Bp Pindel do członków SECiM: pozostawiajcie po sobie ślady dla innych do naśladowania

  • 6 lutego 2019, Robert Karp

Do pozostawiania po sobie prostych śladów i dróg – godnych zaufania i naśladowania – zachęcił członków Szkoły Ewangelizacji Cyryl i Metody bp Roman Pindel, który podczas liturgii w kościele św. Pawła w Bielsku-Białej wspólnie z innymi kapłanami dziękował 6 lutego 2019 r. za podjętą misję, służbę i liczne dzieła bielskiej wspólnoty.

W homilii biskup, nawiązując do przeczytanego Listu do Hebrajczyków (Hbr 12, 4-7. 11-15), mówiącego o tym, że kogo miłuje Bóg, tego karze, zwrócił uwagę, że tekst opowiada m.in o sytuacji człowieka przed „drugim nawróceniem”.

„To pierwsze nawrócenie jest na Jezusa, Mesjasza i Pana. To taki moment w życiu człowieka dorosłego, kiedy przestaje popełniać grzechy ciężkie i trwa w łasce” – zaznaczył. Przyznał, że bardzo ciężko jest przyjąć doświadczenia i próby, które prowadzą do „drugiego nawrócenia”. „Wtedy, kiedy trzeba zdecydowanie iść za Jezusem, zdecydowanie zaprzeć się samego siebie, zdecydowanie wziąć krzyż i postanowić zostać świętym” – dodał hierarcha i zwrócił uwagę, jak ważne w rozwoju duchowym człowieka jest doświadczenie osobistego krzyża.

Jak podkreślił kaznodzieja, autor Listu do Hebrajczyków jest przekonany, że gdy Bóg karze, to wychowuje, ale także odwrotnie – kiedy wychowuje, to karze. Zacytował też zachętę Pawła, by „proste ślady czynić nogami, aby kto chromy nie zbłądził, ale był raczej uzdrowiony” i zaznaczył, że naśladowanie Jezusa polega na wchodzeniu w Jego ślady, niczym w te odciśnięte na świeżym śniegu.

„Wchodzić w Jego ślady – to znaczy tak iść, by zachować odległość między kładzionymi stopami, próbować kolejne kroki tak ustawić, jak On ustawiał. Wtedy możemy powiedzieć, że wchodzimy w Jego ślady” – wyjaśnił. Dodał, że ważne jest także to, by zostawiać po sobie odpowiednie ślady. „Aby ktoś wchodząc w nie wiedział, że w dobre ślady wchodzi, że wchodzi w nasze życie, w nasze postępowanie i motywy” – wytłumaczył i wskazał, że prawdziwe ślady Jezusa można znaleźć na kartach Ewangelii. Biskup zachęcił do wgłębiania się w sens studiowanego słowa Bożego, odkrywania obecnej tam najgłębszej motywacji, bo, jak zapewnił, będziemy wtedy mogli być wiernymi naśladowcami Mistrza.

Pod koniec liturgii ks. dr Przemysław Sawa, od początku kierujący Szkołą Ewangelizacji Cyryl i Metody, zwrócił uwagę, że członkowie wspólnoty „dużo dają Kościołowi”. „Proszę was, żebyście dalej wiele dawali. Bo służymy Jezusowi, ale Jezus jest zawsze z Kościołem. Służąc Kościołowi, służymy Jezusowi” – podkreślił i dziękował także kapłanom współcelebrującym Eucharystię: proboszczowi bielskiej parafii św. Pawła ks. Piotrowi Leśniakowi oraz ks. Tadeuszowi Krzyżakowi – proboszczowi z Bystrej Krakowskiej, a także ks. Sebastianowi Otworowskiemu, ks. Wojciechowi Palowi, ks. Grzegorzowi Badurze i sekretarzowi biskupa ks. Piotrowi Górze.

Tylko w 2018 r. Szkoła Ewangelizacji Cyryl i Metody zorganizowała: 41 kursów, w których udział wzięło 1400 osób, dwie serie rekolekcji dla księży, misje ewangelizacyjne w czterech parafiach, seminarium odnowy wiary w 7 parafiach, kurs Alfa dla młodzieży. Przedstawiciele wspólnoty zaangażowali się w liczne spotkania ewangelizacyjne dla młodych pod nazwą „Duchowa rEwolucja”, poprowadzili pięć wieczorów chwały, 45 Mszy św. z modlitwą o uzdrowienie, 284 spotkania modlitewne w Polsce i 132 w Wielkiej Brytanii i Irlandii. Dzięki wysiłkom SECiM powstało ostatnio liceum katolickie, wydawnictwo oraz fundacja świadcząca pomoc psychologiczną.

Licząca kilkaset osób Szkoła Ewangelizacji Cyryl i Metody w Bielsku-Białej istnieje od 2006 roku. W każdą środę w kościele św. Pawła w Bielsku-Białej o godz. 20.00 odbywają się otwarte spotkania modlitewne (o 19.20 możliwość uczestnictwa w Eucharystii), a w drugą niedzielę miesiąca o godz. 14.00 sprawowana jest liturgia z modlitwą o uzdrowienie.

Dzieło Szkół Nowej Ewangelizacji, których inicjatorem jest José Prado Flores z Meksyku, ma być odpowiedzią na wezwanie Jana Pawła II do podjęcia nowej ewangelizacji świata.