O ogniu, znaku zapalonej świecy, wiecznej lampce i siedmiu świecach przy biskupie

  • 4 października 2017, Robert Karp

O tym, co oznacza w kościele płonące światło świecy, jakie jest znaczenie symboliczne ognia oraz na czym polega jego funkcja liturgiczna – rozmawiali 3 października w bielskiej katedrze biskup pomocniczy bielsko-żywiecki Piotr Greger i redaktor diecezjalnego radia „Anioł Beskidów” ks. Jacek Pędziwiatr. „Rozmowy poświęcone” – cykliczne spotkania z hierarchą w najważniejszej bielskiej świątyni od wielu miesięcy przybliżają wiernym tajniki liturgii. To także okazja do zadawania konkretnych pytań na temat Kościoła.

Bp Greger przypomniał, że światło świec zapalanych od symbolizującego Zmartwychwstałego Chrystusa paschału, wnoszonego podczas Liturgii Wigilii Paschalnej do ciemnego kościoła, jest symbolem rozpraszania ciemności nocy, grzechu. Zauważył, że kwestia rozmieszczenia światła w kościele jest regulowana przepisami kościelnymi.

„Dokumenty precyzują, gdzie to światło ma być umieszczone, jakie i ile ma go być. Nie ma tu miejsca na dowolność. To również wskazuje na znaczenie światła świecy w liturgii” – wyjaśnił biskup pomocniczy.

Duchowny przybliżył niektóre przepisy liturgiczne, dotyczące korzystania ze świec, ich wielkości i funkcji, podczas kolejnych części Mszy św., rozgraniczając na uroczystą i powszednią celebrację Eucharystii. Podkreślił, że za każdym razem, kiedy sprawuje się Mszę św. w przestrzeni ołtarza muszą znajdować się zapalone świece.

„Ołtarz powinien dominować nad wszystkim. To jest najważniejszy znak w kościele w czasie celebracji, bo Chrystus gromadzi nas wokół tego stołu. Świece mogą być przed ołtarzem lub obok, albo na ołtarzu – pod warunkiem, że muszą być tak ustawione, iż nie przesłaniają tego, co się dzieje na ołtarzu” – zaznaczył biskup, przypominając, że podczas każdej celebracji stawia się parzystą liczbę, co najmniej dwóch świeczników z zapalonymi świecami, a gdy celebruje biskup diecezjalny, powinno być siedem zapalonych świec. Podczas celebracji niedzielnej albo w obowiązujące święto – cztery lub sześć.

Ks. Jacek Pędziwiatr zwrócił uwagę, że ołtarz w czasie Mszy św. jest znakiem samego Chrystusa, stąd na stole ołtarzowym nie można niczego umieszczać. „Świece są wyjątkiem. Bo one też oznaczają Chrystusa. Zapalona świeca to symbol Chrystusa, który jest światłem świata” – wytłumaczył, przechodząc do opisów funkcji światła świecy podczas nabożeństw czy adoracji eucharystycznych.

„Zasada generalna mówi, że jeżeli mamy do czynienia z jakąkolwiek formą kultu Eucharystii – np. komunia św. poza Mszą, procesje teoforyczne, wystawienie i adoracja Najświętszego Sakramentu – obowiązkowo muszą być w tych sytuacjach obecne zapalone świece” – dodał biskup, podkreślając, że zapalona świeca wskazuje zawsze na coś niezwykłego, na dużą rangę wydarzenia.

Poświęcając osobną uwagę funkcji wiecznej lampki, która ma nieustannie płonąć przed tabernakulum, biskup nawiązał do decyzji Konferencji Episkopatu Polski, pozwalającej na stosowanie światła elektrycznego w wiecznej lampce. Jak wyjaśnił, było to motywowane obawami przed pożarem. Jednocześnie mówca zaznaczył, że obecnie są już dostępne, służące jako wieczne lampki, świece i lampy oliwne z żywym ogniem, które całkowicie wykluczają niebezpieczeństwo powstania pożaru.

„Rozmowy poświęcone” odbywają się w każdy pierwszy wtorek miesiąca o godz. 19:00. „Rozmowy są poświęcone sprawom prostym” − zapewniają rozmówcy. „Podejmujemy takie tematy, które pomogą słuchaczom zrozumieć i lepiej przeżyć liturgię, zwłaszcza Mszę św.” – wyjaśniają.

Inspiracją do podjęcia pomysłu „Rozmów poświęconych” są już od kilku lat rozmowy bp. Piotra Gregera i ks. Jacka Pędziwiatra na antenie radia diecezjalnego „Anioł Beskidów”. Ich uczestnicy postanowili wyjść ze studia radiowego i zaprosić do aktywnego udziału w nich szersze grono odbiorców. Jako miejsce spotkania wybrano katedrę – pierwszy kościół w diecezji.

Pytania i odpowiedzi: