Ks. Pytraczyk na papieskim Groniu: kapłan głosi nie własne słowo, lecz słowo Boga

  • 14 czerwca 2026, Robert Karp

„Słowo Boże jest prawdą i jest życiem. Gdy lekceważymy Boże prawa, konsekwencje bywają tragiczne” – przestrzegł ks. Jerzy Pytraczyk podczas Mszy św. odprawionej 14 czerwca 2026 r. na Groniu Jana Pawła II. Proboszcz parafii św. Jana Chrzciciela w Brennej zachęcił wiernych do modlitwy o nowe powołania kapłańskie oraz do przyjmowania i realizowania Ewangelii w codziennym życiu.

Nawiązując do słów Jezusa: „Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało”, kaznodzieja przypomniał, że Kościół nieustannie potrzebuje nowych kapłanów. Zwrócił uwagę, że odpowiedzią na malejącą liczbę powołań powinna być przede wszystkim modlitwa, do której wzywa sam Chrystus.

– Pan Jezus nie podaje skomplikowanych recept. Mówi po prostu: Proście Pana żniwa. Modlitwa jest zawsze najskuteczniejszym sposobem troski o nowe powołania – zaznaczył.

Podzielił się doświadczeniami wieloletniej posługi misyjnej w Tanzanii. Ks. Pytraczyk opowiedział o dynamicznym rozwoju tamtejszych seminariów duchownych. Wspominał, że liczba kandydatów do kapłaństwa była tak duża, iż konieczna stała się rozbudowa budynków seminaryjnych, a niektórzy alumni początkowo mieszkali w bardzo skromnych warunkach.

Kaznodzieja wyjaśnił, dlaczego posługa kapłana pozostaje niezastąpiona. Odwołał się do postaci Mojżesza z pierwszego czytania i wskazał, że kapłan jest tym, który spotyka Boga i przekazuje ludziom Jego słowo oraz wskazania dotyczące życia.

– Ksiądz nie głosi własnej nauki, ale słowo Boże, które jest prawdą i życiem. Dlatego tak ważne jest, aby tego słowa słuchać i przyjmować je z wiarą – stwierdził.

Przywołał również wspomnienie swojego dziadka z Zawoi, który zachęcał, by wsłuchiwać się w nauczanie kapłana nie ze względu na jego osobiste cechy, ale dlatego, że przekazuje Ewangelię.

Kaznodzieja odwołał się do jednej z powieści Zofii Kossak, przedstawiając historię króla Jerozolimy Jana de Brienne. Na jej przykładzie ukazał konsekwencje odrzucania Bożego prawa i kierowania się wyłącznie własnymi pragnieniami.

– Są pewne prawa i zasady życia, których nie można lekceważyć. Gdy człowiek odrzuca Boże przykazania, skutki jego decyzji mogą ciągnąć się przez wiele lat i dotykać także innych ludzi – podkreślił.

Na zakończenie zachęcił wiernych do wierności Ewangelii oraz modlitwy o nowych głosicieli słowa Bożego.

– Prośmy Maryję, aby nie zabrakło tych, którzy będą głosić Boże słowo, a także ludzi gotowych przyjmować je i wprowadzać w życie – zaapelował.

fot. Maria Jakubowska-Szczotka