Ks. Studenski o skarbie, który można znaleźć niespodziewanie

  • 6 marca 2026, Robert Karp

W najnowszej medytacji z cyklu „Szklanka dobrej rozmowy” na 3. Niedzielę Wielkiego Postu, 8 marca 2026 r., ks. Marek Studenski nawiązuje do ewangelicznej sceny spotkania Jezusa z Samarytanką przy studni (J 4,5–42). Punktem wyjścia rozważania jest historia, która pokazuje, że czasem wychodzimy po coś zwyczajnego, a odnajdujemy prawdziwy skarb.

Kapłan przypomina wydarzenie z 1992 roku w miejscowości Hoxne. Rolnik Peter Watling zgubił na polu młotek i poprosił o pomoc swojego przyjaciela Erica Lawesa, który posiadał wykrywacz metalu. Podczas poszukiwań urządzenie zaczęło reagować w nietypowy sposób. Okazało się, że pod ziemią znajdował się jeden z największych skarbów z czasów Cesarstwa Rzymskiego – ponad 15 tysięcy złotych i srebrnych monet oraz setki przedmiotów, w tym słynna rzymska pieprzniczka w kształcie kobiety. Odkrycie, znane dziś jako Hoxne Hoard, można oglądać w British Museum. Co ciekawe – archeolodzy odnaleźli także zgubiony młotek.

– Wyszedł szukać młotka, a znalazł skarb – mówi ks. Studenski. – Podobnie było z Samarytanką. Wyszła po wodę, a znalazła coś nieskończenie cenniejszego.

W Ewangelii kobieta przychodzi do studni w południe – w porze, gdy zwykle nikt tam nie przychodził. Jak wyjaśnia kaznodzieja, mogło to wynikać z jej trudnej sytuacji życiowej i społecznego odrzucenia. Spotkanie z Jezusem staje się jednak początkiem całkowitej przemiany. Rozmowa prowadzi ją do odkrycia, że stoi przed Mesjaszem.

Kapłan przywołuje również współczesne świadectwo nawrócenia włoskiej modelki i aktorki Anny Golędzinowskiej. Po trudnym dzieciństwie i doświadczeniach wykorzystywania w młodości zrobiła karierę w świecie mediów. Sława i sukces nie przyniosły jej jednak wewnętrznego pokoju. Przełom nastąpił podczas pobytu w Medjugorje, gdzie – jak wspomina – podczas Drogi Krzyżowej na górze Križevac doświadczyła głębokiego poruszenia serca i przebaczenia osobom, które ją skrzywdziły. Swoją historię opisała później w książce Twarzą w twarz z diabłem.

Pojawia się także przykład hollywoodzkiej gwiazdy Elizabeth Taylor, znanej z licznych małżeństw i słynnej kolekcji diamentów. Zdaniem ks. Studenskiego, jej historia pokazuje, że nawet wielkie bogactwo i sukces nie zaspokoją najgłębszego pragnienia serca człowieka.

– Jezus mówi Samarytance: Kto będzie pił wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki. Człowiek może próbować zaspokoić pragnienie szczęścia na wiele sposobów, ale prawdziwe spełnienie znajduje się dopiero w spotkaniu z Bogiem – podkreśla autor medytacji.

Na zakończenie kapłan posługuje się obrazem latarki w telefonie komórkowym. Nawet małe światło potrafi pomóc odnaleźć drogę w ciemności. Tymczasem – jak zaznacza – spotkanie z Chrystusem jest światłem znacznie potężniejszym, które może całkowicie zmienić sposób patrzenia na życie.

Samarytanka, która przyszła do studni w samotności i wstydzie, po spotkaniu z Jezusem wraca do miasta i odważnie mówi innym o tym, co przeżyła. – Fakty jej życia się nie zmieniły, ale zmieniła się ona sama. Spotkanie z Jezusem daje człowiekowi odwagę i nowe spojrzenie na wszystko, co przeżywa – podsumowuje ks. Marek Studenski.