Bp Pindel: tylko człowiek z odnowionym sercem może w pełni się wyzwolić

  • 6 stycznia 2019, Robert Karp

Do namysłu nad papieskimi słowami papieża, który niemal pół wieku temu wołał do Ducha Świętego, by odnowił oblicze polskiej ziemi, zachęcił bp Roman Pindel, który przewodniczył 6 stycznia 2019 r. Eucharystii w kościele św. Józefa Robotnika, inaugurującej Orszak Trzech Króli w Oświęcimiu. Kolorowy, rozśpiewany, liczący około 2 tysięcy osób korowód, z trzema królami na koniach, góralami z Gwiazdą Betlejemską, rodzinami, młodzieżą i dziećmi, ubranymi w korony, śpiewającymi kolędy, przeszedł z Zasola do kościoła św. Maksymiliana w centrum miasta.

W homilii bp Pindel nawiązał do hasła tegorocznego orszaku – „Odnowi oblicze ziemi” – nawiązującym do pamiętnych słów św. Jana Pawła II. Biskup zwrócił uwagę, że w wypowiedzianych czterdzieści lat temu słowach papieża prosił Ducha Świętego do wyzwolenia serc Polaków – „od lęku, nieporządku moralnego i chęci zemsty”. Zaznaczył, że tylko człowiek, który przeżył przemianę serca jest w stanie uczestniczyć w przemianach społecznych, ustrojowych czy odnowie moralnej całego społeczeństwa.

„Tylko człowiek, którego serce zostało przemienione. Taka odnowa z Ducha Świętego była przyjęta w różnym stopniu. Nieraz tylko w kategorii zmiany systemu politycznego, poprawy warunków bytowych czy zmian w konstytucji. To jest prawdziwa przyczyna sporów – już wtedy, wewnątrz ogromnego ruchu, później nazwanego Solidarnością, w którym bardzo różnie rozumiano podstawowe wartości wówczas głoszone. W bardzo różny sposób rozumiano potrzebę wiary, zasad moralnych, obecności Kościoła. Wiemy, że ten spór trwa aż do dziś” – wyjaśnił i zachęcił uczestników orszaku oświęcimskiego do nieustannego powracania do myśli papieża – „aby to Duch Święty zstąpił i odnowił nasze serca”.

„Aby umocnił wiarę u tego, który już wierzy, ale i wzbudził wiarę u tego, który wątpi albo nie przeczuwa tej wiary, ani jej nie pragnie. Już wyjście na takie głoszenie jest poszukiwaniem, a na pewno pragnieniem i możliwością głoszenia tym innym, którzy będą patrzeć i oglądać” – dodał biskup.

„Dziś, po 40 latach, możemy powiedzieć, że słowa papieża stanowią  wezwanie do przyjęcia przemiany, którą tylko Bóg może sprawić. To odnowienie ziemi przez Ducha Świętego trzeba rozumieć biblijnie, a więc to serce człowieka może zostać przemienione. I to nie tylko wierzącego” – dodał.  „Mało kto zauważył, że papież w swoim przemówieniu wzywał do przyjęcia łaski nie tylko przez wierzących, ale i przez pozornie stojących opodal, poza Kościołem, ale i wątpiących, a nawet tych sprzeciwiających się. Przecież ten powiew Ducha Świętego ogarnął nie tylko wierzących, ale i strajkujących, którzy dawno nie byli do spowiedzi, ale i tych robotników, którzy – świadomi swojego uzależnienia – rozbijali przysyłane im transportery alkoholu. Idee wolności i niezależności podejmowali także niewierzący i członkowie partii komunistycznej” – kontynuował kaznodzieja.

Podczas Eucharystii przypomniano, że po raz piąty w diecezji bielsko-żywieckiej obchodzony jest Dies Episcopi (Dzień Biskupa). Tego dnia przypadła kolejna rocznica święceń biskupich biskupa ordynariusza i ingresu do katedry.

W imieniu kapłanów słowa życzeń pod adresem biskupa wypowiedział proboszcz parafii na Zasolu i dziekan oświęcimski ks. Fryderyk Tarabuła. Duchowny przypomniał, że hasłem swojej posługi pasterskiej bp Pindel uczynił słowa: „Verbum Vitae continentes” (Trzymajcie się mocno Słowa Życia) z Listu św. Pawła Apostoła do Filipian (Flp 2, 16). „W taki dzień, jak dziś, chyba lepiej i głębiej rozumiemy te słowa” – dodał.

Urodzony w Oświęcimiu biskup podziękował za obecność na Eucharystii i stałą pamięć o nim w modlitwie podczas jego pięcioletniej posługi pasterskiej w diecezji bielsko-żywieckiej.

Mroźna, zimowa aura nie odstraszyła wiernych z wszystkich oświęcimskich parafii. Do orszaku z Zasola dołączyły grupy z trzech innych parafii. Połączony jeden orszak dotarł do oświęcimskiego kościoła na osiedlu, gdzie mężczyźni ucharakteryzowani na Trzech Króli oddali pokłon nowonarodzonemu Jezusowi. Wraz z nimi zrobili to wszyscy uczestnicy modlitwy, szczelnie wypełniający świątynię. W rolę Świętej Rodziny wcielili się Adam i Maria Klimasowie z półrocznym synem Remigiuszem z Oazy Rodzin w parafii na Zasolu.

Koncert kolęd poprowadził zespół Fausystem.