„Kapłan musi być nieustannie zakochanym w Chrystusie”. Diecezjalna pielgrzymka na Kaplicówkę
„Kapłaństwo jest powołaniem otrzymanym od Boga, i tak je należy przeżywać. Kapłan musi być nieustannie zakochanym w Chrystusie, a wierni mają prawo oczekiwać i mieć pewność, że ich duszpasterz realizuje swoje powołanie na serio i poważnie” – podkreślił bp Piotr Greger podczas diecezjalnej pielgrzymki ku czci św. Jana Sarkandra na skoczowską Kaplicówkę. W tym roku mija 450 lat od narodzin patrona tego miejsca i jednego z patronów diecezji bielsko-żywieckiej. W czasie uroczystości 7 czerwca 2026 r. ustanowiono dziewięciu nowych nadzwyczajnych szafarzy Komunii Świętej.
Doroczne uroczystości zgromadziły na wzgórzu w Skoczowie licznych pielgrzymów, duchownych oraz przedstawicieli wspólnot parafialnych z całej diecezji bielsko-żywieckiej. Pielgrzymka rozpoczęła się procesją z relikwiami świętego męczennika, która wyruszyła z kościoła śś. Apostołów Piotra i Pawła na pobliską Kaplicówkę. Eucharystię sprawowano przy papieskim krzyżu obok kaplicy poświęconej św. Janowi Sarkandrowi.

Kaplicówka zajmuje wyjątkowe miejsce w historii Kościoła na Śląsku Cieszyńskim. To właśnie tutaj 22 maja 1995 roku modlił się Jan Paweł II wraz z setkami tysięcy wiernych podczas Mszy św. dziękczynnej po kanonizacji św. Jana Sarkandra w Ołomuńcu. Na Kaplicówce stoi papieski krzyż przywieziony z katowickiego Muchowca, gdzie papież odprawił liturgię w 1983 roku. Znajduje się tu również kamienny głaz z herbem papieskim i tablicą upamiętniającą tamte wydarzenia.
W homilii bp Greger nawiązał do ewangelicznej sceny powołania św. Mateusza. Podkreślił, że Jezus nieustannie poszukuje człowieka zagubionego i pragnie przemieniać ludzkie życie swoim spojrzeniem oraz wezwaniem do pójścia za Nim.

„Każde spotkanie z Jezusem jest w stanie wszystko odmienić” – zaznaczył biskup, wskazując, że odpowiedź Mateusza na wezwanie Chrystusa była decyzją człowieka świadomego własnych słabości, ale gotowego podjąć drogę wiary.
Kaznodzieja przypomniał także postać św. Jana Sarkandra, który – jak mówił – pozostał wierny swojemu powołaniu aż po męczeńską śmierć. Urodzony w Skoczowie kapłan został poddany brutalnym torturom po oskarżeniu o współpracę z wojskami lisowczyków i odmowę zdradzenia tajemnicy spowiedzi. Zmarł 17 marca 1620 roku w Ołomuńcu.
„Męczeństwo jest próbą wiary oraz gotowości do naśladowania Jezusa w tajemnicy krzyża” – podkreślił hierarcha.

Bp Greger wymienił również innych męczenników związanych z diecezją bielsko-żywiecką i Kościołem w Polsce. Wspomniał o św. Maksymilianie Marii Kolbem, św. Teresie Benedykcie od Krzyża, bł. Michale Tomaszku oraz bł. Ludwiku Mroczku, którego beatyfikacja wraz z grupą dziewięciu salezjańskich męczenników odbyła się 6 czerwca w Krakowie.
Biskup poświęcił swe rozważania nowym nadzwyczajnym szafarzom Komunii Świętej. Dziewięciu mężczyzn dołączyło do grona liczącego obecnie 272 szafarzy posługujących w stu parafiach diecezji.
Hierarcha podkreślił, że ich posługa ma przede wszystkim wymiar miłosierdzia wobec ludzi chorych i starszych, którzy nie mogą uczestniczyć w Eucharystii w kościele.

„My mamy święty obowiązek zadbać o nich, także o wymiar nadprzyrodzony” – zaznaczył bp Greger, apelując o troskę o osoby cierpiące i samotne.
Biskup zwrócił się także do sześciu neoprezbiterów diecezji, którzy 30 maja przyjęli święcenia w bielskiej katedrze. Przypomniał im o sakralnym charakterze kapłaństwa i odpowiedzialności za głoszenie Bożej obecności w świecie. Dziękował również wspólnotom modlitewnym – szczególnie Margaretkom i Złotym Różom – za modlitwę w intencji kapłanów oraz nowych powołań.
Uroczystości ku czci św. Jana Sarkandra odbywają się w Skoczowie tradycyjnie w pierwszą niedzielę czerwca. Święty kapłan, urodzony w 1576 roku w Skoczowie, został beatyfikowany przez Piusa IX w 1860 roku, a kanonizowany przez Jana Pawła II 21 maja 1995 roku w Ołomuńcu.
fot. Joanna Kojda/Gość Niedzielny, Monika Jaworska/Niedziela na Podbeskidziu


































