EwB na Magurze: „Potrzebujemy dziś odporności duchowej na to wszystko, co nas otacza”

  • 18 lipca 2026, Robert Karp

„Potrzebujemy dziś odporności duchowej na to wszystko, co nas otacza” – podkreślił o. Bogdan Kocańda OFMConv podczas kolejnego spotkania w ramach Ewangelizacji w Beskidach. Odbyło się ono 18 lipca 2026 r. na Magurze przy Chacie na Groniu. Franciszkanin z Rychwałdu, odwołując się do postaci św. Maksymiliana Marii Kolbego, wskazał pięć filarów budowania duchowej siły: kontakt z Bogiem, zaufanie Kościołowi, braterstwo, odwagę oraz umiejętność przyjmowania życiowych strat.

Centralnym punktem spotkania była Msza św. polowa, której przewodniczył ks. Adam Wandzel. Eucharystię koncelebrowali: o. Bogdan Kocańda OFMConv, ks. Marek Kamiński, ks. Marcin Sandok, ks. Stefan Sputek, ks. Wojciech Grzegorzek oraz ks. Wojciech Olesiński.

W kazaniu o. Kocańda zwrócił uwagę, że współczesny człowiek coraz częściej żyje w napięciu, lęku i poczuciu niepewności. – Co się z nami dzieje, że stajemy się coraz bardziej nerwowi, coraz bardziej opanowani przez stres i brak perspektywy jutra? – pytał kaznodzieja. Jego zdaniem, odpowiedzią na te doświadczenia jest budowanie „odporności duchowej”, której wzorem pozostaje św. Maksymilian Maria Kolbe.

Franciszkanin podkreślił, że pierwszym i najważniejszym źródłem tej odporności jest żywa relacja z Bogiem. – Jeżeli tracisz kontakt z Bogiem, przestajesz Go słuchać i przestajesz Mu ufać. A Bóg tobie ufa – mówił, przypominając, że świadomość Bożej obecności pozwala przezwyciężać zwątpienie i odzyskiwać nadzieję.

Drugim filarem jest zaufanie Kościołowi. O. Kocańda przypomniał, że św. Maksymilian realizował swoje dzieła w posłuszeństwie Kościołowi – od budowy Niepokalanowa po misje w Japonii. – Zaufać Kościołowi to pozwolić, aby Kościół cię prowadził, nawet jeśli wymaga to rezygnacji z własnych planów – zaznaczył.

Kaznodzieja wiele miejsca poświęcił także budowaniu relacji. Jak podkreślił, człowiek nie jest stworzony do samotności, a braterstwo pomaga zachować wiarę i nadzieję. – Nie traktujmy ludzi jako narzędzia do własnych interesów. Bóg daje nam siostry i braci, abyśmy budowali relacje – apelował.

Franciszkanin przypomniał odważną misyjną gorliwość św. Maksymiliana. – Odwaga to strach, który umie się modlić – powiedział, wskazując, że chrześcijańska odwaga rodzi się z zaufania Bogu, a nie z przekonania o własnej sile.

Ostatnim elementem duchowej odporności jest – jak zaznaczył – umiejętność pogodzenia się z utratą i gotowość do pozostawienia tego, co cenne, jeśli wymaga tego wierność Ewangelii. Przypomniał, że św. Maksymilian potrafił zostawić ukochany Niepokalanów, by odpowiedzieć na wezwanie misyjne.

O. Kocańda wskazał na świadectwo osób ze Wspólnoty Wyzwolenia Człowieka, które posługiwały podczas spotkania. Zauważył, że ich życie pokazuje, iż dzięki modlitwie, wspólnocie i zaufaniu Bogu można rozpocząć nowe życie i wytrwać w podjętych postanowieniach.

Uczestnicy spotkania mogli na koniec uczcić relikwie św. Maksymiliana.

Ewangelizacja w Beskidach od lat gromadzi turystów i mieszkańców regionu na górskich szczytach oraz przy schroniskach Beskidów. Wakacyjny cykl łączy wspólną wędrówkę z Eucharystią, modlitwą i głoszeniem słowa Bożego.

fot. Monika Jaworska/Niedziela na Podbeskidziu