„Korona Chrystusa” – rekolekcyjne spotkanie młodych w Andrychowie
„Nie jestem żadnym chrześcijańskim youtuberem. Nie mam TikToka ani Instagrama – i nie muszę mieć, bo w rekolekcjach nie chodzi o spotkanie z gwiazdą, ale o spotkanie z Bogiem” – tak przedstawił się ks. Jacek Orawczak prowadzący rekolekcje dla młodzieży w Andrychowie. 16 marca 2026 r. w parafii św. Macieja rozpoczęły się rekolekcje z cyklu „Duchowa rEwolucja”. Młody kapłan zaprosił uczniów szkół ponadpodstawowych do refleksji nad wiarą, osobistą relacją z Bogiem oraz odwagą przyznawania się do Chrystusa we współczesnym świecie.
Kaznodzieja, który od dziesięciu miesięcy jest księdzem, a od siedmiu miesięcy posługuje jako wikariusz w parafii, podkreślił swoją radość z obecności młodych w kościele. „Nie ma nic bardziej radosnego dla księdza – młodego czy starszego – niż widzieć młodych ludzi w kościele, niezależnie od tego, z jakiego powodu tutaj przyszli” – zaznaczył.

Już na początku zachęcił uczestników, by potraktowali rekolekcje jako czas osobistego spotkania z Bogiem. „W rekolekcjach nie chodzi o to, żebym ja was nawrócił. Chodzi o to, żeby każdy z nas zrobił coś z samym sobą” – mówił, stawiając młodym pytanie o motywację przyjścia: czy była to ciekawość, obecność znajomych, czy pragnienie spotkania z Bogiem.
Centralną częścią konferencji była metafora górskiej wyprawy nazwana „Koroną Chrystusa”. Punktem wyjścia była znana w świecie wspinaczy „Korona Ziemi”, czyli zdobycie najwyższych szczytów siedmiu kontynentów. Kapłan wykorzystał ten obraz, aby zaprosić młodych do symbolicznej wędrówki po „siedmiu górach”, które pojawiają się w Ewangelii w życiu Jezusa.

Pierwszą z nich nazwał górą modlitwy – miejscem osobistego spotkania z Bogiem. Podkreślił, że modlitwa nie polega na odczuwaniu emocji, lecz na relacji. „Bóg to nie dezodorant ani kiełbasa, żebyśmy Go musieli czuć. Na modlitwie mamy się z Nim spotkać” – wytłumaczył.
Drugą była góra błogosławieństw, gdzie Jezus pokazuje prawdziwą drogę do szczęścia. „Każdy człowiek chce być szczęśliwy. Jezus mówi, że szczęśliwi są ci, którzy kochają, którzy mają czyste serce i pragną dobra” – przypomniał rekolekcjonista.
Kolejne etapy tej duchowej wędrówki prowadziły przez górę kuszenia, gdzie Jezus pokazuje, jak odróżniać pozór od prawdy, górę przemienienia, na której objawia się Boża bliskość, Górę Oliwną, uczącą przeżywania cierpienia z Bogiem, oraz Golgotę, gdzie krzyż staje się nie tylko znakiem cierpienia, ale przede wszystkim miłości.
Podzielił się także osobistym doświadczeniem z górskiej wędrówki, podczas której zgubił szlak w zimowej mgle. Gdy po modlitwie zobaczył krzyż na szczycie, stał się on dla niego znakiem drogi. „Krzyż to drogowskaz. Możemy w życiu znać drogę, a jednak się zgubić. Dlatego warto szukać Jezusa – nawet po omacku” – stwierdził.
Ostatnim etapem była góra rozesłania, gdzie zmartwychwstały Chrystus posyła uczniów do świata. „Uczeń Jezusa to ktoś, kto przeszedł z Nim drogę i teraz może świadczyć, że Bóg jest blisko” – podkreślił.
Na zakończenie konferencji kapłan zaprosił młodych do najważniejszej części spotkania – adoracji Najświętszego Sakramentu. Zachęcił ich, aby zbliżyli się do ołtarza i wykorzystali ten czas na osobiste spotkanie z Bogiem.
„Może nie widzicie teraz Bożej miłości w swoim życiu – ale to nie znaczy, że jej nie ma. Góry mogą ustąpić i pagórki się zachwiać, ale moja miłość nie odstąpi od ciebie” – przypomniał słowa proroka Izajasza.
