Chorzy pielgrzymowali do św. Mikołaja, prosząc o łaski i umocnienie
Chorzy, seniorzy oraz ich opiekunowie uczestniczyli 16 maja 2026 r. w pielgrzymce osób chorych do sanktuarium św. Mikołaja w Pierśćcu. Centralnym punktem modlitewnego spotkania była Eucharystia, której przewodniczył diecezjalny duszpasterz Apostolstwa Chorych ks. Szczepan Kobielus. Po Mszy św. odmówiono Litanię do św. Mikołaja, odbyła się adoracja Najświętszego Sakramentu oraz błogosławieństwo eucharystyczne „na sposób lourdzki”.
Pielgrzymów powitał kustosz sanktuarium ks. Sebastian Rucki. Zauważył, że deszczowa aura nie przeszkodziła w modlitwie, a wręcz stała się znakiem Bożego błogosławieństwa. – Przychodzimy dziś do św. Mikołaja, aby za jego wstawiennictwem prosić Jezusa Chrystusa, najlepszego lekarza dusz i ciał, o wszelkie potrzebne łaski” – zaznaczył kustosz. Powitał pielgrzymów, siostry zakonne, kapłanów oraz osoby łączące się przez transmisję internetową i diecezjalne Radio „Anioł Beskidów”.

Podczas modlitwy wiernych odczytano liczne intencje powierzane za wstawiennictwem patrona sanktuarium. Modlono się za chorych przebywających w domach, hospicjach, szpitalach i domach opieki, za personel medyczny, a także o jedność i pokój w ojczyźnie przez wstawiennictwo św. Andrzeja Boboli.
W kazaniu ks. Szczepan Kobielus nawiązał do słów Ewangelii o Jezusie, który „podniósł oczy ku niebu”. Zachęcił pielgrzymów, by również w doświadczeniu cierpienia kierowali wzrok ku Bogu.
– Po to są sanktuaria, by podnieść oczy ku niebu. W codzienności często patrzymy na własny ból, na to, co nie działa, co doskwiera. Tymczasem spojrzenie ku niebu pozwala dostrzec dobro, ludzi, którzy są wokół nas, i zobaczyć sens cierpienia w perspektywie wieczności – podkreślił kaznodzieja.

Przywołał świadectwo chorego człowieka z oddziału onkologicznego, który skarżył się na brak krzyża w szpitalnej sali. Jak zauważył kapłan, prosty znak krzyża pomaga choremu odkryć, że nie cierpi samotnie, lecz jest z nim Chrystus, który sam przeszedł drogę bólu i zwyciężył śmierć.
Ks. Kobielus zachęcił także do duchowego „otarcia się” o św. Mikołaja, nawiązując do miejscowego zwyczaju przykładania chusteczek do figury patrona. – Nie chodzi tylko o gest, ale o przejęcie postawy świętego. Św. Mikołaj patrzył w niebo, dlatego dostrzegał ludzką biedę i umiał nieść pomoc – zaznaczył.
Uczestnicy przyjęli indywidualne błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem. Uczczono także relikwie św. Mikołaja. Gościnna parafia przygotowała dla pielgrzymów poczęstunek.
fot. Monika Jaworska/Niedziela na Podbeskidziu





