Ostatnie pożegnanie śp. ks. Zbigniewa Powady

  • 24 czerwca 2020, Robert Karp

„To był człowiek dobry wobec ludzi, których spotykał na swej drodze. Był człowiekiem modlitwy i kapłanem żyjącym Paschą” – tak wspominał ks. prałata Zbigniewa Powadę przyjaciel zmarłego kapłana – ks. dr Jerzy Fryczowski, który wygłosił kazanie 24 czerwca 2020 r. podczas Mszy św. pogrzebowej w bielskiej katedrze św. Mikołaja. Uroczystościom żałobnym, zakończonym pochówkiem na cmentarzu w Bielsku-Białej, przewodniczył bp Roman Pindel. W ostatnim pożegnaniu niezwykle lubianego emerytowanego proboszcza katedralnej parafii udział wzięli biskupi, księża, siostry zakonne, przedstawiciele rządu, parlamentu, władz miejskich i samorządowych, organizacji, instytucji i wspólnot kościelnych.

Jeszcze przed rozpoczęciem Eucharystii, ze zmarłym pożegnali się przedstawiciele środowisk, z którymi związany był przez lata śp. ks. Zbigniew. Wieloletni szef podbeskidzkiej „Solidarności”, były senator, wicemarszałek senatu RP Marcin Tyrna dziękował Bogu i duszpasterzowi. Wskazał na opatrznościowy wymiar posługi kapelana, podkreślił jego odpowiedzialność i odwagę oraz życzliwość wobec prostych ludzi. „Jesteśmy Ci wdzięczni bracie Zbigniewie za ten czas wspólny, czas stanu wojennego. Ta świątynia jest szczególnie naznaczona twoją obecnością. I dla nas stanowi pewną świętość. To tutaj w trudnych czasach ludzie ‘Solidarności’ mogli się spotykać w wieży” – zaznaczył wzruszony działacz związkowy, cytując na koniec fragment Jezusowego Kazania na Górze: „Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni”.

Henryk Urban nawiązał do początków, gdy w 1984 r. ks. Powada rozpoczął swoje duszpasterzowanie wśród ludzi pracy. Były działacz podziemnej opozycji antykomunistycznej przypomniał o Mszach za ojczyznę i pielęgnowaniu pamięci oraz kultury polskiej i Śląska Cieszyńskiego, o wspólnym szukaniu sposobów jak zło dobrem zwyciężać. Założyciel Katedralnego Duszpasterstwa Młodzieży podkreślił, że zróżnicowane środowisko, jakie uformowało się dzięki spotkaniom przez 38 lat, „łączy dziś nieutulony żal po wzorze apartyjnego duszpasterza pracy”.

Prezes bielskiego Klubu Inteligencji Katolickiej Elżbieta Kralczyńska wspominała niedawne, ostanie spotkanie podczas modlitwy eucharystycznej w „Józefowie”. Wyraziła wdzięczność za ponad 30-letnią opieką nad środowiskiem związanym z KIK. „W trudnych latach 80. ks. Zbigniew uczynił z tej parafii bezpieczne miejsce dla wolnościowych ideałów Polaków. Nigdy tego nie zapomnimy” – podkreśliła.

Proboszcz katedralnej wspólnoty odczytał list kondolencyjny od metropolity katowickiego abp. Wiktora Skworca, a doradca prezydenta RP Agnieszka Lenartowicz-Łysik przekazała biskupowi ordynariuszowi nadany ks. Powadzie pośmiertnie Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski. Odczytała także prezydenckie przesłanie do uczestników uroczystości pogrzebowych.

W kazaniu ks. Fryczowski wspominał swego zmarłego przyjaciela. Podkreślił, że ks. Zbigniew był „przede wszystkim człowiekiem dobroci wobec ludzi, których spotykał na swej drodze”. Zaznaczył, że był on też człowiekiem modlitwy i kapłanem żyjącym Paschą. „Potrafił okiełznać codzienność modlitwą. Warto się tego od niego uczyć, choć jest on już za linią demarkacyjną między życiem ziemskim a nieskończonym” – zachęcił kaznodzieja. Wspomniał też o opiece, jaką roztoczył śp. ks. Zbigniew nad tutejszą wspólnotą neokatechumenalną.

Słowa pożegnania i wdzięczności wypowiedział biskup emeryt Tadeusz Rakoczy. Przyznał, że podziwia mocną wiarę i nieugiętą postawę zmarłego kapłana – „szlachetne serce, bystry umysł, umiłowanie Kościoła i bezgraniczne oddanie człowiekowi”. Także ks. Młoczek podzielił się na koniec refleksją na temat swego bezpośredniego poprzednika w funkcji katedralnego proboszcza. „Skromny kapłan, skromny człowiek, znalazł się paradoksalnie w okazałym blasku dzisiejszej uroczystości św. Jana Chrzciciela” – dodał.

Wśród celebrujących Mszę św., obok bp. Pindla, modlił się także bp Piotr Greger i około 80 kapłanów.

Po liturgii kondukt pogrzebowy z pocztami sztandarowymi i licznymi wiernymi przeszedł z katedry na cmentarz parafialny przy ul. Grunwaldzkiej. Trumna z ciałem śp. ks. Zbigniewa Powady spoczęła w grobowcu – zgodnie z życzeniem – obok zmarłego w Bielsku w 1921 roku ks. Hugo Sierka.

Nad grobem zaśpiewali ks. Powadzie członkowie bielskiej wspólnoty neokatechumenalnej.