Bp Greger w Łagiewnikach: to czas rozpalania serc ogniem Ducha Świętego

  • 31 maja 2020, Robert Karp

Coraz większa możliwość gromadzenia się w świątyniach, z zachowaniem wciąż pewnych obostrzeń, „jest czasem nie tyle odmrażania naszych serc, ale jeszcze mocniejszego rozpalania ich ogniem Ducha Świętego” – wskazał bp Piotr Greger, który 31 maja 2020 r. przewodniczył transmitowanej przez TVP1 Mszy św. w kaplicy klasztornej Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach. Biskup pomocniczy diecezji bielsko-żywieckiej przypomniał, że Duch Święty pomaga nam dokonywać właściwego rachunku sumienia, „z własnego sumienia, a nie z książeczki czy modlitewnika”.

W homilii biskup podkreślił, że pierwszy dar zmartwychwstałego Chrystusa, który wyposaża swój Kościół w pokój, aby mógł kontynuować w świecie zbawczą misję swojego Mistrza, jest ściśle powiązany z Osobą Ducha Świętego. Przypomniał, że słowa Pana do zgromadzonych w Wieczerniku apostołów – Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane (J 20, 22-23) – Kościół interpretuje jako początek sakramentu pokuty i pojednania.

„Jego sprawowanie, bez względu na formę, rozpoczyna się od przygotowania, przebiegającego drogą pięciu kolejnych warunków spowiedzi. Pierwszym z nich jest rachunek sumienia, który winien być poprzedzony modlitwą do Ducha Świętego” – wyjaśnił, przywołując jedno z wezwań wyśpiewanej dziś liturgicznej Sekwencji: „Przyjdź, Światłości sumień”.

Biskup zauważył, że rachunek sumienia nie jest zadaniem łatwym, „zwłaszcza wtedy, gdy praktykuje się go rzadko”. „Czyniąc rachunek sumienia warto wpierw zastanowić się nad dobrem i za nie Bogu dziękować, a potem skupić uwagę na własnych grzechach, by za nie Boga przeprosić. Chodzi o cały, pełny obraz swojego wnętrza. To ma być rachunek sumienia, a nie tylko rachunek z grzechów” – zalecił i przestrzegł przed posługiwaniem się gotowymi schematami podczas spowiedzi. „Mamy czynić rachunek sumienia, z własnego sumienia, a nie z książeczki czy modlitewnika” – zachęcił, tłumacząc, że klękając u kratek konfesjonału warto mieć pełny obraz siebie samego.

Nawiązał do sytuacji otwierających się coraz szerzej kościołów i procesu odmrażania gospodarki na mocy nowych regulacji prawnych. „Nadchodzi czas nie tyle odmrażania naszych serc, ale jeszcze mocniejszego rozpalania ich ogniem Ducha Świętego. W tym ma nam pomóc między innymi regularny rachunek sumienia, który chcemy czynić oświeceni i umocnieni Duchem Świętym. To również jeden z wyrazów zabiegania o własne zbawienie” – dodał, kończąc homilię słowami Sekwencji: Przybądź, Duchu Święty. /…/ Przyjdź, Światłości sumień. /…/ Daj zasługę męstwa, daj wieniec zwycięstwa, daj szczęście bez miary.