„Miłość bez żadnych granic” – Spotkanie Młodych w Andrychowie

  • 23 listopada 2018, Robert Karp

Ta miłość nie stawia żadnych ograniczeń. Można ją przyjąć i dać się jej ponieść, ale można ją też odrzucić i spełnienia szukać w substytutach. Każdy z nas ma wybór. Boża miłość, bo o niej mowa, była w centrum Spotkania Młodych, które w parafii św. Macieja w Andrychowie zorganizowano 16 listopada 2018 r.

To był szczególny wieczór. Choć skierowany głównie do ludzi młodych – gimnazjalistów z dekanatu Andrychów przygotowujących się do bierzmowania oraz ich koleżanek i kolegów ze szkół średnich – zgromadził także i nieco starsze osoby, pragnące poczuć siłę Miłości, która nigdy nie zawiedzie, nigdy nie porzuci, nigdy nie oszuka.

Bardzo często staramy się znaleźć miejsce zewnętrzne, gdzie możemy znaleźć Boga. A powinniśmy Jego i Jego miłości szukać głównie w sobie. On przychodzi do mnie, do Ciebie w każdej minucie naszego życia, bez względu na to, gdzie właśnie jesteśmy. I nieustannie mówi do nas: „zostaw to wszystko i idź za mną” – przekonywał w homilii podczas rozpoczynającej wydarzenie Mszy św. ks. Tomasz Drabek. – Nie ma sensu pytać: „po co” czy „gdzie mam iść”. On, jeśli naprawdę mu zaufamy i oddamy się Jego miłości, poprowadzi nas. Codzienna gotowość podążania za Chrystusem – tym jest nasza wiara. Czy jestem w stanie ciągłej gotowości pójścia za Chrystusem, bez oglądania się na innych? Czy ufam Mu? Czy wierzę w Jego bezgraniczną miłość do mnie? Zadajmy sobie te pytania, bo one dla naszej relacji z Bogiem są absolutnie kluczowe – apelował kapłan.

W czasie spotkania można było wysłuchać świadectw młodych, którzy mówili o tym, co ich trapi, ale i o tym, jak przeżywają swoją relację z Bogiem i jak buduje ona ich siłę wewnętrzną. O Bogu, który zawsze był, zawsze jest i zawsze będzie blisko nas mówił także Piotr Mirecki, lider zespołu „Fausystem”, który gościł tego wieczoru w Andrychowie. – To, co oferuje Bóg, jest naprawdę mega fajne. Otwórzcie się na tę miłość, pozwólcie działać Duchowi Świętemu, który ją umacnia, a otrzymacie w zamian coś niesamowitego – apelował. Co to jest? Dwie podstawowe rzeczy. Wspominana już wyżej wyjątkowa, bo całkowicie niezawodna miłość Boga do nas. I równie cenna wartość – wolność. Bo wbrew temu, co głosi współczesny świat, Bóg wolności nie odbiera. Odbierać nam ją mogą: uzależnienia, brak miłości, brak przebaczenia. Ale nie Bóg. Przeciwnie. On nas nią obdarował i chce ją w nas pielęgnować. A kto jest kochany i kto jest wolny, ten jest też bezpieczny. Nie musi odgrywać dziwnych ról, nie musi udawać kogoś, kim nie jest. Z pomocą Boga staje się solidną ochroną dla siebie samego i innych. To uczciwa i arcyciekawa propozycja na życie, prawda?

Ważną częścią spotkania było także uwielbienie Boga śpiewem prowadzone przez „Fausystem”. Po nim wystawiony został Najświętszy Sakrament. Był czas i na modlitwę uwielbienia, oddanie życia Jezusowi, powierzenie Mu siebie i na trwanie przy Bogu w absolutnej ciszy. W konfesjonale można było skorzystać z sakramentu pokuty i pojednania. Spotkanie zakończył Apel Jasnogórski. Przy wyjściu z kościoła rozdawano wstążki z napisem „Panie Jezu, Ty się tym zajmij”. Bo te słowa z modlitwy ks. Dolindo, akt szczerego zawierzenia siebie i swoich spraw Jezusowi, są najlepszą odpowiedzią na dręczące nie tylko młodzież niepokój i wewnętrzne rozterki.

Czy Spotkanie Młodych udało się? – Młodzi ludzie nie chcieli wychodzić z kościoła, nie chcieli kończyć. Pytali o następne tego typu wydarzenie – niech to będzie odpowiedzią na to pytanie – podsumowuje ks. Krzysztof Sordyl, główny organizator wydarzenia.

Autor tekstu i zdjęć: Anna Szlagor

***

Refleksje uczestników:

Uwielbiam tego typu spotkania, czuje się na nich tę wspólnotę, jaką jesteśmy. Niesamowite jest działanie Ducha Świętego, że nas aż tylu było… Coś cudownego. „Fausystem” sprawił, że mury kościoła rzeczywiście drżały od słów pełnych miłości i wiary młodych. (…) Coś genialnego, za co z całego serca dziękuję Bogu.

Na spotkanie poszedłem niechętnie, raczej za namową dziewczyny. Byłem nastawiony negatywnie i sceptycznie do całego wydarzenia. Ostatnimi czasy mam problemy z wiarą. Nadal je mam, jednak będąc na tym spotkaniu, doświadczyłem uczucia wspólnoty. Pomimo iż czułem się poza nią, to dodawała wiele entuzjazmu i siły. Oceniam to spotkanie i cały koncert jako pozytywnie spędzony czas i odpowiedni sposób wyrażania wiary katolickiej.

Obecność na piątkowym wydarzeniu jednoczącym grono ludzi w podobnym wieku, była dla mnie niezwykle budująca we wzrastaniu w wierze. Uwielbieniu przewodniczył zespół „Fausytem”, który pomagał w adorowaniu Pana Jezusa poprzez śpiew. Ten rodzaj modlitwy jest zdecydowanie moim ulubionym, dlatego ogromną przyjemnością było wspólne chwalenia Pana w ten sposób.   Od samego początku w mojej pamięci zapadły słowa, które wypowiedział jeden chłopak głoszący świadectwo o tym, że każdy ma jakiś problem. Problem na miarę swoich możliwości, bo z czym innym boryka się dziecko, młodzież czy rodzic. Od tego momentu, po powrocie do domu szukałam odpowiedzi, jak mogę poradzić sobie z tym, co mnie boli i martwi. Odpowiedź znalazłam otwierając Pismo Święte: „Wszystkie wasz troski przerzućcie na Niego, gdyż Jemu zależy na Was” ( 1P 5, 7 ). Podczas spotkania zaprezentowany został film, który uświadomił mi, że to z Jezusem mogę najwięcej zyskać i że to z nim jestem najbezpieczniejsza. Uznałam wtedy, że muszę pracować nad swoją relacją z Chrystusem, zwłaszcza w kwestii najbliższego i najpełniejszego spotkania, czyli Komunii Świętej. To Spotkanie Młodych skłoniło mnie do postanowienia, które wyraża się teraz w dbaniu o sakrament pokuty, co łączy się z częstszym przyjmowaniem Eucharystii.     Na koniec został odśpiewany Apel Jasnogórski, który był wyrazem jedności wszystkich zebranych osób. Maryja jest mi bardzo bliska, więc cieszę się, że wraz ze wspólnotą mogłam Jej powierzyć wszystko to, co przysłowiowo leżało mi na sercu. Po wyjściu z kościoła była możliwość otrzymania pamiątkowej wstążki z napisem „Panie Jezu, ty się tym zajmij”. Myślę, że jest to kwintesencja całego spotkania. Ta myśl towarzyszy mi teraz każdego dnia. Polecam każdej młodej osobie, młodej Duchem, spotkać Pana Jezusa na takim uwielbieniu. Jest to idealny moment do refleksji i wytchnienia po tygodniowym wysiłku.