Ks. dr Krzysztof Porosło: nie bądźmy „teflonowi” wobec Bożej łaski
„Bóg chce być moją codziennością, nie chce, żebym przeżywał życie tylko w Jego obecności, ale pragnie przeżywać moje życie razem ze mną. On chce odczuwać to, co ja odczuwam, pragnąć tego, co pragnę, być w tym, co czynię. To Bóg, który chce tak blisko być ze mną, żeby przeżywać moje życie takim, jakie ono jest” – podkreślił w Hałcnowie ks. dr Krzysztof Porosło. Kapłan archidiecezji krakowskiej 20 czerwca 2023 r. wygłosił w bazylice katechezę pt. „W jaki sposób Jezus żyje w Kościele? Kościół żyje Eucharystią!”.
Diecezjalny duszpasterz akademicki przy Kolegiacie św. Anny w Krakowie przyznał, że chciałby zrodzić w słuchaczach katechezy „tęsknotę i głód życia w łasce uświęcającej”. „Chodzi o pragnienie pozostawania w tym stanie zamieszkania Boga w nas, w tym stanie budowania relacji synowskiej, dziecięcej z Bogiem, w tym stanie doświadczenia, że jesteśmy tak umiłowani przez Boga, że Ten, który stworzył cały świat, Ten, który jest, chce stać się tak mały, żeby zamieszkać w moim sercu” – dodał i wyjaśnił, że Bóg chce być codziennością człowieka i razem z nim ją przeżywać.

Zauważył, że Bóg mieszkający w sercu człowieka jest tak bliski, że „porywa do czegoś większego, niezwykłego i wspaniałego”. „To właśnie wtedy swoją łaską urzeczywistnia we mnie możliwości i potencjał, które mi się wcześniej nie śniły. Mogę robić rzeczy nadprzyrodzone, takie, których sam o własnych siłach nie byłbym w stanie. Mogę myśleć, pragnąć, kochać na Boży sposób” – zaznaczył.
Zwrócił uwagę, że stan łaski uświęcającej staje się naszym udziałem przez sakrament chrztu świętego. „Ilekroć po chrzcie przez grzech, czyli powiedzenie Bogu nie chcę Cię tracę ten stan, mogę go odzyskać przez sakrament pokuty. A w komunii świętej mogę przyjąć ten szczególny rodzaj Bożego zamieszkania, Bożej obecności, kiedy Chrystus Pan w swoim ciele, krwi, duszy i bóstwie zamieszkuje we mnie” – zauważył.
Zdaniem prelegenta, metafora opisująca ludzi, którzy przyjęli komunię jako tabernakula nie jest adekwatna. Zaproponował, by myśleć w tej sytuacji raczej o tych, którzy są przemieniani komunią. „Tabernakulum jest statyczne, jest po prostu metalową puszką, pojemnikiem, który nie jest zmieniony przez Pana Jezusa. Kiedy wyciągniemy z tabernakulum ciało Chrystusa, to będzie ono po prostu nadal metalowym pudełkiem. Rzecz w tym, że kiedy człowiek przyjmuje Pana Jezusa, to jest przemieniany przez Niego, uświęcany, upodobniony, inny” – kontynuował i zauważył, że „byłoby bardzo źle, gdyby komunia święta nic w nas nie zmieniała. „Byłoby źle, gdybyśmy przyjmowali komunię świętą tak, jak to tabernakulum przechowujące obecność Pana Jezusa. On w nas jest, ale z nami się nic nie dzieje. Nie ma żadnej przemiany” – powiedział i przestrzegł przed postawą „teflonową” wobec łaski Bożej, czyli taką, która sprawia, że duchowa obecność Boża „nie przywiera do nas” i „spływa po nas”.

Zachęcił do refleksji nad tym, co to znaczy, że chleb i wino zostają przemienione w ciało i krew Chrystusa. Przypomniał naukę św. Tomasza wyjaśniającą doktrynę transsubstancjacji. Przemiana ta – „cud cudów” – jest, jak wytłumaczył, jedyna i absolutnie niezwykła, kiedy zmienia się istota, a pozostają jedynie przypadłości związane z postacią chleba i wina.
„No i czemu nas to dziwi, że Bóg może coś takiego zrobić? Jeżeli mógł powołać do istnienia wszystko z niczego, jeżeli mógł stworzyć materię, każdego z nas, to dlaczego nie może przemienić tej materii, którą stworzył. Dlaczego mielibyśmy Mu odbierać moc przemieniania tego, co powołał do istnienia?” – zapytał kapłan i przywołał fragment Ewangelii św. Jana, w którym Jezus mówi o spożywaniu Jego ciała i krwi.
„Chrystus nie jest jakimś patchworkiem z ilomaś ciałami. On nie ma kilkunastu różnych ciał. On jako człowiek miał swoje ziemskie ciało, które teraz dzięki Jego zmartwychwstaniu i wniebowstąpieniu staje się dla nas obecne. Mamy do Niego dostęp w Eucharystii na sposób sakramentalny i w Kościele jako mistycznym ciele Chrystusa” – zapewnił i wskazał, jak ważne jest przywrócenie Chrystusowego ciała do jedności.
„Dlatego też zawsze Eucharystia jest zaproszeniem do dzieł miłości, uzdolnieniem i zaproszeniem do większego kochania, większego zaangażowania w miłości, większej autentyczności, żeby inni też mogli rozpoznawać w nas i przez nas działającego i obecnego Jezusa Chrystusa” – wezwał.
Ks. Krzysztof Porosło to kapłan wyświęcony w 2013 roku. Obecnie pełni funkcję diecezjalnego duszpasterza akademickiego przy Kolegiacie św. Anny w Krakowie. Po studiach z zakresu teologii dogmatycznej na Uniwersytecie Nawarry w Pampelunie (Hiszpania) jest wykładowcą na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie.
Ks. Porosło jest również pomysłodawcą i współorganizatorem rekolekcji liturgicznych „Mysterium fascinans” gromadzących rokrocznie około 200 osób, które chcą pogłębić rozumienie i przeżywanie liturgii. Jest autorem kilkunastu książek i kilkudziesięciu artykułów z dziedziny teologii dogmatycznej i liturgicznej. Wśród książek można wymienić m.in. „Święta codzienność. O liturgii przemieniającej życie”, czy też „Msza Święta – rozumieć, aby lepiej uczestniczyć”.

