Liturgiczna ekspedycja w Barcelonie

  • 22 lutego 2026, Robert Karp

To już czwarta odsłona zimowej propozycji dla Służby Liturgicznej naszej diecezji. Od 13 do 17 lutego 2026 r., w czasie swoich ferii, ministranci postanowili spędzić czas w słonecznej Hiszpanii. – Jednocześnie to druga taka pielgrzymka poza granicami naszego kraju – tym razem udaliśmy się do Barcelony i Montserrat – mówi ks. Przemysław Gawlas.

Sama decyzja o wyjeździe była dosyć spontaniczna, ale bardzo szybko zgłosiło się wielu chętnych, by móc wspólnie spędzić ten czas ze znajomymi ze Służby Liturgicznej. – Zawsze w czasie wypoczynku, czy to letniego, czy zimowego, staramy się, aby jeden dzień był typowo pielgrzymkowy. Dla nas tym razem było to nawiedzenie sanktuarium Czarnej Madonny w Montserrat – dodaje ks. Przemek.

Zobaczyliśmy m.in. Dzielnicę Gotycką z katedrą św. Eulalii i słynną aleją Las Ramblas, bazylikę Santa Maria del Mar, uważaną za najpiękniejszą świątynię Barcelony, Sagradę Familię, Park de la Ciutadella, wzgórze Montjuïc, z którego rozciąga się panorama miasta, Park Güell, stadion FC Barcelona – Camp Nou, stary port z malowniczą przystanią jachtową oraz Passeig de Gràcia, przy której znajdują się dwa najważniejsze domy Gaudíego – Casa Milà ze słynnym dachem oraz wpisana na listę UNESCO Casa Batlló.

Choć wyjazd przebiegł bezpiecznie i w radosnej atmosferze, bywał momentami zaskakujący. Zwłaszcza gdy oglądaliśmy zmagania naszego lektora i skoczka Kacpra Tomasiaka na olimpiadzie z telefonu ustawionego na ławce w parku podczas pokazu fontann czy gdy wspólnie z chłopakami udzielaliśmy wywiadu na żywo w radiu w metrze.

W opiece duszpasterskiej obecny był diecezjalny duszpasterz powołań – ksiądz Piotr Bułka. – To bardzo owocny czas dla każdego, kto jest na etapie rozeznawania swojego powołania tu i teraz. Dobry czas odpoczynku za granicą, gdzie jest trochę cieplej i można przewietrzyć głowę, ale też serce. Jesteśmy tu po to, by zobaczyć piękne widoki i przekonać się, jak piękny jest świat stworzony przez Boga. Takie wyjazdy czy pielgrzymki są doskonałą okazją, by się spotkać, odetchnąć trochę od szkoły, zmienić klimat, porozmawiać i razem trwać przy Chrystusie na modlitwie – podkreśla ks. Piotr.

– Jak tylko ruszyła lista zapisów na Barcelonę, od razu zarezerwowałem sobie czas, zapisałem się i poleciałem, by spełnić jedno z moich największych marzeń – mówi Ksawery Domżał z parafii św. Maksymiliana w Oświęcimiu. – Od dziecka jestem wielkim fanem FC Barcelona. Fajna ekipa, świetni ludzie, do tego okazja, by zobaczyć na własne oczy stadion Camp Nou – grzech byłoby nie skorzystać – dodaje.

W grupie młodszych uczestników znaleźli się Miłosz Chrapek z parafii Jezusa Chrystusa Odkupiciela w Czechowicach-Dziedzicach oraz Tomek Bulańdziak z parafii Nawiedzenia Matki Bożej w Hałcnowie. – Zobaczyłem ogłoszenie na fanpage’u duszpasterstwa na Facebooku, a mnie ogłoszenie pokazali rodzice i tak się zapisaliśmy – mówią chłopcy. – Najbardziej podobała mi się Sagrada Familia i pozostałe kościoły, które zwiedziliśmy. A mnie pozostanie w sercu Montserrat, które zdobyłem w tak młodym wieku, służąc do Mszy św. u samej Czarnej Madonny – dodają Miłosz i Tomek.

– Co najbardziej podobało ci się podczas pielgrzymki? – Bardzo podobała mi się bazylika Santa Maria del Mar, oczywiście Sagrada Familia oraz kaplica Matki Bożej w Montserrat, gdzie mieliśmy Mszę św. Piękne budynki, sama architektura Barcelony, no i oczywiście Camp Nou – to wielkie przeżycie, które na zawsze pozostanie w sercu każdego z nas – podkreśla Filip Krywult z parafii św. Judy Tadeusza w Kozach.

Powstała piękna wspólnota młodych ludzi, którzy chcieli aktywnie spędzić czas w ferie, być blisko Boga, rozwijać się duchowo, a także budować relacje z drugim człowiekiem – mówią Grzegorz Kania i Damian Uznański z Diecezjalnej Diakonii Liturgicznej.

– Dla mnie najpiękniejszym marzeniem było zdobycie właśnie Montserrat. Moją wielką pasją jest pielgrzymowanie – udało mi się już dwukrotnie dotrzeć do Rzymu, odwiedzić Fatimę, Lourdes, a teraz Montserrat. To piękne doświadczenie, że oprócz samego odpoczynku jesteśmy także pielgrzymami, którzy noszą w sercu garść intencji, które chcemy u celu pozostawić. Udało mi się zapalić znicz przed obrazem Matki Bożej i zawierzyć siebie, moją rodzinę oraz wspólnotę parafialną św. Barbary w Strumieniu. Prosiłem, aby Kochana Matka, Ta, która przyniosła nam na świat Boga, prowadziła nas wszystkich do Jego Syna drogą do świętości – mówi animator Rafał Gamża.

Rafał Gamża
Diecezjalna Diakonia Liturgiczna