Harcerze i harcerki ZHR świętują 100-lecie niepodległości Polski

  • 5 listopada 2018, Robert Karp

Tydzień potrwają jubileuszowe obchody 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości w środowisku Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej na Podbeskidziu. Uroczystości, w których udział wziął m.in. bp Roman Pindel, rozpoczęły się 4 listopada 2018 r. w Bielsku-Białej.

Harcerze ZHR spotkali się na bielskim Placu Wolności, skąd wyruszyli w asyście orkiestry harcerskiej do katedry św. Mikołaja. W ten sposób upamiętnili wydarzenie sprzed ponad stu lat, gdy 26 sierpnia 1914 r. uroczyście wymaszerował z Białej 87-osobowy oddział „Sokoła”, walczący w Legionach Polskich. W lutym 1915 r. na tym samym bialskim Placu Józef Piłsudski odbierał defiladę I Brygady Legionów Polskich.

W katedrze Mszy św. w intencji Ojczyzny przewodniczył bp Roman Pindel. W homilii duchowny zwrócił uwagę na to, jak trudno jest w dzisiejszych czasach budować autentyczne relacje ludzkie. Zauważył, że o wiele łatwiej jest „posiadać” cokolwiek, niż być z bliską osobą. „Bliski człowiek wymaga uwagi, słuchania, odpowiedniego reagowania. Telewizor można oglądać lub nie, w razie znudzenia można szukać innego programu, albo podjąć inne czynności „w tle”. Łatwiejsze od relacji z drugą osobą jest nawet posiadanie psa” – dodał i przypomniał, że człowiek został uzdolniony przez Boga do relacji międzyludzkich, które sprawiają, że staje się „bardziej człowiekiem”.

Zdaniem biskupa, wszystkie obserwacje dotyczące więzi międzyludzkich można odnieść do najważniejszej relacji naszego życia, jaką powinna być nasza więź z Bogiem w Jezusie Chrystusie.

„Bóg ze swej strony wybrał każdego bez wyjątku człowieka, by z nim tworzyć niepowtarzalne dzieje miłości. Mało tego, miłość ze strony Boga jest jedyną rzeczą, jaką On gwarantuje człowiekowi. Nie obiecuje dobrobytu, długiego życia, zdrowia, ani nawet poprawności moralnej. Bóg będzie nas kochał, choćby nie wiadomo co działo się wokół nas i choćbyśmy my sami nie wiadomo jak daleko odchodzili od Niego. Bóg pierwszy wychodzi do człowieka z propozycją miłości i przyjaźni, i czeka” – wyjaśnił i zaznaczył, że wzajemna więź między Bogiem a człowiekiem zaczyna się dopiero wtedy, gdy Bóg „doczeka się” odpowiedzi kolejnego człowieka. „Człowiek zaś musi odkryć tę miłość, uwierzyć w nią i podjąć decyzję, czy ze swej strony odpowiedzieć na miłość Boga” – zachęcił kaznodzieja i podkreślił, że wzajemna relacja miłości człowieka z Bogiem jest najważniejsza.

„Jest to jedyna relacja, która obejmuje wszystkie fazy naszego życia. Bóg pokochał nas, zanim świat powstał, a później gdy nabieraliśmy kształtów w ukryciu, pod sercem matki, a także od pierwszych chwil po urodzeniu” – zapewnił.

Biskup zachęcił do dziękczynienia Bogu za ojczyznę, „która powstała z niebytu przed 100 laty, w której, jak zauważył hierarcha, dzieją się rzeczy wspaniałe, ale i trudne. „Chcemy należeć do tych, którzy pragną budować przyszłość ojczyzny. Bardzo wiele zależy od każdego z nas. Bardzo wiele zależy od tego, jak będą się układać nasze relacje – budowane także z pomocą tego potężnego ruchu harcerskiego: jego ideałów i zasad. Jak będziemy układać nasze relacje wewnątrz, a także na zewnątrz – przyjaźni i małżeństwa, które będziemy tworzyć na całe – daj Boże – życie” – dodał.

Kapelan podbeskidzkich harcerzy, ks. Tomasz Chrzan przypomniał o Mszach św. harcerskich, które dobywają się co miesiąc w kaplicy kościoła św. Maksymiliana w Aleksandrowicach.

Po liturgii na bielskim Rynku odbył się uroczysty apel harcerski. Środowisko ZHR przygotowało 100 biało-czerwonych flag na drzewcach z pamiątkowym grawerem, które rozdano uczestnikom wydarzenia.

Po części oficjalnej zorganizowano spotkanie dla zaproszonych gości na dziedzińcu Zamku Książąt Sułkowskich. Wspólne śpiewano pieśni patriotyczne, słuchano wykładu historycznego i obejrzano multimedialną prezentację przyszłego Domu Harcerskiego. Uczestnikami byli kombatanci II wojny światowej, wolontariusze i darczyńcy ZHR, harcerki, harcerze, zuchy, ich rodziny i przyjaciele oraz inni zaproszeni goście.

fot. Marian Szpak