Ks. Studenski o Stanisławie Celińskiej – doświadczyła mocy Boga
Chrześcijańska nadzieja nie polega na oczekiwaniu szybkiego sukcesu ani łatwego rozwiązania problemów, lecz na ufności w ostateczne zwycięstwo Boga – podkreśla ks. Marek Studenski w najnowszej medytacji na 7. Niedzielę Wielkanocną, 17 maja 2026 r. Duchowny, odwołując się do tzw. „paradoksu Stockdale’a”, przekonuje, że wiara wymaga realizmu i cierpliwości, a nie złudnego optymizmu.
Punktem wyjścia rozważania jest historia amerykańskiego admirała i pilota wojskowego Jamesa Stockdale’a, który po zestrzeleniu podczas wojny w Wietnamie przez siedem lat przebywał w niewoli. Jak wspominał po uwolnieniu, najszybciej załamywali się ci, którzy łudzili się rychłym wyzwoleniem. – „Optymiści załamywali się jako pierwsi” – cytuje jego słowa ks. Studenski i wyjaśnia, że prawdziwa nadzieja polega na wierze w ostateczne zwycięstwo, ale bez budowania iluzji szybkiego rozwiązania.
Kapłan odnosi tę postawę do apostołów przeżywających Wniebowstąpienie Jezusa. Zamiast natychmiastowego triumfu słyszą wezwanie do cierpliwego świadczenia o Ewangelii i oczekiwania na moc Ducha Świętego.
Ks. Studenski przywołuje także świadectwo zmarłej niedawno aktorki Stanisławy Celińskiej, która – mimo trudnych doświadczeń życiowych – dawała świadectwo głębokiej wiary i przebaczenia. Przypomina jej słowa o tym, że „nic się nie kończy” i że człowiek „ma dokąd wracać”. Podkreśla, że jej ufność nie była oparta na „tanich pociechach”, lecz na dojrzale przeżywanej relacji z Bogiem.
W medytacji pojawia się również historia sparaliżowanego psychologa Jerry’ego Longa, który po lekturze książki Viktora Frankla „Człowiek w poszukiwaniu sensu” odnalazł sens życia i sam zaczął pomagać innym. To właśnie odkrycie sensu – zaznacza ks. Studenski – pozwala człowiekowi przetrwać najtrudniejsze doświadczenia.
Duchowny wskazuje także na współczesne przestrzenie ewangelizacji. Przywołuje dane z Francji, gdzie w tegoroczną Wielką Sobotę chrzest przyjęło ponad 21 tys. osób, z których większość po raz pierwszy zetknęła się z Ewangelią w internecie. To – jego zdaniem – potwierdza, że obecność chrześcijan w sieci jest dziś koniecznością.
Ks. Studenski przypomina, że uroczystość Wniebowstąpienia kieruje wzrok ku ostatecznemu sensowi ludzkiego życia. – Nadzieja nieba nie zwalnia z zaangażowania w przemianę świata, ale uzdalnia do jeszcze gorliwszej służby tu i teraz – podkreśla.