Bp Pindel w Drogomyślu: każda spowiedź to potężne działanie Ducha Świętego

  • 10 czerwca 2019, Robert Karp

„Każda spowiedź to potężne działanie Ducha Świętego. Każda Komunia jest otwarciem serca na wielką siłę, jaką daje Duch Święty, aby Boga kochać, słuchać Go, być Mu wiernym” – podkreślił bp Roman Pindel, który przewodniczył 9 czerwca 2019 r. w Drogomyślu modlitwie dziękczynnej za 50 lat poświęcenia miejscowej świątyni. Kościół pw. Matki Boskiej Częstochowskiej jest jednym z pierwszych na Śląsku Cieszyńskim, które zostały wybudowane w duchu soborowym i zaliczany jest do najciekawszych przykładów nowoczesnej architektury sakralnej w Polsce.

W homilii biskup przypomniał, że poświęcenia katolickiej świątyni w Drogomyślu dokonał 11 czerwca 1969 ówczesny biskup katowicki Herbert Bednorz. „Przybyli na tę uroczystość nie byli zaskoczeni nowoczesną formą, bo zewnętrzna bryła była widoczna dla tego, kto tylko zbliżył się do miejsca budowy świątyni. Musiało budzić zdziwienie, zaciekawienie, pytanie o ukształtowanie wnętrza, nowe, bo zrodzone z myśli niedawno zakończonego Soboru Watykańskiego II” – zauważył i zaznaczył, że świątynia ta z czasem została uznana za pierwszą w diecezji katowickiej zaprojektowaną i wybudowaną według nowych wskazań soborowych.

Jak wskazał kaznodzieja, dziękczynienie za półwieczny jubileusz poświęcenia kościoła, szczególnie w taki dzień jak uroczystość Zesłania Ducha Świętego, powinno koncentrować się na wdzięczności za obecność i działanie Trzeciej Osoby Boskiej w tej świątyni. Przywołał jednocześnie trzy najbardziej wymowne znaki opisujące działanie Ducha: ogień i wiatr, wspomniane w niedzielnym czytaniu z Dziejów Apostolskich, oraz znak wody, zapowiedziany przez Jezusa w Ewangelii św. Jana. Wyjaśnił specyfikę i precyzyjne odniesienia każdego z tych symboli w kontekście słowa Bożego i codziennego doświadczenia wyznawcy Jezusa.

„Duch Święty działa w naszym życiu podobnie do ognia. Dzieje się to przede wszystkim wówczas, gdy spotykamy się ze słowem Bożym. Bo też tak jak z ogniem, nie można zbliżyć się i nie poparzyć. Podobnie, gdy czytamy Pismo Święte, Duch Święty sprawia w nas przemianę. Gdy słuchamy kazania i pozwalamy, by Duch Święty działał w naszym sercu, słyszymy upomnienie, zachętę, niepokój. Duch Święty chce, abyśmy i my byli święci, i dlatego nazywamy Go Świętym” – wytłumaczył biskup i zapewnił, że w ten sposób Duch Święty może sprawić zmianę serc i myślenia.

„Jedna godzina w ciągu dnia lub jedna na tydzień, w tym zwykle około 10 minut kazania – to bardzo niewiele, zwłaszcza wobec bombardowania nas w ciągu całego tygodnia, zwłaszcza, gdy mamy okazję słyszeć rzeczy, które nas deprawują, zamykają na działanie Ducha Świętego, utwierdzają w złym” – dodał i zachęcił, by pozwolić Duchowi zbliżyć się do nas. „Aby Duch Święty mógł nas oczyścić, trzeba pozwolić na bliskość słowa Bożego wobec naszego serca” – podkreślił, opisując istotę kolejnych znaków obecności Ducha Świętego – wiatru i wody.

Biskup zauważył, że określenie „strumienie wody żywej” wskazuje, jak działa Duch Święty w człowieku, zwłaszcza poprzez sakramenty. „Człowiek, który przyjmuje chrzest, otrzymuje Ducha Świętego, który odtąd nie tylko w człowieku przebywa, ale żyje i nadaje żywotność jego życiu duchowemu” – wspomniał i wskazał, że każdy bierzmowany otrzymuje moc, „jak człowiek, który nad strumieniem buduje koło wodne i korzysta z darmowej energii”.

fot. parafia Drogomyśl

„Można, oczywiście przyjąć bierzmowanie, a jednocześnie nie pozwolić, by ta energia Ducha Świętego poruszyła naszego serca. To jest tak, jak w przypadku młyna wodnego, który choć postawiony nad rzeką, to nie otrzymuje z niej wody” – przestrzegł. Zaakcentował, że każda spowiedź, „to potężne działanie Ducha Świętego”.

„Bo to On wpierw nas przekonuje do nawrócenia, pomaga uznać nasze grzechy i wzbudzić za nie żal. To Duch Święty ożywia w nas nadzieję na przebaczenie i daje siłę na nowy początek, już po spowiedzi. Każda Komunia jest otwarciem serca na wielką siłę, jaką daje Duch Święty, aby Boga kochać, słuchać Go, być Mu wiernym” – stwierdził na koniec.

Biskup poświęcił w niedzielę marmurową figurę Matki Boskiej z Dzieciątkiem, ustawioną na filarze przed kościołem. Jest to, jak tłumaczył proboszcz ks. Arkadiusz Knefel, materialny dar parafii i swoiste dziękczynienie za pół wieku kościoła, w którym wierni oddają cześć Bogu.

fot. parafia Drogomyśl

Do powstania wspólnoty parafialnej w Drogomyślu przyczynił się pochodzący ze Skawicy pod Babią Górą ks. Stanisław Szarlej. W grudniu 1958 roku, po erygowaniu kuracji, otrzymał tytuł kuratusa. Kapłan był wikariuszem-ekspozytem i rektorem kaplicy pw. Matki Boskiej Częstochowskiej w Drogomyślu i pierwszym stałym duszpasterzem w latach 1957-1964. Jego następcą był ks. Arkadiusz Miś (1964-1990). Parafię erygował 5 grudnia 1984 r. bp Damian Zimoń. Drugim jej proboszczem w historii jest, pełniący tę funkcję do dziś, ks. Arkadiusz Knefel.

Kościół w Drogomyślu jest także symbolem ekumenizmu, ponieważ miejscowi protestanci mieli duży udział w powstaniu świątyni. Projekt architektoniczny budynku, wzniesionego na planie dwóch nakładających się na siebie czworoboków, przygotował Stanisław Kwaśniewicz.

Fot. Stanisława Boryś, Monika Jaworska “Niedziela na Podbeskidziu”.