Ks. Studenski o drodze bez skrótów i lękach, które oddalają od Boga

  • 20 lutego 2026, Robert Karp

Nowa medytacja wielkopostna ks. Marka Studenskiego na I Niedzielę Wielkiego Postu, 22 lutego 2026 r., przywołuje ewangeliczną scenę walki Jezusa z pokusami. W obrazie tym – jak podkreśla duchowny – diabeł proponuje „drogę na skróty”: sukces bez wysiłku, władzę bez ofiary i uznanie bez pokory.

Inspiracją dla współczesnego odczytania Ewangelii staje się historia młodego skoczka narciarskiego Kacpra Tomasiaka, który zaledwie 100 metrów od studia diecezjalnego, w kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa, służy jako lektor. Ks. Marek przypomina, że w przeddzień jego wyjazdu na olimpijskie zawody Duszpasterstwo Służby Liturgicznej diecezji opublikowało poruszające słowa wsparcia: „Nosiłeś kadzidło przed Panem. Teraz niech Pan Cię poniesie daleko i bezpiecznie”.

Ks. Studenski zestawia pokusę spektakularnego „skoku” z narożnika świątyni, proponowaną przez złego ducha, z autentycznym świadectwem młodego sportowca. Podkreśla, że różnica tkwi w intencji: diabeł kusi do pychy i szukania poklasku, podczas gdy Kacper – czyniąc przed każdym skokiem znak krzyża – pozostaje skupiony i pokorny, unikając rozproszenia popularnością.

Kaznodzieja przywołuje także przykład słoweńskiego mistrza Domena Prevca, wychowanego w głęboko wierzącej rodzinie, by pokazać, że sport i wiara mogą iść w parze, a prawdziwa siła rodzi się z zakorzenienia w wartościach.

Ks. Studenski przytacza opowieść o „nauczycielu perfekcji”, który oferuje łatwą doskonałość kosztem autentyczności. To – jak wyjaśnia ks. Studenski – obraz działania złego ducha, który obiecuje szczęście bez trudu, lecz w rzeczywistości pozbawia człowieka wnętrza, relacji i sensu.

Kapłan zwraca uwagę, że u podstaw pokus leży lęk: o bezpieczeństwo, o przyszłość, o kontrolę nad życiem. Zdaniem kapłana, współczesnym jego źródłem bywa także nadmiar informacji – szczególnie tych, które wzmagają niepokój i prowadzą do fałszywych diagnoz, zamiast do prawdziwego uzdrowienia.

W konkluzji ks. Studenski przypomina, że Wielki Post to czas powrotu do Boga, który nie szuka człowieka, by go potępić, lecz by go ocalić – jak w obrazie policji ratującej złodzieja przed zatrutym pokarmem. „Na skróty do szczęścia nie da się dojść” – podkreśla kaznodzieja, zachęcając do drogi wiary, cierpliwości i zaufania.