Bp Górny w Oświęcimiu: Jan Paweł II chciał, byśmy skupili wszystkie swoje siły w trosce o człowieka

  • 9 czerwca 2019, Robert Karp

„Czy potrafimy skupić wszystkie swoje siły w trosce o człowieka?” – pytał bp senior Kazimierz Górny, który 8 czerwca 2019 r. w kościele pw. św. Maksymiliana Męczennika sprawował Eucharystię, będącą kulminacyjnym momentem uroczystości związanych z 40. rocznicą wizyty papieża Polaka na Ziemi Oświęcimskiej. W Mszy św. udział wziął m.in. Arturo Mari, osobisty fotograf św. Jana Pawła II.

Bp Górny przypomniał w homilii okoliczności, w jakich przygotowywano się 40 lat temu do Mszy św. na terenie byłego obozu niemieckiego Auschwitz II-Birkenau. W kontekście papieskiej wizyty, biskup emeryt, który w tamtym czasie był proboszczem oświęcimskiej parafii, mówił o trudnościach, jakie komunistyczne władze robiły wiernym pragnącym wziąć udział w spotkaniu z następcą św. Piotra. Podkreślił także niezwykły entuzjazm oświęcimian, którzy wówczas w pieszej pielgrzymce do Brzezinki zanieśli kamień węgielny pod budowę nowej świątyni, by pobłogosławił go Ojciec Święty.

Duchowny wrócił wspomnieniami do Mszy św. którą papież Polak sprawował przy drewnianym ołtarzu zbudowanym na obozowej rampie w koncelebrze licznych kapłanów – byłych więźniów niemieckich obozów, z udziałem rzeszy wiernych.

„Świadomość, że jesteśmy na miejscu kaźni niewinnych ludzi z wielu narodów, przy ruinach krematoriów, wśród pozostałych sterczących kominów baraków i otaczających teren drutów – to wszystko budziło przygnębiające uczucie” – podkreślił hierarcha, przywołując także takie szczegóły, jak ulewa, która przeszła nad Oświęcimiem i zniszczyła wszystkie dekoracje.

Zdaniem biskupa, wygłoszona w Miejscu Pamięci homilia, która odbiła się szerokim echem w całym świecie, jest wciąż aktualna i wymaga stałego namysłu. „Czy potrafimy skupić wszystkie swoje siły w trosce o człowieka, w trosce o pokój i pojednanie? To jest zadanie i swoiste dziedzictwo, które zostawił tu w Oświęcimiu, a my mamy je realizować” – dodał, zauważając ze smutkiem, że wiele światowych mediów milczy na temat pomocy niesionej przez mieszkańców Ziemi Oświęcimskiej więźniom obozu, powtarzając kłamstwa o „polskich obozach śmierci”.

Jak podkreślił były ordynariusz rzeszowski, wizyta papieska była początkiem przemian społeczno-politycznych. Biskup senior zaapelował, by za wzorem Jana Pawła II realizować wierność swemu powołaniu do świętości.

Podczas Mszy św. w parafialnym kościele obok ołtarza umieszczono papieskie pamiątki związane z modlitwą sprzed 40 lat w Auschwitz-Birkenau – ornat, kielich, patenę oraz fotel.

Przed liturgią bp Górny odsłonił i poświęcił przy kościele na os. Chemików tablicę upamiętniającą wizytę papieską. Została ona ufundowana przez Stowarzyszenie Opozycji Niepodległościowej i Represjonowanych, 1956-1989 w Oświęcimiu.

Ks. Kazimierza Górnego, wraz z grupą młodych księży, posłał do Oświęcimia w 1977 roku ks. kard. Karol Wojtyła. Zadaniem kapłanów było uzyskać pozwolenie od miejscowych władz na budowę nowego kościoła.

Ks. Górny był inicjatorem wspólnych modlitw mieszkańców w intencji budowy przyszłej świątyni. 18 lutego 1979 r. uzyskano zezwolenie na lokalizację kościoła w centrum miasta.

Czwartek, 7 czerwca 1979 r., był szóstym dniem I pielgrzymki Jana Pawła II do Ojczyzny. Tego dnia papież był wcześniej w Kalwarii Zebrzydowskiej i Wadowicach. Z rodzinnego miasta odleciał śmigłowcem do Oświęcimia.

Nieopodal wejścia do byłego obozu zagłady Jana Pawła II powitali przedstawiciele władz. Papież w ciszy nawiedził celę śmierci wówczas jeszcze błogosławionego o. Maksymiliana w bloku 11. Tu uklęknął i złożył kwiaty. Pozostawił świecę. Pod Ścianą Straceń na dziedzińcu bloku, gdzie Niemcy w latach 1941-1943 rozstrzelali kilka tysięcy osób, modlił się i złożył wieniec.

Następnie w Birkenau Jan Paweł II odprawił Mszę św., w koncelebrze z dwustoma biskupami i księżmi – dawnymi więźniami hitlerowskich obozów koncentracyjnych. Osobiście udzielił Komunii św. grupie dawnych więźniów.

W homilii wypowiedział m.in. słynne słowa: „Przybywam tu dzisiaj jako pielgrzym. Wiadomo, że nieraz tutaj bywałem… bardzo wiele razy! Wiele razy schodziłem do celi śmierci Maksymiliana Kolbe, wiele razy klękałem pod murem zagłady i przechodziłem wśród rozwalonych krematoriów Brzezinki. Nie mogłem tutaj nie przybyć jako papież”.

Pamiętna papieska liturgia rozpoczęła się o 16.00. Ołtarz polowy znajdował się na rampie obozowej, w centralnym miejscu terenu obozowego. Wśród pielgrzymów wyróżniali się ludzie w pasiakach – byli więźniowie obozów koncentracyjnych. „Przychodzę więc i klękam na tej Golgocie naszych czasów, na tych mogiłach w ogromnej mierze bezimiennych, jak gigantyczny grób nieznanego żołnierza” – mówił w homilii Jan Paweł II.

Papież poświęcił kamień węgielny pod budowę oświęcimskiego kościoła św. Maksymiliana, a następnie przeszedł nieopodal granitowych tablic z napisami w różnych językach. Upamiętniają one ofiary zagłady różnych narodów. Nieco dłużej zatrzymał się przy tablicach z napisami po polsku, rosyjsku i hebrajsku. Przed godz. 19.00 papieski śmigłowiec wystartował z Brzezinki i odleciał do Krakowa.

Jedynym elementem ołtarza papieskiego z 1979 r., który udało się ocalić, był kilkumetrowy krzyż, który przez lata był potajemnie przechowywany przez oświęcimian. W 1987 roku przeniesiono go do oświęcimskiego klasztoru sióstr karmelitanek, gdzie odbyła się uroczystość religijna. W jej trakcie krzyż ten został umieszczony na Żwirowisku, na którym w 1941 r. Niemcy rozstrzelali 152 polskich więźniów.