Ks. Studenski: lek na lęk ma imię: Jezus

  • 1 maja 2026, Robert Karp

„Niech się nie trwoży serce wasze” – to zdanie z Ewangelii staje się punktem wyjścia do najnowszej medytacji ks. Marka Studenskiego z cyklu „Szklanka dobrej rozmowy” na 5. Niedzielę Wielkanocną, 3 maja 2026 r. Kapłan zwraca uwagę, że lęk jest jednym z najpoważniejszych doświadczeń współczesnego człowieka, a jego skala – jak podkreślają także specjaliści – stale rośnie. Duchowny wyjaśnia zarazem, że prawdziwa wiara nie polega jedynie na szukaniu ratunku, ale na świadomym wyborze Chrystusa jako Pana i poddaniu się Jego woli.

Ks. Studenski zaznacza, że Jezus nie oferuje łatwych pocieszeń ani obietnicy życia bez problemów. Nie mówi, że wszystko dobrze się ułoży czy że człowiek uniknie cierpienia. „Recepta na lęk jest jedna – jest nią On sam” – podkreśla, wskazując na wezwanie Chrystusa: „Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie”.

Kaznodzieja przywołuje współczesne świadectwa, m.in. słowa astronauty uczestniczącego w misji Artemis II, który przypomniał, że Ziemia jest jak „statek kosmiczny” dający człowiekowi bezpieczeństwo w bezkresie kosmosu. Jednocześnie podkreślił, że największą tajemnicę życia objawił Jezus Chrystus: miłość Boga i bliźniego. Jak akcenetuje, prawdziwe poczucie bezpieczeństwa rodzi się z relacji z Bogiem.

Kapłan przywołuje historię ekscentrycznej budowy domu przez Sarę Winchester, wdowy po słynnym producencie broni. Dzieli się refleksją nad planetą Wenus, która mimo podobieństwa do Ziemi okazuje się miejscem skrajnie nieprzyjaznym życiu. To kontrast wobec daru, jakim jest świat stworzony dla człowieka.

W rozważaniach pojawia się ewangeliczna scena Jezusa kroczącego po jeziorze. Ks. Studenski zauważa, że apostołowie odzyskali pokój nie dlatego, że ustała burza, ale dlatego, że pojawił się Jezus. Historia św. Piotra pokazuje natomiast, że istotą wiary nie jest szukanie jakiegokolwiek ratunku, lecz wybór konkretnej Osoby: „Panie, ratuj mnie” – czyli zgoda, by zbawienie przyszło właśnie od Chrystusa.

Kapłan przypomina również, że brak oparcia w Bogu prowadzi człowieka do poszukiwania bezpieczeństwa w przypadkowych i często irracjonalnych miejscach. Tymczasem Ewangelia przynosi pewność zwycięstwa – porównaną do oglądania meczu, którego wynik już znamy. „Jezus zwyciężył” – podkreśla ks. Marek i zachęca do przeżywania życia w perspektywie tej obietnicy.

Na zakończenie ks. Studenski przywołuje świadectwa ludzi głębokiej wiary, m.in. działalność George’a Müllera, który poprzez modlitwę doświadczał konkretnych odpowiedzi Boga. To potwierdza słowa Jezusa, że wierzący mogą dokonywać wielkich dzieł – jeśli całkowicie Mu zaufają.