Bp Pindel: tam, gdzie jest Kościół, tam jest Duch Boży – nigdy na odwrót

  • 31 maja 2020, Robert Karp

„Dzisiejsze święto wskazuje na to, że Duch Święty pozostanie w Kościele do końca świata” – podkreślił bp Roman Pindel podczas Mszy św. 31 maja, w uroczystość Zesłania Ducha Świętego w konkatedrze w Żywcu. Ordynariusz przypomniał o zasadzie, że Duch Święty jest tam, gdzie jest Kościół i zachęcił do rozpoznania „cichego, ale potężnie działającego w sercu człowieka Ducha Świętości”.

W homilii bp Pindel zaznaczył, że Zesłanie Ducha Świętego jest kolejnym działaniem Boga dla zbawienia człowieka. Zaprosił jednocześnie wiernych do refleksji nad pytaniem o znaczenie miejsca i czasu wydarzenia, do którego doszło 2 tys. lat temu.

Przypomniał, że jedenastu apostołów, Maryja, niewiasty oraz bracia Jezusa udają się do miejsca nazywanego w Dziejach Apostolskich „Salą na górze”, aby „trwać jednomyślnie na modlitwie”, oczekując Obietnicy Ojca. „Ten dom, jest miejscem zgromadzenia się tych, którzy w dniu Zesłania Ducha Świętego tworzą jedną rodzinę Jezusa” – wyjaśnił, precyzując, że rodziną „są ci, którzy słuchają słowa Bożego i są mu posłuszni”.

Jak zauważył kaznodzieja, Duch Święty zstąpił na tych, którzy byli zgromadzeni w domu, „by wskazać, że Kościołem jest wspólnota na wzór rodziny, która gromadzi się razem, wspólnie się modli i otwiera na działanie Boga i Jego łaski”. Jednocześnie hierarcha wskazał na czas Pięćdziesiątnicy – żydowskiego Święta tygodni, radosny okres pierwszych wiosennych zbiorów w Izraelu, kiedy zgromadzeni w Wieczorniku spodziewają się „Daru z wysoka” – Pocieszyciela, Ducha Prawdy, Drugiego Obrońcy.

„Ich wdzięczność za niezasłużony Dar od Ojca musiała być większa niż tych, którzy dziękują za szczęśliwe zbiory. Przede wszystkim zstąpienie obiecanego Ducha odmieniło wszystko, ale przede wszystkim dało moc do głoszenia ewangelii i sprawiło, że wspólnota wierzących w Jezusa wzrastała i rozszerzała się z czasem na cały świat” – dodał i przypomniał, że w tym dniu, kiedy Żydzi świętowali przekazaną przez Boga Mojżeszowi Torę, uczniowie Jezusa otrzymali Ducha Świętego – „dar, na który człowiek nigdy nie może zasłużyć, ani zapłacić, ale może wyprosić, modląc się i otwierając na Jego działanie”.

Biskup zwrócił uwagę, że Kościół dzisiejszy jest kontynuacją tego, który wyszedł z Wieczernika. „Znakiem rozpoznawczym jest to, że opiera się na świadectwie i na wierze Dwunastu Apostołów, że ich wskazuje się jako pierwszych biskupów, zwłaszcza najważniejszych Kościołów starożytności” – wspomniał.

Jak zaznaczył kaznodzieja, „dzisiejsze święto wskazuje na to, że Duch Święty pozostanie w Kościele do końca świata”. „Tam, gdzie tylko jest Kościół, tam jest Duch Święty. Nie na odwrót, choć według tej fałszywej zasady, dziś tracą swoich wiernych tradycyjne wspólnoty poreformacyjne, jak luteranie” – zauważył i przestrzegł, by nie zapominać o cichym, ale potężnie działającym w sercu człowieka Duchu Świętości. „Każda modlitwa powinna być dziełem Ducha Świętego, sakramenty, uznanie swoich win i żal za grzechy, a także formuła, którą kapłan wypowiada w konfesjonale przywołuje działanie Ducha Świętego” – zapewnił.

Na koniec duchowny przypomniał, że ze słowa kapłana wypowiadane we Mszy przed przeistoczeniem stanowią wielkie wezwanie do Ducha Świętego, aby przyszedł i uświęcił te dary, które przyniósł człowiek. „Trwajmy więc i teraz w jedności, w modlitwie i w oczekiwaniu na Ducha Świętego i Jego dary. I nie tylko dzisiaj” – wezwał.

Po liturgii biskup poświęcił kaplicę na terenie żywieckiej plebanii.