Kapłani diecezji bielsko-żywieckiej na ogólnopolskich obchodach Dnia Męczeństwa Duchowieństwa Polskiego

  • 29 kwietnia 2026, Robert Karp

Przedstawiciele diecezji bielsko-żywieckiej wzięli udział w ogólnopolskich obchodach Dnia Męczeństwa Duchowieństwa Polskiego, które odbyły się 29 kwietnia 2026 r. w Narodowym Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu. Diecezję reprezentowali ks. Piotr Hoffmann, dyrektor Wydziału Duszpasterstwa Ogólnego Kurii Diecezjalnej, oraz ks. Zbigniew Jurasz, proboszcz parafii w Kętach.

Obecność ks. Jurasza miała szczególnie wymowny charakter. Jest on proboszczem parafii, z której pochodzi sługa Boży ks. Ludwik Mroczek SDB – salezjanin, męczennik niemieckiego obozu Auschwitz, który 6 czerwca br. zostanie ogłoszony błogosławionym. Udział duszpasterza tej wspólnoty w ogólnopolskich obchodach był znakiem żywej więzi lokalnego Kościoła z przyszłym błogosławionym.

Centralnym punktem uroczystości była Msza św., której przewodniczył abp Stanisław Gądecki. W homilii metropolita senior podkreślił, że obóz koncentracyjny w Dachau stał się „prawdziwą szkołą męczenników”, w której kapłani – mimo nieludzkich warunków – pozostali wierni Bogu i Ojczyźnie, zachowując swoje człowieczeństwo i kapłaństwo aż do końca.

Arcybiskup nazwał obóz w Dachau prawdziwą kapłańską Golgotą Zachodu, a jednocześnie prawdziwą szkołą męczenników. – Polskim księżom, którzy tam trafili mówiono: „Jesteście w Dachau, gdzie najmłodszy rekrut będzie waszym przełożonym. Stąd się nie wychodzi. Jedynym wyjściem jest komin krematorium. Żydzi będą żyli miesiąc, polskie klechy dwa miesiące”. W momencie wejścia na teren obozu słyszeli oni: „Ihr seid ehrlos, wehrlos und rechtlos. Ihr habt hier zu arbeiten oder zu verrecken!” (Jesteście pozbawieni honoru, bezsilni i wyjęci spod prawa. Tu musicie pracować albo zdechnąć!) – mówił kaznodzieja.

Wskazywał, że 868 duchownych zabitych w Dachau to nie wszystkie straty duchowieństwa polskiego w czasie II wojny światowej, bo ogółem straty Kościoła katolickiego w Polsce w tym czasie wynoszą 2801 osób duchownych (w tym 6 biskupów, 1863 kapłanów diecezjalnych i 63 kleryków oraz 289 kapłanów zakonnych, 86 kleryków i 205 braci i 289 zakonnic), co stanowi 28 % ówczesnego stanu polskiego duchowieństwa.

Podkreślał, że mimo zakazów kapłani organizowali w obozie koncentracyjnym ukryte życie duchowe, ale czynili to w tajemnicy, bo gdyby któryś z księży odważył się publicznie uczynić znak krzyża św., blokowy czy izbowy miał prawo go skopać do utraty przytomności. – Za pośrednictwem komand wyjazdowych, pracujących w Monachium, księża postarali się o komunikanty i od 1942 r. były one przemycane w bochenkach chleba, w paczkach od rodzin. Umożliwiło to potajemne odprawianie Mszy św. Dwa taborety ustawione między łóżkami, przykryte chusteczkami stanowiły ołtarz, zwykła szklanka służyła za kielich – zaznaczył metropolita poznański senior.

Wskazał, że heroiczność polskiego duchowieństwa, zakonników i sióstr zakonnych oraz świeckich katolików, więźniów obozów i innych miejsc zagłady, ujawniły procesy beatyfikacyjne i kanonizacyjne ojca Maksymiliana Kolbe, biskupa Michała Kozala, 11 sióstr nazaretanek z Nowogródka, ks. Stefana Frelichowskiego, 108 męczenników niemieckiego narodowego socjalizmu. – Z tego ogromnego tłumu więźniów wyłaniają się kontury świetlistych postaci błogosławionych. W pierwszej grupie męczenników II wojny światowej jest to grono 44 polskich księży ogłoszonych już błogosławionymi (13.05.1999). W drugiej grupie, której proces się aktualnie toczy, znajduje się 20 następnych – powiedział celebrans.

W 1945 roku, w obliczu narastającego zagrożenia likwidacją obozu w Dachau, uwięzieni tam kapłani – w większości Polacy – zawierzyli swoje życie św. Józefowi. Złożyli uroczyste przyrzeczenie, że jeśli ocaleją, każdego roku będą pielgrzymować do jego sanktuarium w Kaliszu, szerząc kult Opiekuna Zbawiciela i dziękując za otrzymaną łaskę.

29 kwietnia 1945 r., w dniu wyzwolenia obozu przez wojska alianckie, kapłani odczytali to wydarzenie jako znak wysłuchania ich modlitwy. Po wojnie przez dziesięciolecia przybywali do Kalisza, aby wypełnić złożony ślub. To właśnie ta historia stała się fundamentem obchodzonego co roku Dnia Męczeństwa Duchowieństwa Polskiego.

Podczas tegorocznych uroczystości przypomniał ją w swojej konferencji ks. dr hab. Jarosław Wąsowicz SDB, wskazując, że zawierzenie św. Józefowi było dla więzionych kapłanów źródłem nadziei i duchowej siły w obliczu cierpienia.

Po Komunii św. odczytano akt zawierzenia św. Józefowi, ułożony przez księży w Dachau 81 lat temu. Modlitwa ta, wypowiadana dziś w wolnej Polsce, pozostaje świadectwem niezłomnej wiary tych, którzy w nieludzkich warunkach potrafili zaufać Bogu.

fot. Ewa Kotowska-Rasiak/Diecezja kaliska