Poświęcenie nowego krzyża dla świątyni w Witkowicach

  • 21 czerwca 2020, Robert Karp

Przez trzy dni wierni parafii św. Michała Archanioła w Witkowicach przygotowywali się duchowo do wielkiego wydarzenia, jakim było 21 czerwca 2020 r. poświecenie nowego krzyża. Mierzący sześć metrów symbol, o wadze 250 kg, zrobiony jest ze stali nierdzewnej kwasoodpornej, a elementy polerowane na wysoki połysk sprowadzone zostały z Turynu, gdzie mieści się jedna z dwóch w Europie firm produkujących takie profile. Już za kilka tygodni nowo poświęcony krzyż zwieńczy wieżę remontowanego obecnie dachu kościoła.

Mini rekolekcje, których kulminacyjnym momentem była okazja do spowiedzi św., poprowadził ks. dr Andrzej Mojżeszko, proboszcz parafii Opatrzności Bożej w Bielsku-Białej. W homilii wygłoszonej podczas niedzielnej Eucharystii ks. Mojżeszko, odnosząc się do słów z Ewangelii św. Mateusza „Bez woli Ojca waszego żaden wróbel nie spadnie na ziemię”, podkreślił ogrom władzy Boga nad człowiekiem. „Człowiek ma tyle władzy, na ile Bóg mu pozwoli. On jest Panem, skoro nawet wróbel nie spadnie bez jego woli” – mówił wieloletni wychowawca i wicerektor Wyższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Krakowskiej , zwracając uwagę, że także obecność na Mszy św. jest wolą naszego Ojca.

Kaznodzieja odwołał się także do pojawiających się w Piśmie Świętym ponad 360 razy słów: <nie bójcie się>. „Są to słowa, które Bóg daje każdemu z nas. W tych słowach jest ukryta Miłość. Skoro Bóg nawet troszczy się o wróbla, to tym bardziej troszczy się o każdego z nas” – mówił. „Ale chociaż wiemy, że Bóg nas kocha, mamy trudność, by uwierzyć w tę Miłość” – zaznaczył i zaapelował, by prosić o łaskę wiary w miłość Boga do człowieka. „Bóg nas kocha takimi, jakimi jesteśmy. Z naszą historią, zupełnie za darmo. A potwierdził to na krzyżu. To jest ten znak, to jest pieczęć, która potwierdza, że tak nas kocha. W każdej sytuacji naszego życia. Zwłaszcza wtedy, gdy jest nam najtrudniej. On jest wtedy najbliżej nas. Dlaczego? Bo nas kocha. Bóg patrzy na każdego z nas z miłością i do każdego z nas mówi: <nie bój się>” – powtórzył na koniec. Kaznodzieja zachęcił, by po zakończeniu nabożeństwa podejść do krzyża, dotknąć go, zawierzyć pod nim swoje życie na nowo.

Na zakończenie Eucharystii proboszcz parafii w Witkowicach ks. Stanisław Lipowski zwrócił uwagę, że tak samo jak w Słowie Bożym, tak i w krzyżu mamy się przejrzeć jak w lustrze. „Przejrzeć się w nim i zobaczyć swoje prawdziwe oblicze, swoją wiarę i swoją miłość do Boga, do Jezusa Chrystusa, a także miłość do Kościoła” – zachęcił.

Wykonawcą i projektantem krzyża jest firma Autokontener z Witkowic. Wszystkie decyzje podejmowano po konsultacjach z proboszczem. Całość zatwierdzona została przez ks. dr. Szymona Tracza, Konserwatora Zabytków Architektury i Sztuki Sakralnej Diecezji Bielsko-Żywieckiej.

Mierzący sześć metrów krzyż, o wadze 250 kg, zrobiony jest ze stali nierdzewnej kwasoodpornej, a elementy polerowane na wysoki połysk sprowadzone zostały z Turynu, gdzie mieści się jedna z dwóch w Europie firm produkujących takie profile.

Montaż na wieży dachu kościoła planowany jest za ok. 2-3 tygodnie.

„W podstawie krzyża umieszczona zostanie kapsuła czasu, w której będą wypisani wszyscy fundatorzy” – informują wykonawcy i zapewniają, że skutecznie zabezpieczą ją przed oddziaływaniem czynników atmosferycznych, by przetrwała dla potomnych.

Tekst i foto: Kamilla Frysztacka