Rozpoczęła się peregrynacja relikwii św. Melchiora Grodzieckiego

  • 16 marca 2019, Robert Karp

Relikwie św. Melchiora Grodzieckiego – rodem z Cieszyna XVII-wiecznego męczennika, który zginął za wiarę 400 lat temu – rozpoczęły wędrówkę po parafiach diecezji bielsko-żywieckiej. Wieczorem 15 marca 2019 r. peregrynację zainaugurowano w parafii pw. NSPJ w Bielsku-Białej. Na wniosek bp. Romana Pindla Sejmik Śląski ogłosił rok 2019 Rokiem Świętego Melchiora Grodzieckiego.

Wędrówka po beskidzkiej ziemi doczesnych szczątków jednego z koszyckich męczenników rozpoczęła się w bielskiej wspólnocie parafialnej od Mszy św. i czuwania z udziałem kapłanów i wiernych z dekanatu Bielsko-Biała Centrum. Witając relikwie w kościele, proboszcz ks. prałat Marcin Aleksy zauważył, że nawiedzenie relikwii świadka wiary, jakim był żyjący w epoce wojen religijnych jezuita, jest okazją do zanoszenia konkretnych modlitw w intencjach osobistych i wspólnotowych za wstawiennictwem świętego.

„Właśnie dziś, tu i teraz, rozpoczyna się jego pielgrzymowanie po dekanatach naszej diecezji. Św. Melchior przybywa do nas, by z nami być i dawać nam przykład życia z Bogiem i dla Boga, by razem z nami się modlić. A my będziemy prosić jego wstawiennictwa w tym wszystkim, co dla nas jest ważne” – powiedział kapłan zaraz po tym, jak relikwiarz z doczesnymi szczątkami św. Melchiora procesyjnie wniesiono do świątyni i ustawiono go u stóp obrazu męczennika. W Eucharystii uczestniczyło kilkudziesięciu kapłanów z dekanatu Bielsko-Biała I oraz księży emerytów.

W kazaniu ks. dr Jan Duraj, proboszcz bielskiej parafii pw. Matki Bożej Fatimskiej nawiązał do słów fragmentu Ewangelii Mateuszowej, w którym Jezus poucza o tym, że ludzka sprawiedliwość powinna być większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów. Syn Boży przestrzegł jednocześnie przed konsekwencjami braku miłości i pojednania. Są nimi m.in. brak dostępu do królestwa niebieskiego.

Zdaniem kapłana, obraz więzienia z ewangelicznego czytania, z którego nie można wyjść, dopóki nie zwróci się „ostatniego grosza”, odnosi się do sytuacji człowieka skonfliktowanego z bliźnim. „Często żyjemy w złudzeniu, że jeśli ja nie mam nic do nikogo, to wszystko jest w porządku. A w Ewangelii chodzi o konflikt taki, którego nie wywołaliśmy” – zauważył.

„Do więzienia wtrąca nas każdy rodzaj konfliktu i niezgody, podziału i pretensji. Nawet ten, w którym mamy 100 proc. słuszności i rację jasną jak słońce na niebie. Czy nie jest szaleństwem traktować poważnie wszystkich bliźnich, którzy mają coś przeciwko nam, kiedy widzimy ich złą wolę, chęć uderzenia w Kościół, czasami nie tylko resentyment, ale wręcz nienawiść? Czy mamy poważnie traktować zarzuty ateistów, mniejszości seksualnych, antyklerykałów, dla których ksiądz to pedofil, czy polityków pragnących usunąć Kościół z życia społecznego i sprowadzić go do prywatności?” – pytał retorycznie kaznodzieja i zwrócił uwagę, że świat jest podzielony „murami naszych racji i sprawiedliwości”.

„Jesteśmy okopani jak żołnierze, każdy w swoim bunkrze, każdy w swojej racji, strzelając do siebie z dział swojej jedynej własnej prawdy. I potężnieje fala nienawiści, podziałów i lęku, że to więzienie jest dożywotnie” – dodał duchowny i przypomniał, że właśnie dlatego wzorem i patronem współczesnego świata jest św. Melchior – świadek tego, czym była nienawiść religijna podczas wojny trzydziestoletniej.

„Konflikt katolicko-protestancki przybrał wtedy najstraszliwszą formę. To demoniczny chichot historii, gdy wierzący w Boga – Tego, który dał się z miłości ukrzyżować – zabija swoich braci” – wskazał i powtórzył, że św. Melchior może być dobrym patronem „świata uwięzionego w nienawiści do Boga i w imię Boga”.

Ks. Duraj przestrzegł przed pozostawaniem w więzieniu własnego „ja” na zawsze. „Oby św. Melchior, męczennik, dał nam nadzieję, że jest dziś możliwa życzliwość i jedność w Bożym Duchu. By był patronem szukania dobra w drugim człowieku, nawet wrogim i nielubianym. Tak opuszczamy więzienie własnego ‘ja’. Tak stajemy się po prostu dobrymi ludźmi” – wyjaśnił.

Podczas modlitwy wiernych modlono się m.in. o dar pojednania i jedności dla katolików protestantów żyjących na terenie diecezji bielsko-żywieckiej.

Wierni, zgromadzeni na Mszy św. i czuwaniu, mogli indywidualnie uczcić relikwie świętego.

W czasie Roku św. Melchiora we wszystkich kościołach diecezji odmawiane są modlitwy przez wstawiennictwo koszyckiego męczennika na zakończenie Mszy św. Wierni i duszpasterze wyjadą też na obchody rocznicy męczeństwa do słowackich Koszyc.