Piękno polichromii bestwińskiej świątyni

  • 9 sierpnia 2020, Robert Karp

Pod ogromnym wrażeniem pozostają konserwatorzy, którzy odsłaniają kolejne części późnorenesansowej polichromii w parafialnym kościele pw. Wniebowzięcia NMP w Bestwinie. Według specjalistów, to jedne z najlepszych tego rodzaju dekoracji malarskich zachowanych na południu Polski.

W kościele parafialnym w Bestwinie trwają prace przy estetycznej konserwacji odsłoniętej w ostatnich latach późnorenesansowej polichromii z przełomu XVI i XVII wieku. Jak podkreśla ks. dr Szymon Tracz, konserwator architektury i sztuki sakralnej diecezji bielsko-żywieckiej, żmudna praca konserwatorów przynosi „oszałamiający” efekt.

„Przede wszystkim uderza ogromna pomysłowość w tworzeniu kompozycji ornamentalnych, gdzie pojawiają się harmonijne wicie roślinne, motywy kwiatowe i owocowe, przywołujące na myśl holenderskie martwe natury, fantazyjnie budowane kartusze, gdzie można dostrzec fantastyczne maski tak bardzo popularne w dobie manieryzmu” – zauważył dyrektor Muzeum Diecezjalnego w Bielsku-Białej, wskazując na ściany boczne z zachowanymi ośmioma medalionami z popiersiami dwunastu apostołów.

„Na ścianie tęczowej bardzo sprawny artysta ukazał zgodnie z ówczesną tradycją monumentalną scenę Sądu Ostatecznego” – zaznaczył naukowiec z krakowskiego UPJPII i wyjaśnił, że widocznemu Chrystusowi towarzyszy Matka Boska i św. Jan Chrzciciel oraz siedzący na obłokach apostołowie. „Poniżej z lewej strony kiedyś widać było niebo, zaś z prawej potępionych wpadających w piekielne otchłanie pełne demonicznych diabłów. Z kolei z boku na południowej ścianie zachowała się postać św. Krzysztofa niosącego małego Chrystusa” – dodał.

Zdaniem historyka sztuki, olbrzymie wrażenie robi „niezwykła intensyfikacja zastosowanych kolorów” z dominującymi czerwieniami, zieleniami i błękitami. „Artysta próbował kształtować postacie i ich szaty światłocieniowo. Kapitalnie budował sekwencje krajobrazowe, które doskonale komponują się z przedstawieniami na pierwszym planie. Intensywność i świeżość barw dotrwała do naszych czasów dzięki zastosowaniu naturalnych, aczkolwiek bardzo kosztownych pigmentów” – stwierdził ks. Tracz i wyraził przekonanie, że polichromia w Bestwinie należy do jednych z najlepszych tego rodzaju dekoracji malarskich zachowanych na południu Polski.

Pierwszą wzmiankę o bestwińskiej parafii można znaleźć w dokumencie „Liber rationis decinae sexennalis” z 1326 roku, który znajduje się w Bibliotece Watykańskiej. Około 1575 roku na miejscu drewnianego powstał kościół murowany. W 1632 roku otrzymał tytuł Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny.

Bestwińska świątynia nie przestaje zaskakiwać krakowskich konserwatorów, którzy od 2017 r. prowadzą prace, podjęte z inicjatywy miejscowego proboszcza ks. Cezarego Dulki. Owocem wysiłku zespołu pod kierunkiem Joanny Borek-Firlejczyk było także odnalezienie piętrowego nagrobka kasztelana oświęcimskiego i wojewody krakowskiego Stanisława Myszkowskiego (1520-1570), a także jego żony Jadwigi z Tęczyńskich (ok.1520-1592).

fot. ks. Szymon Tracz