Konferencja o ks. Janie Marszałku, kandydacie na ołtarze – zaproszenie

  • 6 maja 2019, Robert Karp

„To prawdziwy syn swojej epoki i dlatego wydaje się konieczne wskazanie przynajmniej niektórych ważnych czynników, które wpływały na społeczeństwo i na wspólnotę Kościoła w latach, w których żył i działał ks. Jan Marszałek” – tak o kandydacie na ołtarze napisał w zaproszeniu na konferencję postulator w procesie beatyfikacyjnym zmarłego 30 lat temu charyzmatycznego proboszcza z parafii w Łodygowicach na Żywiecczyźnie. Konferencja z udziałem historyków i teologów odbędzie się 9 maja 2019 r. w siedzibie kurii diecezjalnej w Bielsku-Białej. Słowo wstępne wygłosi bp Roman Pindel.

Ks. Stanisław Mieszczak, duchowny rodem z Łodygowic, przypomniał, że diecezja bielsko-żywiecka niedawno rozpoczęła starania o otwarcie procesu beatyfikacyjnego ks. prałata Jana Marszałka. Zdaniem postulatora, wzrasta zainteresowanie osobą kandydata na ołtarze.

„Pojawia się konieczność zebrania odpowiedniej dokumentacji dotyczącej życia i działalności tego duszpasterza. Już wstępna kwerenda w archiwach i wspomnienia żyjących świadków ukazują nam wielkiego człowieka, który mądrze stawiał czoła licznym trudnościom politycznym, społecznym i duszpasterskim, a także własnej słabości w chorobie” – zauważył i podkreślił, że zmarłego w 1989 roku łodygowickiego proboszcza cechowała „mądra wierność Bogu, Kościołowi i człowiekowi, którego Pan Bóg postawił na jego drodze”.

„Na formowanie się tej postawy musiały mieć wpływ także warunki i okoliczności w których działał. Celem naszej konferencji naukowej jest wskazać faktory, które mogły mieć wpływ na uformowanie człowieczeństwa i kapłańskiej postawy ks. Marszałka w trudnych czasach II wojny światowej, ale przede wszystkim w okresie stalinizmu i realnego socjalizmu” – wyjaśnił i przypomniał, że ks. Marszałek był nie tylko pobożnym kapłanem, ale przede wszystkim człowiekiem, „który wpłynął zasadniczo na historię Łodygowic, a nawet Żywiecczyzny, ze względu na funkcję dziekana, którą pełnił przez wiele lat”.

„Jako ludzie wierzący jesteśmy przekonani, że miłość do Chrystusa czyni człowieka mądrym i zdolnym do pozytywnego wpływania na dzieje społeczeństw. Tak określił księdza prałata także kard. Karol Wojtyła w kazaniu na zakończenie wizytacji kanonicznej w kwietniu 1972 roku” – dodał postulator.

Konferencja odbędzie się 9 maja 2019 roku o godz. 9.00 w auli kurii biskupiej w Bielsku Białej.

Jan Marszałek urodził się 8 czerwca 1907 roku w Krzeczowie. Po maturze wstąpił w 1927 roku do krakowskiego seminarium. Święcenia kapłańskie przyjął 20 czerwca 1932 roku. Jako wikariusz lub administrator pracował w parafiach w Poroninie, Spytkowicach koło Zatora, Skawinie, Andrychowie, Bachowicach. W 1951 roku został administratorem parafii pw. śś. apostołów Szymona i Judy Tadeusza w Łodygowicach. 2 lata później na skutek donosu niektórych parafian, którym nie podobało się, że kapłan walczy z plagą pijaństwa, musiał opuścić wioskę. Objął parafię Biały Kościół. W 1957 roku powrócił do Łodygowic, a w 1966 roku został jej proboszczem. Z proboszczowskich obowiązków został zwolniony dopiero w 1984 roku. Z powodu choroby otrzymał zezwolenie na odprawianie Mszy św. we własnym pokoju na plebanii. Tam także zmarł 16 maja 1989 roku.

Śp. Ks. Jan Marszałek

Prałat hon. Ojca Świętego, ur. 8 czerwca 1907 r. w Krzeczowie, wyświęcony na kapłana w Bazylice Metropolitalnej na Wawelu w Krakowie 26 marca 1932 r., wikariusz w Poroninie 1932 – 1934, w Spytkowicach koło Zatora 1934-1935, w Skawinie 1935-1938, w Andrychowie 1938-1942, administrator w Bachowicach 1942-1951, w Łodygowicach 1951-1953, w Białym Kościele 1953-1957, ponownie w Łodygowicach 1957-1966; proboszcz tamże 1966-1984, II wicedziekan Dekanatu Żywieckiego 1962-1964, dziekan Dekanatu Żywieckiego I 1964-1976; rezydent w Łodygowicach od 1984. Zmarł 16 maja 1989 r.[1]

Teleks papieża Jana Pawła II

W związku ze śmiercią ks. prałata Jana Marszałka[2]

Jego Eminencja

Ksiądz Franciszek Kardynał Macharski

Arcybiskup Metropolita Krakowski

Kraków

„Błogosławieni, którzy w Panu umierają” (Ap 14, 13).

W Panu żył Ksiądz Prałat Jan Marszałek wieloletni pasterz w Łodygowicach i dziekan, i w Panu też umarł. Odszedł z prezbiterium krakowskiego gorliwy i mądry sługa Kościoła. Powszechnie znany i miłowany kapłan, który głębią swojego życia wewnętrznego i dobrocią pociągał ku sobie ludzi, budził zaufanie i ukazywał Boga. Pośród wielu owoców jego niestrudzonej służby świadczą o tym liczne powołania kapłańskie i zakonne jakie zrodziły się w Łodygowicach.

Polecamy go Najświętszemu Sercu Bożemu, któremu zaufał z dziecięcym oddaniem i ufność tę budził w innych.

 

Watykan, dnia 19 maja 1989 r.                                 Jan Paweł II, papież

Kazanie Ks. Kard Karola Wojtyły wygłoszone w czasie wizytacji biskupiej w Łodygowicach – kwiecień 1972.

….W ciągu tych dni, kiedy odwiedzałem Waszą parafię, miałem wciąż obok siebie przykład takiego kapłana. Takim kapłanem wedle zgodnej opinii całej Archidiecezji Krakowskiej jest Wasz Czcigodny Proboszcz. I to wszystko, czym ta parafia jest i czym żyje,  potwierdza prawdę Jego kapłaństwa, dowodzi poniekąd naocznie, że kapłan wszystkiego  innego w życiu się wyrzeka, tylko tego jednego szuka, ażeby służył Chrystusowi i żeby do Chrystusa doprowadzał swoich bliźnich, braci i siostry. I w ślad za tym wzorem kapłaństwa z parafii Waszej wyszło wielu kapłanów i w dalszym ciągu rodzą się tutaj powołania, trafiają do naszego Seminarium Duchownego, trafiają i do innych seminariów – diecezjalnych czy zakonnych – trafiają do nowicjatów zakonnych te wszystkie powołania do wyłącznej służby Bożej. One wszystkie świadczą o Waszej wspólnocie, świadczą o Waszej parafii …

Z archiwum parafii Łodygowice

Ks. bp Tadeusz Rakoczy

Wstęp do książki: ŚWIERCZEK (red). Budził zaufanie i ukazywał Boga. O życiu i posłudze ks. Jana Marszałka, Wydawnictwo św. Stanisława BM – Kraków 2004, 5-7.

Ksiądz Jan Marszałek był przede wszystkim człowiekiem wielkiej wiary – dawał jej świadectwo swoim życiem i działaniem. Z ogromnym oddaniem, godnym naśladowania, sprawował Eucharystię i udzielał wier­nym sakramentów świętych. Jako duszpasterz umacniał w wierze swych braci, odpowiadał na ich wątpliwości i zastrzeżenia, wspierał zagubio­nych i niezdecydowanych. Gdy ludzie zwracali się do niego z prośbą o radę i powierzali mu swoje liczne problemy, widząc życzliwy stosunek i głę­boką wiarę swego pasterza, czuli się umocnieni jego ojcowską miłością i mądrością

Najgłębszą treścią duchowego wzrostu i trwania w wierze śp. księ­dza Marszałka była jego autentyczna i głęboka więź z Chrystusem, który był dla niego „Drogą, Prawdą i Życiem”. Dzięki takiej postawie ks. Jan porywał przykładem i pociągał innych do Chrystusa, zwłaszcza dzieci i młodzież, ale także dorosłych i starszych.

Wiedział on, że szczególnie ludzie młodzi potrzebują duchowych przewodników, a odwołują się do autorytetów wtedy, gdy te autorytety dają świadectwo życia i podchodzą do nich z sercem. Tak też odnosił się do swojej młodzieży łodygowickiej. Z tego duchowego przewodnictwa zrodziło się wiele powołań kapłańskich i zakonnych. Można więc powie­dzieć, że ksiądz Prałat był wychowawcą i ojcem duchownym wielu kapła­nów i sióstr zakonnych pochodzących z Łodygowic i z okolic. Jako długo­letni dziekan cieszył się także miłością i szacunkiem wszystkich kapła­nów, którzy go znali. Rozpoznawali w nim swojego mistrza i przyjaciela.

Świadectwo ks. prałata Józefa Niedźwiedzkiego

7 lutego 2019

Autentyzm jego kapłańskiej posługi, wytrwała modlitwa, cześć dla Eucharystii, kształtowanie ducha wiary i ofiary w rodzinach, miłość drugiego człowieka, ciepło słowa, radość w spotkaniu z drugim człowiekiem i to coś, co było w nim, taka Boża postawa, były tą siłą, która skutecznie służyła sprawie budzenia nowych powołań. Jest tak wielu powołanych do kapłaństwa i życia zakonnego z Łodygowic. Myślę, że ich świadectwo osobiste w tym względzie może wiele powiedzieć, jak na ich decyzje wpłynęła osoba Ks. Prałata. Sam Ks. Prałat dziękował Bogu za dar powołań i za rodziny w których się one rodziły. W Pierwszy czwartek, podczas Godziny Świętej Ks. Prałat jednoczył wiernych wokół Chrystusa Najwyższego Kapłana i podejmował wspólnie z nimi żarliwą modlitwę o dar nowych powołań i za już powołanych. Jak sobie przypominam nie przypisywał sobie żadnych zasług. Mówił to łaska Boża, to dar Boży, na którą odpowiadają powołani.

Niezapomniana, pozostaje w mojej pamięci, ostatnia homilia ks. Prałata podczas procesji Bożego Ciała – 1985 r. przy 4 ołtarzu, już siedząc na krześle, przy kościele, od strony plebani, z sobie właściwą wrażliwością, zachęcał do czci Najświętszego Sakramentu, do trwania w jedności Chrystusem, Kapłanem i Ofiarą, do wytrwałej modlitwy za kapłanów i o powołania kapłańskie.

[1] “Notificationes” 1989 nr 11-12, s. 317.

[2] “Notificationes” 1989 nr 7-8, s. 175.