Bp Pindel: „Przejście” Chrystusa – najważniejsze w dziejach świata
– Wychodzimy dziś ze świątyni, by razem z Chrystusem wyznać naszą wiarę: że On umarł i zmartwychwstał dla naszego zbawienia, że daje odpuszczenie grzechów i nadzieję życia wiecznego. To jest najpełniejsze przejście – Jego Pascha dla naszego życia – podkreślił biskup bielsko-żywiecki Roman Pindel podczas Wigilii Paschalnej sprawowanej 4 kwietnia 2026 r. w konkatedrze Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Żywcu.
Uroczysta liturgia zgromadziła licznych wiernych, którzy w znakach światła, słowa i wody przeżywali najważniejsze czuwanie w roku liturgicznym – noc Zmartwychwstania Pańskiego.

W homilii biskup Roman Pindel wskazał, że kluczem do zrozumienia Wigilii Paschalnej jest idea „Przejścia”. Nawiązał do doświadczeń dawnych ludów pasterskich, przypomniał, że czas przejścia był momentem zagrożenia, ale i nadziei na nowe życie.
Hierarcha odwołał się także do wydarzenia wyjścia Izraelitów z Egiptu – fundamentalnego doświadczenia wiary, w którym Bóg ocalił swój lud i przeprowadził go z niewoli ku wolności. To właśnie to wydarzenie stało się sercem żydowskiej Paschy, przeżywanej jako pamiątka Bożej wierności.

Wskazał na fundamentalne znaczenie „Przejścia” Jezusa Chrystusa. Biskup podkreślił, że podczas Ostatniej Wieczerzy Chrystus nadał nowy sens paschalnym znakom, zapowiadając swoją mękę, śmierć i zmartwychwstanie. Jego Pascha – jak zaznaczył – jest drogą przez cierpienie do życia i otwiera człowiekowi dostęp do domu Ojca.
Zwrócił uwagę, że Eucharystia jest pokarmem dla tych, którzy idą przez życie pełne prób i niebezpieczeństw. Dlatego uczniowie Chrystusa gromadzą się na niej, aby umacniać się w wierze i nadziei.

„Jezus spożywał z Apostołami Ostatnią Wieczerzę, w czasie której były obecne także elementy paschy żydowskiej, którym On nadawał nowego znaczenia. Przede wszystkim powiedział, że spożywa tę Paschę, zanim będzie cierpiał. Choć spożywali ją razem, to tylko On wybierał się w drogę, Apostołom zaś obiecał, że będą z Nim, gdy przygotuje im miejsce w domu Ojca. Jego Przejście jest niebezpieczne, ale On nie zamierza bronić się przed czekającą Go męką i śmiercią. Wie, co Go czeka i jest gotowy złożyć ofiarę ze swojego życia dla zgładzenia grzechów ludzi. Jego Pascha to przejście przez cierpienie, śmierć i zmartwychwstanie, by przeszedł jako pierwszy, by stać się jedyną i prawdziwą Drogą do Ojca. Gdy będzie się ukazywał Apostołom, będzie przekonywał, że żyje i że powróci, by zabrać ich do Siebie” – zaznaczył kaznodzieja.

Nawiązał do liturgii tej nocy i przypomniał o znaczeniu odnowienia przyrzeczeń chrzcielnych oraz znaku wody, który oznacza nowe życie. Wspomniał również o rosnącej liczbie dorosłych przyjmujących chrzest w różnych krajach, co jest znakiem żywotności Kościoła.
„Jesteśmy świadomi, że w wielu miejscach dokonuje się chrzest dorosłych, a w znanych mi miejscach we Francji może być dziś w małej parafii nawet ponad dwudziestu już przygotowanych do przyjęcia chrztu w bardzo różnym wieku” – zauważył.

Na zakończenie liturgii wierni uczestniczyli w procesji wokół kościoła, która – jak podkreślił biskup – jest wyrazem wiary w Chrystusa zmartwychwstałego.
„Wierzymy: że On umarł i zmartwychwstał dla naszego zbawienia, że naprawdę jest grzechów odpuszczenie, że wiara i życie z wiary daje nadzieję na życie wieczne. Wspominamy, że On przeszedł do domu Ojca, ale powróci, by zabrać nas do siebie. Zamkniemy okrążenie dookoła Kościoła na znak, że my jesteśmy w drodze, gdy On stał się Drogą dla każdego, kto w Niego wierzy. To jest najlepsze przejście, bo to jest Jego Pascha dla nas i naszego życia” – zakończył.






















fot. Michał Szymoński:















