Droga do wolności wymaga odzyskania radości z prostych rzeczy. Czuwanie w Hałcnowie

  • 29 sierpnia 2026, Robert Karp

„Jeżeli te proste rzeczy nie będą nas cieszyć, to nas nic nie będzie cieszyć” – mówił ks. Andrzej Gawlas podczas sierpniowego Czuwania Wspólnot Trzeźwościowych i Krucjaty Wyzwolenia Człowieka, które 28 sierpnia 2026 r. odbyło się w bazylice pw. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Hałcnowie. Duszpasterz osób bezdomnych oraz kapelan i dyrektor Domu „Ora et Labora” w Wapienicy podkreślił, że droga wychodzenia z uzależnienia nie może koncentrować się wyłącznie na walce z nałogiem i jego bolesnymi konsekwencjami. Potrzebne jest także ponowne odkrycie dobra, piękna i radości obecnych w codzienności.

Czuwanie przygotowały wspólnoty trzeźwościowe oraz Krucjata Wyzwolenia Człowieka. Uczestnicy modlili się w intencji trzeźwości w Ojczyźnie, poszanowania każdego ludzkiego życia i pokoju, powierzając Maryi także osoby zmagające się z uzależnieniami i różnymi słabościami.

Modlitwa rozpoczęła się Drogą Krzyżową. Po niej odmówiono różaniec, podczas którego przedstawiano prośby i podziękowania. Centralnym punktem spotkania była Eucharystia pod przewodnictwem ks. Andrzeja Gawlasa, który wygłosił również homilię.

Wprowadzając uczestników w modlitwę, kustosz hałcnowskiego sanktuarium ks. Piotr Konieczny podkreślił, że Maryi powierzano szczególnie intencje trzeźwości, pokoju i poszanowania każdego ludzkiego życia. – Opiece Maryi pragniemy powierzyć wszystkich walczących ze swoimi nałogami i słabościami. Polecamy także młode pokolenie na progu nowego roku szkolnego – powiedział. Pozdrowił wspólnoty trzeźwościowe, grupy AA oraz członków Krucjaty Wyzwolenia Człowieka.

Ks. Gawlas zwrócił uwagę na szeroki wymiar problemu uzależnień. Zauważył, że choć w kontekście sierpniowych działań na rzecz trzeźwości najczęściej mówi się o alkoholu, współczesny człowiek mierzy się również z uzależnieniem od narkotyków, hazardu, zakupów, internetu czy telefonu komórkowego.

Wskazał, że uzależnienia dotykają wielu rodzin, a pytanie o wolność nie powinno być kierowane wyłącznie do osób uzależnionych od alkoholu czy narkotyków. – Można powiedzieć, że wszyscy jesteśmy w jakimś, prawie chyba wszyscy, w jakimś nałogu – zauważył.

Kaznodzieja zestawił doświadczenie uzależnienia z rzeczywistością grzechu. Przywołał słowa św. Pawła o wewnętrznym rozdarciu człowieka, który często czyni to, czego nie chce. Przypomniał też św. Augustyna, wskazując, że droga do świętości może prowadzić przez lata błądzenia i ciężkiego grzechu.

– Pokusy, okazje, chwile słabości, chwile nieuwagi będą – zauważył, zachęcając, by w refleksji nad uzależnieniami spojrzeć szerzej na całego człowieka.

W tym kontekście odniósł się do Ewangelii o pannach roztropnych i nierozsądnych. Zaznaczył, że wiele ludzkich upadków może mieć u podstaw brak roztropności. Człowiek uważa się za mądrego, odpowiedzialnego i panującego nad własnym życiem, a jednocześnie podejmuje decyzje, których niemal natychmiast zaczyna żałować.

Ks. Gawlas przywołał wezwanie św. Pawła z Listu do Filipian: „Radujcie się zawsze w Panu”. Zachęcił, aby każdy zapytał siebie, co w ostatnim czasie naprawdę sprawiło mu radość.

Kapłan mówił o znaczeniu małych i większych celów, których osiąganie przynosi człowiekowi satysfakcję, ale przede wszystkim zwrócił uwagę na radość płynącą z prostych, codziennych doświadczeń. Przywołał świadectwa osób, które po terapii zaczynają zauważać rzeczy wcześniej przez siebie niedostrzegane – na przykład troskę żony przygotowującej kanapki do pracy albo ryby pływające w strumieniu, obok którego przechodziły przez wiele lat.

– Zauważamy coś, czego może człowiek nie widzi – mówił. Jego zdaniem zawężenie pola widzenia może być oznaką uzależnienia, ale podobny problem może dotyczyć także człowieka, który nie jest uzależniony od alkoholu czy narkotyków, lecz pozostaje skupiony na sobie.

Ks. Gawlas zwrócił uwagę także na dzieci i młodzież. Pytał, czego potrzeba, aby dziś wywołać ich radość, wskazując na ogromną rolę telefonów i internetu. W jego ocenie współczesny człowiek może stopniowo tracić zdolność cieszenia się prostymi rzeczami.

– Jeżeli te proste rzeczy nie będą nas cieszyć, to nas nic nie będzie cieszyć. Będziemy smutni do końca życia i nie będziemy wiedzieli czemu – przestrzegał.

Kaznodzieja przekonywał, że droga wychodzenia z uzależnienia powinna prowadzić także do odzyskania prostoty. Wspomniał o programie „24 godziny”, w którym każdy kolejny dzień może stać się osobnym krokiem ku wolności. – Dzisiaj nie chcę pić, starczy. Dzisiaj będę radosny, dzisiaj spróbuję zauważyć dobro, piękno w świecie. Jutro znowu sobie to mogę powiedzieć – tłumaczył.

Podkreślił, że nawet w sytuacjach naznaczonych cierpieniem, problemami rodzinnymi, utratą pracy i koniecznością odbudowy życia od początku nie można zapominać o radości. Powodem do niej może być nawet najmniejszy krok naprzód.

– Niech ta radość przenika nasze życie. Taka prosta, głęboka, nie głupi chichot, głęboka radość, ta, która jest w sercu, którą byle co nie może zgasić – zakończył.

Na koniec ks. Piotr Konieczny zaprosił na kolejne wydarzenia w hałcnowskim sanktuarium. Wśród nich znalazły się wrześniowe uroczystości odpustowe ku czci Matki Bożej Bolesnej oraz kolejne czuwanie, które w ostatni piątek września poprowadzą członkowie Rycerstwa Niepokalanej.

Kustosz życzył uczestnikom, by Maryja wypraszała im „dar wolności, pokoju, radości życia”.