Katecheci pielgrzymowali do św. Andrzeja Boboli

  • 12 maja 2018, Robert Karp

Katecheci świeccy i zakonni z diecezji bielsko-żywieckiej wraz z bp. Romanem Pindlem pielgrzymowali 12 maja do kościoła św. Andrzeja Boboli w Czechowicach-Dziedzicach, gdzie złożone są najstarsze w Polsce relikwie znanego męczennika, kanonizowanego 80 lat temu. Biskup wezwał nauczycieli religii, by towarzyszyli podopiecznym w ich procesie życia duchowego oraz w momentach zwrotnych, decydujących często o kształcie przyszłego życia wiarą.

W nawiązaniu do Dziejów Apostolskich i historii ucznia Apollosa oraz jego misji w Koryncie, biskup wskazał na charakterystyczny moment zwrotny w życiu tego człowieka, zwrócił uwagę na jego gotowość usłyszenia pełnej prawdy o Jezusie Mesjaszu i przyjęcia Ducha Świętego. Od tej pory, jak relacjonował hierarcha, ten nawrócony Żyd z Aleksandrii umacniał ludzi w wierze i zarazem rozwiewał teologiczne wątpliwości, dyskutując z przeciwnikami wyznawców Chrystusa.

Kaznodzieja zachęcił katechetów, by spojrzeli na swoje uczestnictwo w wierze pod kątem procesu i momentów zwrotnych w ich życiu duchowym. „To dzisiejsze czytanie nam także uświadamia, że jako katecheci spotykamy się zarówno z takimi elementami rozciągłymi, jak i punktowymi w życiu ucznia, który zasiada w ławce na naszej lekcji religii. Bo przychodzi do nas ktoś, kto trwa w pewnym procesie: usłyszał w domu o Bozi, nauczył się gotowych formuł modlitewnych, może ma za sobą udział w jakichś pielgrzymkach. To ważne, żebyśmy dostrzegli, że w dziecku, które przychodzi na lekcje religii, rozwija się i jest obecny proces życia religijnego” – zaznaczył.

„Jeśli jesteśmy wrażliwymi katechetami i próbujemy ocenić życie religijne ucznia, to łatwo wyłowimy takie dzieci, u których takiego procesu nie ma. Jest za to złe nastawienie do siostry zakonnej, księdza, pani katechetki. Bo zamiast procesu, rozwoju życia religijnego dziecka, mamy jakąś antyewangelię, nastawienie negatywne do Kościoła” – dodał, wskazując na punkty zwrotne w rozwoju życia religijnego, takie jak pierwsza komunia czy bierzmowanie.

Biskup wezwał nauczycieli religii, by towarzyszyli podopiecznym w ich procesie dojrzewania duchowego, momentach zwrotnych, decydujących często o kształcie przyszłego, dorosłego życia i uczestnictwa w Kościele. Przestrzegł jednocześnie przed sytuacją, gdy z powodu nieuwagi, możemy nie dostrzec przechodzącego Chrystusa, zapraszającego do otwarcia się na Jego łaskę, do pójścia za Nim.

„Bez przemiany, która była zamierzona i upragniona przez Niego. Gdy Jego łaska nie spotkała się z naszym otwarciem i odpowiedzią” – dodał i wezwał, by szczerze przeprosić za „utracone lub zauważone zbyt późno momenty zwrotne”.

Biskup celebrował Eucharystię z wikariuszem generalnym diecezji bielsko-żywieckiej ks. Markiem Studenskim i wizytatorem katechetycznym, ks. Tomaszem Chrzanem. Spotkanie przygotowały katechetki z Czechowic-Dziedzic, które dziękowały biskupowi i kapłanom za ich obecność i modlitwę.

Po liturgii konferencję „Ćwiczenia duchowe jako istotny element formacji katechety”, wygłosił o. Paweł Adamarek SJ. Jezuita, związany od 2 lat z czechowickim domem rekolekcyjnym, przybliżył katechetom znaczenie ćwiczeń duchowych, podczas których człowiek otwiera się na spotkanie z Bogiem i na działanie Jego łaski. Zauważył, że pojęcie „ćwiczenia” zakłada brak wiedzy na jakiś temat, wskazuje, iż człowiek jest w drodze.

„Ćwiczenia ignacjańskie dotyczą drogi wewnętrznej, doświadczenia, przeżycia. To metoda, droga określania początkowego, co po drodze i do jakiej postawy mamy dojść. Ale to wysiłek rekolektanta. Ćwiczenia nie głosi się, ale daje. Nie traktujemy ludzi jak debili, którym trzeba tłumaczyć, co mają myśleć i czuć, tylko organizujemy im drogę” – tłumaczył duchowny.

Na początku liturgii o. Andrzej Baran SJ, proboszcz jezuickiej parafii, usytuowanej przy działających od ponad 100 lat znanym domu rekolekcyjnym, zaznaczył, że w świątyni znajdują się najstarsze relikwie św. Andrzeja Boboli, który ponad 18 lat temu został patronem Czechowic.

Duchowny przypomniał, że 11 czerwca 1938 roku pierwszy postój pociągu, w którym po kanonizacji świętego przewożono jego relikwie z Rzymu do Warszawy, odbył się właśnie w Czechowicach-Dziedzicach. W uroczystej procesji przeniesiono wtedy relikwie do kościoła pw. NMP Królowej Polski na Lesisku. Bp Stanisław Adamski z Katowic przewodniczył tam Mszy św. 50 lat później, w 1988 r. budowniczowie nowego kościoła przy domu rekolekcyjnym księży jezuitów przyjęli św. Andrzeja Bobolę za swojego patrona.

Budowę domu rekolekcyjnego księży jezuitów zakończono 8 grudnia 1905 roku. Podczas II wojny światowej Niemcy zamienili placówkę na podobóz Auschwitz-Birkenau dla matek z dziećmi.