowach skrytykował działania afrykańskiego wojskowego, odpowiedzialnego za rzeź Sudańczyków.

Fotograf przywołał też radosne, a nawet śmieszne zdarzenia z życia obok świętego papieża. Wspomniał, że podczas wizyty w jednej rzymskiej parafii przed Ojcem Świętym w kościele stanął mały chłopiec, który na urodziny papieża podarował mu cukierka, a wcześniej uciekł swej mamie, gdyż chciał zdążyć na spotkanie z Ojcem Świętym.

Arturo Mari był fotografem sześciu papieży, od marca 1956 r. Fotografował Piusa XII, św. Jana XXIII, bł. Pawła VI, Jana Pawła I, św. Jana Pawła II i Benedykta XVI.