Ekumeniczna modlitwa o pokój w Ukrainie

  • 25 lutego 2026, Robert Karp

Po raz czwarty w Bielsku-Białej odbyła się 24 lutego 2026 r. Ekumeniczna modlitwa o pokój w Ukrainie. Na bielskim placu Chrobrego zgromadziło się kilkadziesiąt osób, by modlić się za ofiary wojny w Ukrainie i prosić o sprawiedliwy pokój.

W spotkaniu wzięli udział przedstawiciele władz miasta i powiatu bielskiego, duchowieństwo różnych wyznań oraz organizacje i stowarzyszenia wspierające obywateli Ukrainy.

Program obejmował wspólną modlitwę, minutę ciszy ku pamięci ofiar wojny oraz zapalenie świec. Na zakończenie odbył się okolicznościowy program artystyczny przygotowany przez artystów z Ukrainy i Polski.

Tegoroczna modlitwa była kontynuacją inicjatywy rozpoczętej spontanicznie w Bielsku-Białej w dniu rosyjskiej inwazji na Ukrainę, 24 lutego 2022 roku. To właśnie wtedy mieszkańcy po raz pierwszy licznie zgromadzili się na placu, by wyrazić solidarność z narodem ukraińskim. W kolejnych latach wydarzenie było ponawiane i na stałe wpisało się w kalendarz ważnych miejskich uroczystości.

– Musimy pamiętać, że ta wojna i agresor ma bardzo poważnego sprzymierzeńca. Tym sprzymierzeńcem może stać się nasze przyzwyczajenie, obojętność – mówił ks. Marek Studenski, wikariusz generalny diecezji bielsko-żywieckiej, reprezentujący biskupa Romana Pindla. Podkreślił, że dramat wojny nie może stać się „tłem do porannej kawy”, bo zło, do którego człowiek się przyzwyczaja, przestaje go poruszać. Przywołując słowa św. Matki Teresy z Kalkuty, przypomniał, że każda wojna zaczyna się w sercu człowieka – i tam też rodzi się pokój.

Wiceprezydent miasta Przemysław Kamiński podkreślił, że bielszczanie „zdali egzamin solidarności”, otwierając swoje domy, szkoły i serca dla uchodźców. – Łączy nas modlitwa o pokój i przekonanie, że nie wolno nam być obojętnymi – zaznaczył.

Michał Guzdek, prezes Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta w Bielsku-Białej, który niedawno wrócił z transportem pomocy humanitarnej do Lwowa, wezwał do solidarności z Ukraińcami. –Musimy być dobrzy jak chleb. Naszym chlebem jest pomoc – mówił, podkreślając, że wsparcie powinno przekraczać podziały.

Do wspólnej modlitwy zaprosili także duchowni różnych wyznań: ks. Robert Augustyn z parafii ewangelicko-augsburskiej w Białej oraz ks. Dmytro Fedlyuk z parafii greckokatolickiej Świętych Cyryla i Metodego. Ten ostatni przypomniał, że 24 lutego 2022 roku odprawiał nabożeństwo w Krakowie, gdy kościół wypełniały tłumy. – Jeśli nam nie będzie zależeć na modlitwie i zwycięstwie, to co może zrobić świat? – pytał, nawiązując do niskiej frekwencji  podczas tegorocznej uroczystości. – Zgodnie ze statystykami, w Bielsku mieszka ok. 15 tys. Ukraińców – zauważył.

O osobistym dramacie mówiła Uliana Worobec, ukraińska dziennikarka mieszkająca w Bielsku-Białej, wspominając telefon od matki w dniu wybuchu wojny: „Może się już nie zobaczymy”. Dziękowała mieszkańcom miasta za solidarność, dzięki której kobiety i dzieci mogły znaleźć bezpieczne schronienie.

Przypomniano także o wolontariuszach, którzy przy ul. Krasickiego nieustannie przygotowują siatki maskujące dla ukraińskich żołnierzy, oraz o utracie przez Bielsko-Białą miasta partnerskiego – Berdiańska nad Morzem Azowskim.

Spotkanie zakończyła wspólna modlitwa i pieśni w wykonaniu Tetiany i Michała Zradów oraz skrzypaczki Kateryny Czernyszenko. Uczestnicy wyrazili nadzieję, że kolejna rocznica będzie już czasem pokoju i odbudowy Ukrainy.