Droga Krzyżowa w intencji trzeźwości na terenie Auschwitz-Birkenau

  • 7 marca 2026, Robert Karp

„Porusza nas dogłębnie zarówno to miejsce kaźni niezliczonej liczby ofiar, jak i rozważanie męki i śmierci Jezusa oraz przejmujące świadectwa wyzwolenia” – napisał Tadeusz Bronakowski, przewodniczący Zespołu Konferencji Episkopatu Polski ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych, do uczestników Drogi Krzyżowej w intencji trzeźwości narodu, która odbyła się 7 marca 2026 r. na terenie byłego niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz II-Birkenau. W nabożeństwie udział wzięło około 3 tysięcy osób. Wierni modlili się, przechodząc obozowymi drogami – wśród ruin krematoriów, obok baraków więźniarskich oraz miejsc, gdzie podczas II wojny światowej ginęły tysiące ludzi.

Nabożeństwo rozpoczęło się przy tzw. Bramie Śmierci. Przypomniano słowa wypowiedziane w tym miejscu w 1979 roku przez Jana Pawła II, który mówił, że niemiecki obóz jest miejscem „zbudowanym na zaprzeczeniu wiary w Boga i wiary w człowieka”. Papież podkreślił wtedy jednak, że właśnie tu wielu ludzi odniosło duchowe zwycięstwo dzięki wierze i miłości – jak św. Maksymilian Kolbe, którego świadectwo do dziś pozostaje symbolem triumfu dobra nad złem.

Rozważania Drogi Krzyżowej koncentrowały się na dramacie uzależnienia i drodze powrotu do wolności. W modlitwie powtarzano słowa: „Ciągle zaczynam od nowa, choć czasem w drodze upadam. Wciąż jednak słyszę te słowa: kochać to znaczy powstawać”. Uczestnicy prosili Boga o siłę dla tych, którzy zmagają się z nałogami, oraz o uzdrowienie dla rodzin dotkniętych skutkami uzależnień.

Drogę Krzyżową rozpoczął duszpasterz ruchów trzeźwości w diecezji bielsko-żywieckiej ks. Piotr Leśniak. Kapłan zachęcił do modlitwy za osoby walczące z uzależnieniami i za tych, którzy utracili nadzieję.

– Prośmy Boga za tych, którzy zmagają się z własnymi słabościami, oraz za tych, którzy się poddali, aby mogli doświadczyć mocy Bożego zwycięstwa – wezwał.

Modlitwę poprowadził ks. Wojciech Medwid, kapelan oświęcimskiego Bractwa Trzeźwości. W organizację pasyjnego nabożeństwa zaangażowane były środowiska trzeźwościowe oraz wspólnoty związane z Ruchem Światło-Życie. Wśród nich byli Ania i Bogdan Kurpikowie z Domowego Kościoła oraz Diakonii Wyzwolenia Człowieka.

– Intencją tej Drogi Krzyżowej jest modlitwa o trzeźwość narodu i za osoby zniewolone alkoholem oraz innymi używkami – wyjaśnili w rozmowie. – Tych zniewoleń nie ubywa, raczej przybywa. Dlatego modlimy się, aby człowiek odkrył na nowo swoją godność dziecka Bożego. Każdy jest umiłowanym dzieckiem Boga i tylko Jezus może przywrócić tę godność.

Małżeństwo podkreśliło, że dla osób uzależnionych ogromne znaczenie ma wsparcie wspólnoty. – Nasza obecność, modlitwa i świadectwo pokazują, że można żyć bez alkoholu – dodawali.

Szczególną częścią nabożeństwa były świadectwa osób, które doświadczyły dramatu uzależnienia. Jedno z nich złożył mężczyzna z diecezji warszawsko-praskiej. Przedstawił się jako Józef. – Piłem od młodości. Najpierw z kolegami, później coraz częściej sam. Krzywdziłem mamę, żonę i dzieci. Moja córka próbowała popełnić samobójstwo. Myślałem, że przegrałem życie – wspominał.

Punktem przełomowym była dla niego modlitwa przy przydrożnym krzyżu.

– Pewnego wieczoru wyszedłem od mamy z niedopitą butelką. Odstawiłem ją na bok i uklęknąłem pod krzyżem. Zacząłem się modlić o przemianę mojego życia. Pan Bóg wysłuchał modlitwy mamy. Postawił na mej drodze ludzi, którzy pokazali mi drogę do wspólnoty. Od 12 lat jestem trzeźwym człowiekiem – wyznał.

Mężczyzna opowiadał także o modlitwie za swoją żonę, która również zmagała się z alkoholem. – Modliłem się za nią koronką do Bożego Miłosierdzia. Pan Bóg kolejny raz okazał swoje miłosierdzie. Żona bez terapii przestała pić. Dziś jesteśmy normalną rodziną – podkreślił.

Inny uczestnik, Krzysztof, opowiadał o swojej drodze wychodzenia z nałogu. – W lipcu minie 19 lat, jak nie piję. Po dwutygodniowym ciągu wróciłem do domu i powiedziałem mamie: „Jadę się leczyć od alkoholu”. Rodzina nie wierzyła, że dam radę. Udało się. Mam rodzinę, wspaniałą żonę, która mnie wspiera. Chcę odejść z tego świata jako człowiek trzeźwy – zapewnił.

Inna kobieta opowiedziała o doświadczeniu uzależnienia. – Zrobiłam swoim dzieciom obóz przetrwania. Byłam jak rozszczekany pies, który zrobi wszystko, żeby zdobyć alkohol. Miłość moich dzieci sprawiła, że trafiłam na terapię – zwierzyła się i przyznała, że dopiero w Miejscu Pamięci w Brzezince zrozumiała głębię symbolu własnego zniewolenia.

– Kiedy zobaczyłam te druty kolczaste i usłyszałam świadectwa innych ludzi, zaczęłam inaczej patrzeć na swoje życie. To był początek nowej drogi – dodała.

Wśród uczestników była również Krystyna Dąbrowska z Bractwa Trzeźwości przy parafii św. Maksymiliana w Oświęcimiu, która przypomniała historię tego nabożeństwa.

– Pierwsza Droga Krzyżowa w intencji trzeźwości narodu odbyła się w tym miejscu 13 marca 1986 roku. Było nas wtedy 86 osób. Modlitwę tę zainicjował ks. Mirosław Żak – przypomniała.

Jak podkreśliła, przez lata wiele osób dawało świadectwo przemiany życia. – Słyszymy tu nieraz: „Wtedy się zastanowiłem i przestałem pić”. Dla rodzin osób uzależnionych to ogromne wsparcie i nadzieja – zauważyła w rozmowie.

Podczas Drogi Krzyżowej modlono się również za tych, którzy przegrali walkę z nałogiem. Jedna z uczestniczek wspominała przyjaciela, który zmarł z powodu alkoholu.

– Jeszcze w ubiegłym roku był tu z nami. W tym roku już go nie ma. Zabrał go alkohol – przyznała.

Uczestnicy podkreślali, że droga trzeźwości jest często drogą krzyża, ale prowadzi do odzyskania godności i nadziei.

Na zakończenie Drogi Krzyżowej, w kościele św. Maksymiliana w Oświęcimiu sprawowana była Msza się, podczas której odczytano list bp. Tadeusza Bronakowskiego, przewodniczącego Zespołu Konferencji Episkopatu Polski ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych. Biskup podkreślił wyjątkowy charakter modlitwy w Brzezince. Przypomniał, że należy ona do najważniejszych inicjatyw trzeźwościowych w Polsce.

W swoim liście wspominał, że sam przed laty miał okazję uczestniczyć w tym wydarzeniu. – Porusza nas dogłębnie zarówno to miejsce kaźni niezliczonej liczby ofiar, jak i rozważanie męki i śmierci Jezusa oraz przejmujące świadectwa wyzwolenia” – napisał. Zapewnił również o swojej duchowej łączności z pielgrzymami i modlitwie o trzeźwość narodu oraz pokój na świecie.

Bp Bronakowski zwrócił uwagę, że tegoroczna Droga Krzyżowa ma szczególny wymiar, ponieważ przypada 40. rocznica jej zainicjowania przez parafię św. Maksymiliana i Bractwo Trzeźwości w Oświęcimiu. Przez cztery dekady – jak podkreślił – „rzesze wiernych abstynentów, trzeźwych alkoholików i ich rodzin przeszły Drogę krzyżową przez ‘Golgotę XX wieku’, jak obóz w Oświęcimiu nazwał Jan Paweł II”.

W liście biskup podziękował także organizatorom wydarzenia. Wyraził wdzięczność parafii św. Maksymiliana na czele z proboszczem ks. Mariuszem Kiszczakiem, duszpasterzom oraz Bractwu Trzeźwości za wieloletnią gorliwość w pracy na rzecz trzeźwości. Zwrócił uwagę, że rok 2026 jest dla tej wspólnoty szczególny, ponieważ świątynia ma zostać ogłoszona sanktuarium.

Szczególne słowa wdzięczności skierował do diecezjalnego duszpasterza trzeźwości ks. Piotra Leśniaka oraz kapłanów towarzyszących wspólnotom trzeźwościowym.

Na zakończenie bp Bronakowski udzielił wszystkim uczestnikom Drogi Krzyżowej pasterskiego błogosławieństwa, powierzając ich modlitwom sprawę trzeźwości narodu i prosząc Boga o potrzebne łaski dla wszystkich zaangażowanych w apostolstwo trzeźwości.

W modlitwie uczestniczyli pielgrzymi z licznych wspólnot trzeźwościowych z różnych regionów Polski – m.in. z Podbeskidzia, Małopolski, Podhala, Mazowsza czy Lubelszczyzny – wśród nich abstynenci, trzeźwiejący alkoholicy, członkowie ruchów kościelnych oraz rodziny osób uzależnionych.

W drodze rozważano Mękę Pańską, odmawiano Różaniec, Koronkę do Bożego Miłosierdzia. Na przodzie procesji, obok krzyża pasyjnego, modlący się nieśli obraz Matki Bożej od Wykupu Niewolników. 5 lat temu, przed kopią tego cudownego obrazu z kościoła sióstr prezentek w Krakowie, bp Piotr Greger zawierzył wszystkie dzieła trzeźwościowe diecezji bielsko-żywieckiej.