Ks. Jan Palka spoczął na parafialnym cmentarzu w Bąkowie

  • 29 lipca 2026, Robert Karp

„Jesteśmy przekonani, że Jan, przychodząc na spotkanie z Bogiem, zabrał ze sobą wszystko, co było dobre i piękne: swoje dobre czyny, życzliwość, uśmiech, cierpliwość w cierpieniu i wierność kapłańską” – podkreślił podczas uroczystości pogrzebowych śp. ks. kan. Jana Palki jego kuzyn – ks. Krzysztof Błotko. Wieloletni proboszcz parafii Miłosierdzia Bożego w Bąkowie został pochowany 29 lipca 2026 r. na miejscowym cmentarzu po Mszy św. pogrzebowej, której przewodniczył bp Piotr Greger.

Bąków pożegnał śp. ks. kan. Jana Palkę, wieloletniego proboszcza parafii Miłosierdzia Bożego, który zmarł po ciężkiej chorobie w wieku 70 lat. Uroczystości pogrzebowe odbyły się w świątyni, z którą kapłan był związany przez trzy dekady.

W pogrzebie uczestniczyli licznie zgromadzeni wierni, duchowieństwo diecezji bielsko-żywieckiej i archidiecezji katowickiej, przedstawiciele władz samorządowych, poczty sztandarowe, orkiestra oraz duchowny Kościoła ewangelicko-augsburskiego. Przy ołtarzu modlił się biskup pomocniczy archidiecezji katowickiej Marek Szkudło.

Kazanie wygłosił emerytowany proboszcz parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Boguszowicach ks. Krzysztof Błotko. Przywołał ostatnie spotkanie z swym kuzynem, które odbyło się tydzień przed śmiercią kapłana. Opowiedział o rodzinnych więziach, wspólnych pasjach i drodze do kapłaństwa. Podkreślił, że mimo bólu rozstania pogrzeb pozostaje przede wszystkim dziękczynieniem za dar życia i wiernej służby Kościołowi.

– Jesteśmy przekonani, że Jan, przychodząc na spotkanie z Bogiem, zabrał ze sobą wszystko, co było dobre i piękne: swoje dobre czyny, życzliwość, uśmiech, cierpliwość w cierpieniu i wierność kapłańską – podkreślił kaznodzieja. Zaznaczył, że ks. Jan do końca pozostał wierny powołaniu.

Przed rozpoczęciem Eucharystii słowa pożegnania wygłosili przedstawiciele wspólnoty parafialnej, duchowieństwa, władz samorządowych, szkoły oraz służby liturgicznej. Wspominali go jako człowieka otwartego, życzliwego i nieoceniającego innych. Ks. prałat Oskar Kuśka przypomniał, że w czasie choroby kapłan miał dwa pragnienia – doczekać 30-lecia posługi w Bąkowie i swoich 70. urodzin. – Pan Bóg ci to podarował. Przeżyłeś i jedno, i drugie – powiedział.

W imieniu wiernych przedstawicielka parafii wyraziła wdzięczność za trzydzieści lat duszpasterzowania, głoszenie słowa Bożego oraz troskę o rozwój duchowy i materialny wspólnoty. Kondolencje przekazali także metropolita katowicki abp Andrzej Przybylski oraz metropolita wrocławski abp Józef Kupny.

Na początku liturgii bp Piotr Greger wypowiedział słowa wdzięczności za wieloletnią posługę śp. ks. Palki, zarówno w diecezji katowickiej, jak i bielsko-żywieckiej. – Dziękując, mamy świadomość, że każdy człowiek popełnia grzechy, dlatego w tym szczególnym miejscu, dedykowanym tajemnicy Miłosierdzia Bożego, chcemy o to miłosierdzie dla niego prosić – zaznaczył hierarcha.

Na zakończenie Mszy św. głos zabrał dziekan dekanatu strumieńskiego ks. Janusz Talik, który w imieniu rodziny wyraził wdzięczność wszystkim uczestnikom uroczystości. Szczególne słowa skierował do parafian za ich oddanie i obecność zarówno w latach posługi proboszcza, jak i podczas jego choroby.

Ks. Jan Palka urodził się 24 kwietnia 1956 r. w Mysłowicach. Święcenia kapłańskie przyjął w 1983 r. Posługiwał jako wikariusz w parafiach św. Jerzego w Rydułtowach, Matki Bożej Królowej Pokoju w Knurowie-Szczygłowicach, św. Marii Magdaleny w Cieszynie oraz św. Barbary w Strumieniu. W 1996 r. został administratorem parafii Miłosierdzia Bożego w Bąkowie, a trzy lata później jej proboszczem. Nadzorował budowę i wyposażanie nowej świątyni, której konsekracji w 2018 r. dokonał bp Roman Pindel. W tym roku przeszedł na emeryturę. Odszedł w wieku 70 lat, po 43 latach kapłańskiej posługi.

fot. Joanna Kojda/Gość Niedzielny