Pielgrzymują by złożyć pocałunek na twarzy Najświętszej Matki

  • 6 sierpnia 2019, Mateusz Kierczak

„Przemiana dokonuje się przez modlitwę. Samo kroczenie o przemianie nie decyduje. O przemianie decyduje modlitwa, rezygnacja z tego, co mi wolno i do czego mam prawo” – mówił bp Piotr Greger na rozpoczęcie XXVIII Pieszej Pielgrzymki Diecezji Bielsko-Żywieckiej na Jasną Górę, która 6 sierpnia wyruszyła z bazyliki mniejszej Nawiedzenia NMP w Hałcnowie w drogę do Matki Bożej Częstochowskiej. Wśród ok. 940 pątników przemierzających ponad 150-kilometrowy pątniczy szlak są liczne rodziny z dziećmi, księża, siostry zakonne, młodzież a także osoby starsze i samotne. Z bielskimi pątnikami pielgrzymują też wierni z Węgier, mający od pięciu lat już stałą grupę pielgrzymkową, a także pielgrzymi duchowi, których stan zdrowia nie pozwala na czynne uczestnictwo w pielgrzymce – w tym roku jest to 58osób. Tegorocznej drodze do Matki Bożej Królowej Polski przyświecają słowa „W mocy Ducha idziemy do Matki”. Wraz z głównym przewodnikiem pielgrzymki ks. Damianem Korycińskim przez pierwsze kilometry pątników poprowadził bp Piotr Greger. Wczesnym rankiem pielgrzymi uczestniczyli w uroczystej Mszy św., której przewodniczył biskup pomocniczy diecezji bielsko-żywieckiej. Wielu wędrowców skorzystało też z sakramentu pokuty i pojednania.

W homilii biskup Greger, odwołując się do czytanego fragmentu Ewangelii św. Łukasza, wrócił wspomnieniami do odbytej miesiąc temu wraz z przyjaciółmi ze szkoły podstawowej pielgrzymki do Ziemi Świętej i sprawowanej Eucharystii w bazylice Przemienienia. „Wcześnie rano podjechaliśmy autokarem na dolny parking, by następnie busami pokonać teren prowadzący na górę Tabor. Wsłuchując się w czytany dziś fragment Ewangelii, mam ten cały obraz żywo przed oczami, tekst wydaje się dla mnie bardzo bliski” – mówił kaznodzieja. „Chcemy dziś pójść po śladach słowa Bożego, aby w mocy Ducha zrozumieć, a przede wszystkim doświadczyć tajemnicy przemienienia. Mamy świadomość, że światło Ducha Świętego pozwala nam odkryć pełny sens wydarzenia góry Tabor” – podkreślił duchowny, dodając, że ewangelijne zapisy Jezusowego Przemienienia każą myśleć o wydarzeniu, które rzeczywiście miało miejsce, a nie jest tylko żadną subiektywną opinią uczniów Mistrza z Nazaretu. Zwrócił także uwagę, że Ewangelista Łukasz nie był w gronie trzech apostołów wybranych przez Jezusa, którzy mieli łaskę podążania z Nim na górę. Porównując wysokość góry Tabor (588 metrów n.p.m.) ze znanymi beskidzkimi szczytami, zauważył, że patrząc z perspektywy Jerycha leżącego 270 metrów p.p.m. góra Tabor wydaje się być wysoka, a zdobycie jej szczytu wymaga solidnego wysiłku. „Wyjście na górę (o czym piszą wszyscy Synoptycy) wskazuje na wyraźną separację wydarzenia od codziennego biegu wydarzeń; zostaje ono umieszczone w innym wymiarze: samotności, ciszy i koniecznego dystansu od tego, co tak mocno absorbuje człowieka” – tłumaczył.

Biskup podkreślił również specyfikę wydarzenia z góry Tabor. „W zdecydowanej większości sytuacji zapisanych na kartach Ewangelii Jezus coś czyni, czegoś dokonuje, aktywność jest po Jego stronie (nauczając głosi Ewangelię, obiecuje wodę żywą, rozmnaża chleb, ucisza burzę, uzdrawia, wskrzesza, upomina, zapowiada wydarzenia zbawcze). Natomiast w wydarzeniu Przemienienia mamy do czynienia z czymś zupełnie innym; to z Jezusem coś się dzieje, w Nim się coś dokonuje” – mówił, wskazując na podobieństwo do narodzin i chrztu Jezusa, a później do śmierci i zmartwychwstania. „On nie tylko czegoś dokonuje, ale w Nim dokonuje się coś, co nadaje kierunek Jego życia i określa sens zbawczego posłania. To jest jeden z powodów, dla którego wydarzenie góry Tabor znalazło swoje miejsce w liturgii Kościoła” – stwierdził.

Jak zaznaczył hierarcha, wydarzenie to jest nie tylko wspominane, ale jest świętowane, gdzie widoczny jest wpływ, jaki wywiera ono na przeżywanie tego czasu i nasze w nim uczestnictwo. „Jesteśmy z Jezusem na górze Tabor, ale tylko Łukasz, jako jedyny, podaje powód owego wyjścia na górę; ‘Jezus poszedł tam, aby się modlić’ (Łk 9, 28b). To właśnie wtedy, w czasie modlitwy, Jego oblicze zmieniło wygląd” – wyjaśnił, dodając, że Przemienienie jest bezpośrednim skutkiem modlitwy Jezusa, tego szczególnego czasu rozmowy Syna Bożego z Ojcem.

Wskazując na zapisy z Ewangelii zwrócił uwagę, że wszystkie modlitwy Jezusa rozpoczynają się od synowskiego wezwania Abbai są swobodnym, pełnym miłości dialogiem z Ojcem. „W czasie Przemienienia ma miejsce dokładnie to samo, co się wydarzyło podczas Jezusowego chrztu w wodach Jordanu. Również wtedy Jego modlitwa otworzyła niebiosa i sprawiła, że zstąpił na Niego Duch Święty:Kiedy cały lud przystępował do chrztu, Jezus także przyjął chrzest. A gdy się modlił, otworzyło się niebo(Łk 3, 21). Jezus nie wszedł na górę po to, aby się tam przemienić. Nie taki był Jego zamiar, nie o tym myślał. To wydarzenie było dla Niego zaskoczeniem, którego doświadczył jako przejaw miłości Ojca. Poszedł na górę, aby się modlić, i wtedy, podczas modlitwy, ukazał pełnię swojej chwały” – podkreślił hierarcha.

Przytaczając fragment Ewangelii św. Łukasza„Gdy się modlił, wygląd Jego twarzy się odmienił” biskup wyjaśnił, że ten właśnie zapis jest kluczem do zrozumienia całego wydarzenia z góry Tabor. „Sprawia on, że Przemienienie staje się nam bliskie; jest tajemnicą, którą możemy nie tylko podziwiać, być nią zafascynowanym czy podjąć nad nią trud kontemplacji. To jest wydarzenie, które można w duchowym sensie naśladować. Jeśli celem i zadaniem ucznia Chrystusowego jest kroczenie po drogach swojego Mistrza, jeśli mamy poczucie wezwania do tego, aby doświadczyć misterium przemiany, to modlitwa jest uprzywilejowaną i najpewniejszą drogą do tego celu”– tłumaczył, wzywając pielgrzymów by w takim kontekście odczytywali wędrówkę do tronu Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski.

„Pielgrzymka to szczególny czas otwierania się na moc Bożej łaski, to wyjątkowa, niecodzienna okazja do właściwej przemiany samego siebie. Samo kroczenie przemiany nie dokonuje; o tym nie decydują przemierzone kilometry, ale siła modlitwy. Pielgrzymka to intensywny czas modlitwy, to rezygnacja z tego, co mi wolno i do czego mam prawo, aby podejmując wysiłek fizyczny świadomie tracić czas dla Boga. Pielgrzymka to czas naszego przemienienia; to szansa doświadczenia zachwytu spotkania ze swoim Panem. Góra Przemienienia – to miejsce, na którym człowiek na nowo zachwyca się Chrystusem, a zafascynowany uznaje Go Panem swojego życia. Pozwoliliśmy się wprowadzić na górę Tabor, aby na nowo odnowiła się nasza wiara oraz byśmy podjęli próbę przemiany swojego życia” – zaznaczył, zwracając uwagę, że dopiero powrót do szarej codzienności okaże się najlepszym sprawdzianem tego, co się stało się w czasie pielgrzymowania.

Na koniec życzył wszystkim pielgrzymom, by za słowami św. Łukasza „Ujrzycie niebiosa otwarte i aniołów Bożych wstępujących i zstępujących na Syna Człowieczego”każdy doświadczył perspektywy przepełnionej Bożą chwałą. „Niech ta perspektywa towarzyszy wam, będzie z wami obecna na każdym kolejnym kilometrze drogi prowadzącej na Jasną Górę” – mówił. Mszę św. zakończyło uroczyste błogosławieństwo biskupa.

Wraz bp. Piotrem Gregerem przy ołtarzu polowym modlili się kapłani, wśród których byli przewodnicy grup pielgrzymkowych, z głównym przewodnikiem pielgrzymki ks. Damianem Korycińskim. Tradycyjnie biskup otrzymał pakiet pielgrzyma i legitymację. Liturgię Mszy św. ubogacił zespół „Betania” ze Starej Wsi.

Ks. Damian Koryciński tegoroczne pielgrzymowanie nazwał wędrówką, „by złożyć pocałunek na twarzy Najświętszej Matki”. „Wpierw taki duchowy, w swoim sercu, a później, kiedy popatrzymy w Jej oblicze, pocałunek namacalny” – wytłumaczył, dodając, że co roku pielgrzymi modlą się za cały powszechny Kościół, za Ojca Świętego Franciszka, za diecezję bielsko-żywiecką, biskupów, ojczyznę, o powołania kapłańskie i zakonne, a także prosząc dla wszystkich rodaków o dar mądrości i dary Ducha Świętego dla wszystkich rodzin.

Równocześnie z grupami pątników z Bielska-Białej w stronę Jasnej Góry wyruszają pielgrzymki z innych części diecezji: 6 sierpnia z Andrychowa i z Cieszyna, a 7 sierpnia z Oświęcimia i Czechowic-Dziedzic. Wszystkie grupy połączą się rankiem 11 sierpnia i wspólnie jako reprezentacja diecezji bielsko-żywieckiej wejdą na jasnogórskie błonia.

Kamilla Frysztacka