Pierwsze w historii diecezji błogosławieństwo wdowy

  • 30 czerwca 2018, Robert Karp

„Każdy uczeń Chrystusa świadomy swojego posłannictwa, nie może zatrzymywać się w drodze” – zauważył bp Piotr Greger, który 30 czerwca przewodniczył w świątyni katedralnej liturgii z obrzędem błogosławienia wdowy. To pierwsze tego typu wydarzenie w ponad 25-letniej historii diecezji bielsko-żywieckiej.

Podczas Mszy św. biskup pomocniczy udzielił uroczystego błogosławieństwa Barbarze Kos, włączając ją do stanu wdów, będącego obok stanu dziewic jedną z najstarszych form życia oddanego Bogu w służbie Kościołowi. Symbolicznym wyrazem tego aktu były krzyż i brewiarz, jakie otrzymała wdowa z rąk biskupa.

W homilii bp Greger wytłumaczył, że pierwsza wdowa z diecezji bielsko-żywieckiej otrzymuje przez posługę Kościoła Boże błogosławieństwo i łaskę posłania do dawania świadectwa o mocy słowa Bożego.

„Pani Barbara pragnie naśladować świątobliwe wdowy, które Pismo Święte ukazuje jako przykład życia poświęconego Bogu, rodzinie i innym ludziom” – podkreślił kaznodzieja i przypomniał, że po śmierci męża kobieta, jako osoba cywilnie i kanonicznie wolna, zapragnęła całkowicie oddać się Chrystusowi.

„Dziś ponownie prosi o dary Ducha, aby jej związek z Chrystusem jeszcze bardziej się umocnił, a służba Kościołowi mogła być bardziej owocna” – wyjaśnił biskup i zachęcił obecnych na Mszy św. bliskich, krewnych, przyjaciół, by z miłością otaczali wdowę Barbarę.

„Wspierajcie ją swoją modlitwą i zawsze przychodźcie z pomocą, kiedy osamotniona w swoim wdowieństwie, będzie tego potrzebowała, ma prawo tego oczekiwać” – poprosił i przypomniał, że wszyscy są powołani do tego, „aby troszczyć się o własne zbawienie oraz innych przyprowadzić do Chrystusa”.

Kandydatkę do błogosławieństwa przedstawił biskupowi o. Zygmunt Moćko OFM, który był odpowiedzialny za jej formację przez trzy lata. W kulminacyjnym momencie obrzędu błogosławieństwa, po modlitwie do Ducha Świętego, biskup prosił Boga, by pomógł wdowie, w pogodzie ducha przyjąć doświadczenie samotności.

„Niech oddana modlitwie, pokucie i dziełom miłosierdzia, wpatruje się w niebo, które jest ojczyzną pielgrzymów tej ziemi. Pomóż jej naśladować ewangeliczne wdowy, które trwały na modlitwie, dzieliły się swoim wdowim groszem z potrzebującymi i doznawały szczególnej pomocy ze strony Zbawiciela” – kontynuował. Na koniec wręczył pobłogosławionej wdowie krzyż i księgę Liturgii Godzin.

Wdowa, klęcząc pośrodku prezbiterium, odmówiła modlitwę za swojego zmarłego męża.

W rozmowie pani Barbara podkreśliła, że dziś czuje się szczęśliwa. „Jeżeli człowiek pragnie czegoś z serca i zaufa Bogu bezgranicznie, wszystko się dokonuje. Warto otworzyć się na słowo Boże i pozwolić Bogu działać. Trochę pogubiłam się w swoim życiu, ale Bóg mnie odnalazł” – dodała mieszkanka Międzybrodzia Bialskiego.

Pochodząca z Cięciny 49-letnia Barbara Kos jest wdową od 14 lat. Ma dwie córki i syna. Związana była z bielską wspólnotą „Miasto na Górze”, która, jak przyznaje, była dla niej ogromnym wsparciem na drodze odkrywania drogi do uświęcenia.

Diecezja bielsko-żywiecka ma obecnie jedną wdowę błogosławioną i pięć dziewic konsekrowanych. Obie formy życia należą do najstarszych w Kościele. Znane były już w pierwszych wiekach chrześcijaństwa. Ich dynamiczne odrodzenie można zaobserwować po Soborze Watykańskim II.