Pogrzeb śp. ks. Alojzego Zubra w Skoczowie

  • 23 października 2020, Robert Karp

„Śp. ks. Alojzy Zuber przez 57 lat korzystał z daru kapłaństwa: podnosił codziennie z ołtarza kielich, patenę z Hostią, powtarzał słowa Jezusa” – podkreślił na pogrzebie swego poprzednika proboszcz parafii pw. śś. Ap. Piotra i Pawła w Skoczowie ks. Witold Grzomba. Trumna z ciałem zasłużonego duchownego spoczęła w grobowcu księży na starym cmentarzu skoczowskim. Przed pochówkiem Mszę św. za duszę zmarłego prałata odprawił bp Piotr Greger.

W kazaniu ks. proboszcz Witold Grzomba podkreślił kapłański wymiar życia zmarłego, który z 81 lat, jakie przeżył, 57 poświęcił służbie przy ołtarzu Chrystusowym. „Mocą kapłaństwa ten dar Eucharystii, dar chleba, dar ciała i krwi Jezusa Chrystusa, uobecniał się na wielu ołtarzach. Najpierw on z tego korzystał, ale dawał sposobność, by to ciało i tę krew mogli przyjmować ci, którzy na tej Eucharystii byli. Policzyłem, że gdyby ks. Alojzy odprawił tylko jedną Mszę dziennie, to byłoby ich w ciągu jego całego życia 20 tys. 800” – zauważył kaznodzieja, zaznaczając, że ważniejsze niż przytoczona statystyka jest niezmierzone dobro, które kapłan swą posługą przyniósł.

Duchowny podkreślił, że osoba śp. Alojzego mocno wpisała się w historię parafii i Skoczowa. Zwrócił uwagę na jego zasługi w przygotowaniach papieskiej wizyty Jana Pawła II w Skoczowie w 1995 r., gdy na górującą nad miastem Kaplicówkę przybyło ok. 300 tys. pielgrzymów. Przypomniał, że zaangażowany w przygotowania do wizyty papieża ks. Alojzy działał pod presją czasu. „To był pewnie jeden z najradośniejszych dni w życiu św. Alojzego” – dodał, wyliczając także inne przedsięwzięcia byłego proboszcza – budowę kościoła w Zaborzu, wzniesienie kaplicy w Wiślicy czy remont skoczowskiej fary.

Ks. Grzomba wspominał swego poprzednika z konkretnych sytuacji, by przybliżyć charakter lubianego przez wszystkich księdza. „Nigdy nie słyszałem, żeby kogoś obmówił” – stwierdził i opowiedział o ostatnich latach emerytury ks. Alojzego – spędzonych najpierw w Międzyrzeczu, potem ponownie w Skoczowie i ostatni, niecały rok w Kamesznicy pod opieką sióstr sercanek. „Siostry zapewniły mu poczucie bezpieczeństwa i pozwoliły mu do końca zachować godność” – dodał i zacytował słowa śp. Alojzego z testamentu: „Boga proszę o miłosierdzie, przepraszam każdego, komu sprawiłem ból i krzywdę”.

Uroczystości pogrzebowe w Skoczowie rozpoczęły się rano od wprowadzenia trumny i Mszy św. Kazanie podczas tej liturgii wygłosił proboszcz parafii Trójcy Świętej ks. prałat Józef Oleszko, który niegdyś pracował jako młody wikary ze zmarłym kapłanem.

Duchowny podkreślił, że śp. Alojzy karmił się dającą życie wieczne Eucharystią. „Ufamy, że ten, który był sługą i w tej Eucharystii szukał sił do swego codziennego życia, cieszy się pełnią szczęścia w tym królestwie, w którym Chrystus mówi: pójdź sługo dobry i wierny, w którym to królestwie sam Chrystus usługuje” – powiedział ks. Oleszko i wskazał, że winniśmy szczególną pamięć kapłanowi, który przez ponad 30 lat stawał przy skoczowskim ołtarzu i karmił innych komunią świętą.

Obostrzenia sanitarno-epidemiczne spowodowały, że przebieg uroczystości został rozłożony na cały dzień. Msze św. w intencji zmarłego kapłana odbywały się jednocześnie w okolicznych kościołach. Prowadzona była transmisja online.

Mszy św. z udziałem jedynie kapłanów zgromadzonych wokół trumny zmarłego przewodniczył dziekan skoczowski ks. Ignacy Czader. Przypomniał w kazaniu, że ks. Alojzy miał udział w darze kapłaństwa, który jest tajemnicą dla każdego powołanego do tego sakramentu – tajemnicą, przed którą należy klęknąć z czcią.

Mszy z udziałem wiernych przewodniczył skoczowski wikary ks. Juliusz Kropacz. W pobliskimi kościele „Szpitaliku” Eucharystię sprawował ks. Tomasz Gwoździewicz. W niedalekim Pierśćcu modlił się ks. Sebastian Rucki, a w Wiślicy ks. Dariusz Byrski.

W przemówieniach nad trumną spoczywającą na katafalku przedstawiciele władz lokalnych, grup parafialnych, wspólnot, środowisk pożegnały swego proboszcza, kapelana, przyjaciela i kierownika duchowego. Zmarłego pożegnał także przedstawiciel skoczowskiej parafii ewangelickiej.

Ks. prałat Alojzy Zuber, długoletni proboszcz parafii śś. Ap. Piotra i Pawła w Skoczowie i kustosz sanktuarium św. Jana Sarkandra na Kaplicówce, zmarł 21 października.

Urodził się 4 czerwca 1939 r. w Brzeźcach koło Pszczyny. Przyjął święcenia kapłańskie w 1963 r. Był proboszczem skoczowskiej parafii od 1983 r. – przez 31 lat.

Śp. ks. Zuber był inicjatorem szeregu duszpasterskich przedsięwzięć: Ekumenicznego Festiwalu „Musica Sacra”, upamiętniającego pobyt Jana Pawła II w Skoczowie, a także diecezjalnej pielgrzymka ku czci św. Jana Sarkandra na Kaplicówkę. Kapłan starał się też skutecznie o postawienie na Kaplicówce papieskiego krzyża – pamiątki pobytu Jana Pawła II na lotnisku w Katowicach Muchowcu. Jego wysiłki doprowadziły do rozpoczęcia największego remontu w historii skoczowskiej fary.

Ks. Zuber był też kustoszem skoczowskiego sanktuarium św. Jana Sarkandra na Kaplicówce i moderatorem diecezjalnej wspólnoty Apostolstwa Dobrej Śmierci. Zainicjował utworzenie parafialnego Muzeum św. Jana Sarkandra. W 2014 r. został wyróżniony laurem Srebrnej Cieszynianki za swe zaangażowanie na rzecz mieszkańców Śląska Cieszyńskiego.

fot. ks. Tomasz Gwoździewicz