Bielsko-Biała za życiem!

  • 11 marca 2019, Robert Karp

8 marca, w Dzień Kobiet, grupa obrońców życia w Bielsku-Białej domagała się prawnej ochrony życia dla nienarodzonych dzieci, w tym nienarodzonych dziewczynek. Po raz kolejny działacze pro-life podkreślali, że przez dyskryminację środowisk feministycznych i lewicowych dzieci takie zabijane są w nieludzkim bólu. Akcja przeciwko procederowi aborcyjnemu była szczególna – w ten dzień bowiem swój marsz zapowiedzieli uczestnicy czarnego protestu, postulującego m.in. utworzenie w mieście gabinetu ginekologicznego bez klauzuli sumienia. Zwolennicy aborcji domagają się, aby lekarze, wbrew przysiędze Hipokratesa, przepisywali dzieciobójcze środki poronne i wykonywali „zabieg” unicestwiający niewinnych ludzi.

„Na to nie może być naszej zgody, dlatego stanęliśmy w obronie życia nienarodzonych dzieci. Nienawiść do ludzkiego życia, którą na swoich sztandarach niosły feministki w trakcie czarnego protestu, spotkała się z konkretnym przekazem pokazującym, jakie są skutki tej nienawiści i dyskryminacji” – zrelacjonowała Kinga Czechowicz i przyznała, że ucieszyło ją to, iż uczestników czarnego marszu było bardzo mało.

Akcję obrońców życia wsparli członkowie bielsko-bialskiego ONR i Ruchu Narodowego – w sumie ok. 30 osób. Grupa ta miała ze sobą banery ukazujące skutki aborcji. „Przechodnie, którzy spotkali nas na placu Chrobrego, gratulowali, niektórzy w sposób spontaniczny przyłączali się do naszej akcji. 8 marca pokazał dobitnie, że Bielsko-Biała jest za życiem, a kobiety dość mają wmawiania, że aborcja to ich prawo” – dodała działaczka pro-life, apelując o zaangażowanie się w obronę życia nienarodzonych ludzi.