Ks. Ludwik Mroczek SDB wśród nowych błogosławionych

  • 6 czerwca 2026, Robert Karp

W gronie dziewięciu nowych błogosławionych, beatyfikowanych 6 czerwca br. w sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie, znalazł się pochodzący z Kęt salezjanin ks. Ludwik Mroczek SDB – kapłan i wychowawca młodzieży, więzień niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz, nazywany przez współwięźniów „tytanem cierpienia”.

Uroczystej Mszy św. beatyfikacyjnej przewodniczył kard. Marcello Semeraro. W liturgii uczestniczyli m.in. wierni z Kęt, z proboszczem kęckiej parafii śś. Małgorzaty i Katarzyny ks. Zbigniewem Juraszem, przedstawiciele rodziny nowego błogosławionego oraz duchowieństwo z różnych stron Polski. Wśród koncelebransów był m.in. bp Piotr Greger. W modlitwie uczestniczył prezydent RP Karol Nawrocki.

Formułę beatyfikacyjną podczas Eucharystii sprawowanej w krakowskim sanktuarium odczytał kard. Semeraro, reprezentujący papieża Leona XIV. Wspomnienie liturgiczne nowych błogosławionych będzie obchodzone 23 maja.

Odsłonięto obraz beatyfikacyjny autorstwa salezjanów, braci bliźniaków Roberta i Leszka Kruczków – księży rodem z Bystrej Krakowskiej.

Nie zachowały się relikwie męczenników. W specjalnej procesji będącej pierwszym aktem kultu nowych błogosławionych przyniesiono pamiątki po nich, m.in. testament, podania o śluby czasowe lub wieczyste, nominacje, doktorat, obrazek prymicyjny czy list z obozu. W procesji niesiona też była symboliczna urna z prochami z Auschwitz.

W homilii kard. Marcello Semeraro podkreślił, że beatyfikacja nie jest jedynie wspomnieniem tragicznych wydarzeń wojennych, ale przede wszystkim celebracją wiary i świadectwa ludzi, którzy pozostali wierni Chrystusowi aż do końca.

Fot. Vatican News

„Nie świętujemy dziś smutku tamtych wydarzeń, ale chwałę Jezusa Chrystusa, która promieniuje ze świadectwa tych kapłanów, synów św. Jana Bosko, którzy jak Chrystus i z Chrystusem oddali swoje życie” – powiedział kardynał.

Przypomniał, że ks. Jan Świerc i jego współbracia pozostali wierni swojemu powołaniu aż do śmierci męczeńskiej. Ich świadectwo, złożone w czasach nienawiści i przemocy, stało się – jak zaznaczył – „ziarnem pokoju i braterstwa” dla kolejnych pokoleń.

Kardynał zachęcił młodych, aby nie bali się słuchać głosu Chrystusa, który zna najgłębsze pragnienia ludzkiego serca. „Pan nie wzywa was do rezygnacji z waszych marzeń, ale do ich oczyszczenia i oświecenia” – podkreślił.

Prefekt Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych przypomniał także szczególny związek nowych błogosławionych z historią św. Jana Pawła II. Salezjanie pracowali bowiem w parafii św. Stanisława Kostki na krakowskich Dębnikach, gdzie dojrzewało powołanie młodego Karola Wojtyły.

Przywołując słowa z książki „Dar i Tajemnica”, kardynał przypomniał świadectwo przyszłego papieża: „Parafia ta była prowadzona przez księży salezjanów, których pewnego dnia hitlerowcy zabrali do obozu koncentracyjnego. Pozostał tylko stary proboszcz i inspektor prowincji, natomiast wszyscy inni zostali wywiezieni do Dachau. Myślę, że w procesie kształtowania się mojego powołania środowisko salezjańskie odegrało doniosłą rolę”.

Odnosząc się do wyzwań współczesności, kard. Semeraro ostrzegł przed zjawiskiem „cyfrowej samotności”, która tworzy iluzję bliskości i relacji.

„Świętymi zostaje się przede wszystkim poprzez wsłuchiwanie się w głos Boga i wchodzenie z Nim w dialog” – zaznaczył. Zachęcał również wiernych, by nie ulegali zniechęceniu: „Nie ulegajmy zniechęceniu, jeśli czasami czujemy się jako wspólnoty zmęczone i pozbawione motywacji. Jedyne, czego się od nas oczekuje, to powrót do umiejętności rozpoznawania głosu Dobrego Pasterza, aby coraz bardziej do Niego należeć i być zdolnymi do odważnych wyborów, jako prawdziwi uczniowie Chrystusa i Jego krzyża”.

Prymicje ks. Ludwika Mroczka w Kętach – 2 lipca 1933 roku.

Na zakończenie homilii kardynał wezwał do modlitwy o pokój na świecie. Prosił, aby za wstawiennictwem nowych błogosławionych nie zabrakło ludzi zdolnych nieść światło nadziei, miłości i braterstwa nawet pośród wojny, przemocy i cierpienia.

Ks. Ludwik Mroczek urodził się 11 sierpnia 1905 roku w Kętach w rodzinie Franciszka i Marii z Jurów. Po śmierci ojca wychowywał się pod opieką matki, która powierzyła go salezjanom w Oświęcimiu. W 1922 roku złożył pierwszą profesję zakonną w Zgromadzeniu Salezjańskim. Studiował filozofię i teologię, a święcenia kapłańskie przyjął 29 czerwca 1933 roku w Przemyślu z rąk bp. Franciszka Bardy.

Pracował jako wychowawca i duszpasterz młodzieży w dziełach salezjańskich m.in. w Oświęcimiu, Lwowie, Przemyślu i Skawie. Był ceniony za prostotę, dobroć i oddanie młodym ludziom. Podczas II wojny światowej posługiwał w Krakowie na „Łosiówce”, gdzie katechizował młodzież.

Prymicje ks. Ludwika Mroczka w Kętach – 2 lipca 1933 roku.

22 maja 1941 roku został aresztowany przez gestapo podczas sprawowania Mszy św. w seminaryjnej kaplicy. Niemcy oskarżyli go o działalność konspiracyjną. Po pobycie w więzieniu przy ul. Montelupich został wywieziony do obozu Auschwitz, gdzie otrzymał numer 17340.

W obozie przeszedł ciężkie tortury i brutalne pobicia. Pomimo ogromnego cierpienia podtrzymywał współwięźniów na duchu, umacniając ich prostą i głęboką wiarą. Zmarł 5 stycznia 1942 roku w opinii świętości, mając 36 lat.

Proces beatyfikacyjny ks. Ludwika Mroczka prowadzony był w ramach procesu drugiej grupy polskich męczenników z okresu II wojny światowej. Papież Leon XIV 24 października 2025 roku zatwierdził dekret o jego męczeństwie.

fot. Archidiecezja Krakowska